REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dworczyk: Przyspieszamy szczepienia. Będziemy mieli 2,3 mln wolnych miejsc

2021-04-01 13:43, akt.2021-04-01 14:48
publikacja
2021-04-01 13:43
aktualizacja
2021-04-01 14:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Dzięki zaangażowaniu szeregu polityków na forum europejskim, w tym premiera Mateusza Morawieckiego, w środę została podjęta decyzja, że teraz dostaniemy blisko milion szczepionek Pfizera, które mieliśmy otrzymać jesienią - oświadczył w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk: Przyspieszamy szczepienia. Będziemy mieli 2,3 mln wolnych miejsc
Dworczyk: Przyspieszamy szczepienia. Będziemy mieli 2,3 mln wolnych miejsc
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Dworczyk, który pełni również funkcję pełnomocnika rządu ds. szczepień, podczas konferencji prasowej odniósł się do - jak mówił - zdarzeń, które miały miejsce w ciągu kilkunastu godzin. Chodzi o możliwość rejestracji na szczepienia dla osób w wieku 40-59 lat, które wypełniały od stycznia formularz, deklarując gotowość do zaszczepienia się.

"My od stycznia powtarzaliśmy, że jak będzie taki moment, jak będzie zbliżała się ich grupa wiekowa, we właściwym momencie te osoby dostaną priorytetową możliwość zarejestrowania się" - podkreślił Dworczyk. Informowaliśmy również o tym, że pierwszeństwo zapisów na szczepienia będą miały osoby, które wypełniły deklaracje o gotowości do zaszczepienia się - mówił. Jak dodał, nowelizacja rozporządzenia w tym zakresie jest przygotowywana; w czwartek ma być zakończona.

Jak mówił, w ostatnich dniach widoczny był zdecydowany spadek dynamiki rejestracji osób powyżej 60 roku życia. "Mimo tego, że terminy wciąż się zwiększają, to zainteresowanie rejestracją w wyraźny sposób opadło w tej grupie, która w tej chwili się rejestruje" - mówił.

Wakacje na giełdzie

Jednocześnie - dodał - pojawiły się nowe informacje o szczepionkach. "Dzięki zaangażowaniu szeregu polityków na forum europejskim, w tym premiera Mateusza Morawieckiego, wczoraj została podjęta decyzja, że dostaniemy blisko milion szczepionek Pfizera, które mieliśmy otrzymać jesienią, dostaniemy teraz, więc tych szczepionek pojawia się coraz więcej" - mówił.

W kontekście szczepionek, których jest coraz więcej - mówił - "wolnych terminów do szczepień w kwietniu i w maju, do końca tych dwóch miesięcy, mamy 1,8 mln, a jeszcze teraz, na kwiecień dokładamy kolejne pół miliona slotów, czyli będziemy mieli do wypełnienia 2,3 mln wolnych miejsc".

Poproszony o doprecyzowanie zapowiedzi, że do sierpnia każdy chętny Polak będzie zaszczepiony, Dworczyk powiedział, że chodzi o zaszczepienie wszystkich grup wiekowych - a więc osób w wieku 18+ - co najmniej jedną dawką szczepionki.

Dworczyk o błędzie systemu przy zapisach na szczepienia dla osób 40+

"Uruchomiliśmy dzisiaj w nocy e-skierowania, które zostały wystawione dla tych osób, które się wcześniej zgłosiły w styczniu, w lutym czy w marcu, w wieku od 40 do 59 lat" - poinformował minister. "Łącznie takich osób zgłosiło się ok. 680 tys. Natomiast w tej grupie czterdziestolatkowie stanowią ok. 350 tys." - dodał.

Jak podkreślał, "założenie było takie, że te osoby zaczną być obdzwaniane dzisiaj od rana przez automat z propozycjami terminów szczepień, przy czym grupa czterdziestolatków miała otrzymywać propozycję na połowę i drugą połowę maja". "Niestety, w skutek błędu systemu, zaczęły być zapisywane te osoby również w kwietniu" - mówił szef KPRM.

"O tym jak jest dużo wolnych miejsc w niektórych miastach świadczy fakt, że są osoby, które dzisiaj rano rejestrując się otrzymały termin jeszcze na dziś bądź na jutro" - przyznał Dworczyk. "Około 60 tys. czterdziestolatków otrzymało terminy na kwiecień" - podał.

Dworczyk podkreślił, że w związku z uruchamianiem szczepień populacyjnych dla kolejnych grup wiekowych może się zdarzyć sytuacja, w której terminy różnych grup będą się na siebie nakładać. Poinformował, że w kwietniu zostanie dodanych około 0,5 mln dodatkowych terminów.

"40-latkowie, którzy zostali zapisani na kwiecień przez błąd systemu, dostaną propozycję terminów majowych, otrzymają taką informację w dniu jutrzejszym. W ciągu jednego dnia ten błąd naprawimy i za niego bardzo przepraszamy" - powiedział.

Osoby powyżej 50. roku życia, które zostały zapisane w czwartek na szczepienia, nie będą miały zmienianych terminów szczepień, bo już za kilkanaście dni rozpoczniemy ich rejestrację i ich szczepienia w ramach planu, który prezentowaliśmy - powiedział w czwartek szef KPRM, pełnomocnik rządy ds. szczepień Michał Dworczyk.

Te osoby, które zapisały się na czwartek, czy na piątek na pewno będą mogły skorzystać ze szczepienia, nikt ich nie odwoła - zapewnił szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. "Dlatego że w ich miejsce byśmy już dzisiaj nie znaleźli nikogo innego, a naszym najlepiej pojętym interesem narodowym jest zaszczepienie jak najszybsze jak największej części populacji" - tłumaczył szef KPRM.

Dworczyk dodał, że w wyniku błędu systemu 40-latkowie byli zapisywani na kwiecień, a nie na maj, a jako drugi błąd wskazał komunikację. "Drugie potknięcie związane jest z komunikacją, która zdecydowanie wczoraj powinna być bardziej efektywna, bo bez niej właśnie mieliśmy do czynienia z pewnym chaosem czy zdezorientowaniem części osób w wieku 40 i 50 lat i za te dwa potknięcia przepraszamy" - powiedział szef KPRM.

Zaznaczył, że to, co spowodowało "błąd systemu" jest obecnie analizowane. "Przy czym, nie po to, by demonstracyjnie ścinać czyjąś głowę, ale po to, by nigdy taki błąd się nie powtórzył" - stwierdził. Zaznaczył, że nie ma 100 proc. gwarancji, że jeśli chodzi o system szczepień "żaden błąd się nigdy nie powtórzy".

"Analizujemy dokładnie to, co się zdarzyło, by uniknąć podobnego zdarzenia na przyszłość" - mówił. Zaznaczył jednocześnie, że narodowy program szczepień jest realizowany od stycznia, "mamy w systemie 11 milionów rekordów" i bardzo dużo rzeczy w międzyczasie zmieniało się, dlatego, że nie pojawiały się dostawy szczepionek albo pojawiały się z opóźnieniem, a wówczas trzeba było zmienić szereg decyzji i procedur.

"I to jest takie pierwsze potknięcie, mam nadzieję, że ostatnie" - dodał szef KPRM.

Dworczyk był pytany o swoją odpowiedzialność polityczną za zamieszanie z zapisami na szczepienia. Opozycja w czwartek wskazywała, że Dworczyk powinien podać się do dymisji. "Jeśli chodzi o moją odpowiedzialność, jestem zawsze do dyspozycji pana premiera i zgodnie z jego decyzją w każdej chwili oczywiście mogę zmienić zadania, którymi się zajmuję" - odpowiedział szef KPRM.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień był również pytany dlaczego w czwartek otwarto zapisy na szczepienia, skoro na wtorkowej konferencji prasowej zostały przedstawione inne zmiany w harmonogramie szczepień.

"Sytuacja jest dynamiczna i zmienia się każdego dnia, bo analizujemy wstępną liczbę slotów - czyli terminów, na które można się zapisać. W czasie (wtorkowej) konferencji jeszcze nie było decyzji, że akurat te grupy wiekowe, które złożyły deklaracje chęci zaszczepienia się za pośrednictwem formularza zostaną uruchomione dzisiaj" - powiedział Dworczyk.

Podkreślił, że w sprawie szczepień trzeba być elastycznym - jeżeli pojawia się więcej szczepionek, a mniej jest zarejestrowanych osób z danego rocznika, to trzeba przyspieszyć zapisy. "Nie wykluczamy, iż rocznik 1962 być może nawet trochę wcześnie rozpoczniemy rejestrować" - dodał. Zgodnie z przedstawionym we wtorek planem rocznik ten miałby rozpocząć rejestrację od 12 kwietnia.

Szef KPRM był również pytany o to, czy o zmianach w systemie szczepień wiedział premier Mateusz Morawiecki. "Oczywiście, że i pan premier, i pan minister zdrowia znają Narodowy Program Szczepień, natomiast na tym polega podział kompetencji, że nie o każdym szczególe każdy z członków Rady Ministrów, czy sam pan premier jest informowany" - odpowiedział Dworczyk.

Dworczyk podkreślił, że minister zdrowia Adam Niedzielski ma bieżącą informację na temat realizacji programu szczepień. Ale - jak dodał - akurat ministra zdrowia w środę na sztabie osób zaangażowanych w koordynację programu szczepień nie było.

Szef KPRM powiedział, że Niedzielski jest skupiony na walce z Covid-19 i kryzysie epidemicznym na Śląsku. "Więc pan minister nie był obecny i pewnie stąd to opóźnienie w informacji, która do pana ministra dotarła" - zaznaczył minister.

Dworczyk: Po świętach przedstawimy zasady i terminy szczepień w nowej formule

We wtorek przedstawiciele rządu zapowiedzieli plan mający na celu przyspieszenie realizacji Narodowego Programu Szczepień. Zakłada on m.in. zwiększenie liczby punktów szczepień, zwiększenie grona osób kwalifikujących do szczepienia oraz wprowadzenie szczepień populacyjnych.

Dworczyk był pytany podczas czwartkowej konferencji prasowej o tworzenie nowych punktów szczepień m.in. w zakładach pracy.

"Po świętach rozpoczniemy szczegółowo informować, przedstawiać zasady i terminy szczepień w nowej formule - w zakładach pracy, w formule drive-thru, jak i w punktach, które są tworzone przez samorządy i indywidualnie przez ratowników medycznych czy pielęgniarki" - przekazał szef KPRM i pełnomocnik rządu ds szczepień.

Jak podkreślił, "jest duże zainteresowanie". "Szereg firm dopytuje się o możliwości szczepienia swoich pracowników. Na razie chcemy, żeby były to największe firmy, bo zależy nam na tempie szczepień. Natomiast z czasem, niewykluczone, zostaną objęte tym systemem mniejsze firmy, podmioty" - zaznaczył Dworczyk.

W drugim kwartale Polacy będą mogli przyjąć szczepionkę w przychodniach POZ (i innych stacjonarnych placówkach medycznych), szpitalach rezerwowych, szpitalach powiatowych (w każdym powiecie 1 szpital), punktach samorządowych (w każdym powiecie 1 punkt samorządowy), punktach drive-thru, zakładach pracy oraz w aptekach.

Zmienić mają się również zasady kwalifikacji i wykonywania szczepień. W drugim kwartale zarówno zakwalifikować do szczepienia, jak i je wykonać będą mogli lekarz, lekarz stomatolog, felczer, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, diagnosta laboratoryjny, farmaceuta, fizjoterapeuta oraz student ostatniego roku studiów medycznych.

autor: Rafał Białkowski, Mateusz Roszak, Aleksandra Rebelińska

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jes
Klasa średnia jaka powstanie to będzie rodzina pisowska +. Tylu co się obłowi na tej pandemii to jeszcze Polska nie widziała.
jag63
Uważam, że to "Wina Tuska".

Ale co ?
A nieważne co.

"Tuska Wina".

.
wrecker
W Patologii i Spychologii (w skrócie PiS) codziennie to samo, jeden wielki burdel ze szczepieniami ale zawsze wina albo UE albo opozycji
zenonn
Do lata wszyscy chętni będą zaszczepieni. Potem łapanka?

https://portal.abczdrowie.pl/prof-simon-szczepionka-nie-zakonczy-epidemii-wideo
przedsiebiorca30
Jestem w samym centrum tego bagna o nazwie Narodowy Program Szczepień, wypowiem się więc w imieniu punktu szczepień. NFZ jak i cały ten rząd to zwyczajni oszuści. Organizacja szczepień jest w stylu ułańskiej fantazji, prowadzona przez każdy podmiot jak chce. Po 4 miesiącach szczepienia w centrali ktoś się zorientował, że dostawy Jestem w samym centrum tego bagna o nazwie Narodowy Program Szczepień, wypowiem się więc w imieniu punktu szczepień. NFZ jak i cały ten rząd to zwyczajni oszuści. Organizacja szczepień jest w stylu ułańskiej fantazji, prowadzona przez każdy podmiot jak chce. Po 4 miesiącach szczepienia w centrali ktoś się zorientował, że dostawy między wtorkiem a piątkiem do punktów nie zapewnią ciągłości szczepień przy bardzo krótkich terminach ich ważności. Sam pomysł o konieczną zmianę wyszedł od punktów szczepień. Liczba wykonanych szczepień z tymi rejestrowanymi w systemie się nie zgadza, bo jak to określili przedstawiciele NFZ, w systemie czasami to znika. Mniejsza o to, że oni mają burdel, ale na tej podstawie zaniżają wypłaty punktom szczepień od 5 do10%. Taka legalna kradzież. Na pytanie z jakiego systemu korzysta NFZ, jest odpowiedź, że my mamy jeszcze inne dane przygotowane tylko dla nich (wtf?). Skąd ktoś ma wiedzieć, że oni liczą dobrze? A wiadomo, że nie bo to jest problem zgłaszany masowo przez wiele punktów na wszelkich szkoleniach. Przy okazji dane później nie będą się zgadzać z faktycznie liczbą dokonanych szczepień, bo ludzie wypadają z systemu mimo przyjęcia szczepionki. Nie zdziwiłbym się gdyby ten system specjalnie był tak robiony bo podziemie szczepionkowe też istnieje, a ludzie płacą po kilkaset złotych. Na końcu dowiadujemy się, że będziemy szczepieni wszędzie, w tym na ulicy. Proponuję na stacjach benzynowych i przeszkolić ad hoc personel stacji. Lekarzy, pielęgniarek i sprzętu do weryfikacji i ewentualnego ratowania przecież nie trzeba, a później będzie lament bo jak coś się komuś wydarzy to liczba niechętnych wzrośnie jeszcze bardziej.
zenonn
https://plblog.kaspersky.com/coronavirus-vaccines-darknet/14529/
inic
Szczepienia 40 - 59 l. w PL: it's a prank bro, it's a prank ;)

Powiązane: Narodowy Program Szczepień przeciw wirusowi SARS-CoV-2

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki