REKLAMA

Drogi wynajem w Berlinie. Większość marzy o własnym mieszkaniu przez rosnące czynsze

2021-07-18 06:00
publikacja
2021-07-18 06:00
Drogi wynajem w Berlinie. Większość marzy o własnym mieszkaniu przez rosnące czynsze
Drogi wynajem w Berlinie. Większość marzy o własnym mieszkaniu przez rosnące czynsze
fot. Sean Pavone / / Shutterstock

84 proc. mieszkań w Berlinie oferowanych jest na wynajem. O własnych czterech ścianach marzy 60 procent berlińczyków, ale niemal połowy nie stać na kupienie mieszkania - wynika z ankiety przeprowadzonej przez ośrodek YouGov.

W Berlinie zaledwie 14 procent osób planuje zakup domu w ciągu najbliższych pięciu lat.

Dla 40 procent ankietowanych w Berlinie głównym powodem ewentualnego zakupu nieruchomości są rosnące czynsze. "Nie jest to zaskakujące, bo ponad jedna czwarta respondentów zadeklarowała, że wydaje na mieszkanie co najmniej 50 procent dochodu netto w gospodarstwie domowym" - pisze dziennik "Berliner Zeitung".

Tylko 4 procent uczestników badania rozważa zakup nieruchomości ze względu na utrzymujące się niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych.

Sześć procent ankietowanych liczy na więcej przestrzeni dla siebie i swojej rodziny. Obecnie w Berlinie mają oni do dyspozycji średnio 76 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej, podczas gdy w kraju jest to 95 metrów kwadratowych. "Berlińczycy chcieliby mieć 102 metry kwadratowe powierzchni mieszkalnej, w całych Niemczech pożądane jest 125 metrów kwadratowych" - informuje dziennik.

"Rynek mieszkaniowy w Berlinie to rynek wynajmu. Około 1,6 mln mieszkań oferowanych jest na wynajem, co odpowiada 84-procentowemu udziałowi w rynku. W pozostałych 300 tys. mieszkań mieszkają ich właściciele" - wskazuje "BZ".

Udział mieszkań na wynajem w rynku jest szczególnie wysoki w dzielnicach Mitte, Friedrichshain-Kreuzberg i Lichtenberg, gdzie wynosi ponad 90 procent (stan na 2019 r.) - wynika z raportu Investitionsbank Berlin's Housing Market Report 2020. Udział mieszkań na wynajem w dzielnicach Charlottenburg-Wilmersdorf i Neukoelln jest nieco powyżej średniej berlińskiej. Udział wynajmowanych mieszkań jest niższy niż 80 procent przede wszystkim w położonych dalej od centrum dzielnicach takich jak Steglitz-Zehlendorf, Reinickendorf i Marzahn-Hellersdorf.

"Jednak odsetek mieszkań wynajmowanych spada, również ze względu na przekształcanie mieszkań wynajmowanych w mieszkania własnościowe, zwłaszcza w śródmieściu" - zauważa "BZ". Na przykład udział mieszkań wynajmowanych w dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg spadł z 96 procent w 2010 roku do 91,5 procent w 2019 roku.

Badanie zostało przeprowadzone przez YouGov Deutschland na zlecenie dostawcy usług finansowych Swiss Life Select.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Źródło:PAP
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Powiązane: Najem i wynajem mieszkania

Komentarze (57)

dodaj komentarz
tonycairoli
Przyszlosc wg UE: mieszkanie z najmu max 40m2, auto z najmu albo zbiorkom, dieta bezmiesna, elektrycznosc i woda bardzo droga zeby zniechecic, wczasy pod miastem na dzialce pracowniczej (tansze i zdrowsze warzywa niz te sprowadzone z Ameryki Pld). Dejavu?
jpelerj
Ale prorządowymi trollami posypało! To widać po pseudo-argumentacji w motywie "Niemcy zazdroszczą, że możemy kupować, a ich nie stać, chociaż zarabiają więcej niź Polacy, to muszą żyć z zasiłków państwa". Też macie wrażenie, że deweloperzy zapłacili prorządowym trollom za akcję, a ci wypuścili Ale prorządowymi trollami posypało! To widać po pseudo-argumentacji w motywie "Niemcy zazdroszczą, że możemy kupować, a ich nie stać, chociaż zarabiają więcej niź Polacy, to muszą żyć z zasiłków państwa". Też macie wrażenie, że deweloperzy zapłacili prorządowym trollom za akcję, a ci wypuścili swoje zwykłe bezsensowne hasła i masowe czerwone łapki od dzisiaj rana, jak zaczęli pracę? To już na rynku nerwowo musi być. LOL
trolley
No bo tutaj to już co niektórzy kompletnie odlatują w propagandzie. "Niemcy zazdroszczą Polakom" i takie tam bzdury jak to Niemca niby stać na mniej niż Polaka. Tutaj to bardziej w kontekście nieruchów ktore będą niby równać do cen niemieckich. Bo niby Polacy są tacy bogaci żeby płacić za byle nore w Polsce No bo tutaj to już co niektórzy kompletnie odlatują w propagandzie. "Niemcy zazdroszczą Polakom" i takie tam bzdury jak to Niemca niby stać na mniej niż Polaka. Tutaj to bardziej w kontekście nieruchów ktore będą niby równać do cen niemieckich. Bo niby Polacy są tacy bogaci żeby płacić za byle nore w Polsce jak za apartamenty w Berlinie czy innym Monachium hehe. Czyli zwykłe bzdury wyssane z brudnych paluchów.
men24a odpowiada trolley
Według obliczeń banku DZ Bank AG aktywa finansowe prywatnych gospodarstw domowych w Niemczech wzrosły w 2020 roku o 393 mld euro, osiągając rekordową wartość 7,1 bln euro. To prawie o sześć procent więcej niż w roku ubiegłym.

Niemcy w jeden rok zaoszczędzili więcej jak bogaci Polacy przez całe życie
trolley odpowiada men24a
Dlatego musi przyjść moment, w którym bardzo boleśnie zostaną zweryfikowane propagandowe brednie. Pojawiło się zbyt dużo ludzi którzy naprawdę uwierzyli, że od samego mieszania herbata stanie się słodsza. Póki co kryzys został tylko odciągnięty w czasie. I uderzy z podwójną mocą przez te wszystkie "działania Dlatego musi przyjść moment, w którym bardzo boleśnie zostaną zweryfikowane propagandowe brednie. Pojawiło się zbyt dużo ludzi którzy naprawdę uwierzyli, że od samego mieszania herbata stanie się słodsza. Póki co kryzys został tylko odciągnięty w czasie. I uderzy z podwójną mocą przez te wszystkie "działania antykryzysowe", które paradoksalnie go pogłębią. To będzie ten bardzo przykry moment w którym zobaczymy gdzie są Niemcy a gdzie Polska.
men24a odpowiada trolley
Ostatnio wiceminister wciskał swojemu elektoratowi że klasa średnia to 4 tys zł a bogacze to 10 tys zł. No to kasjerka Kauflanda w Niemczech z kwota wolna od podatku 50 tys zł to jest super bogaczem.

Związkowcy z Kauflandu domagają się takich samych pensji, jakie mają pracownicy sieci w Niemczech i Czechach Przypomnijmy:
Ostatnio wiceminister wciskał swojemu elektoratowi że klasa średnia to 4 tys zł a bogacze to 10 tys zł. No to kasjerka Kauflanda w Niemczech z kwota wolna od podatku 50 tys zł to jest super bogaczem.

Związkowcy z Kauflandu domagają się takich samych pensji, jakie mają pracownicy sieci w Niemczech i Czechach Przypomnijmy: stawka za godzinę pracy w niemieckim Kauflandzie wynosi aktualnie 15,25 euro brutto + premie (na pełen etat będzie to 2440 euro brutto + premie, czyli ponad 10 tys.zł.). To trzy razy więcej niż w Polsce, gdzie średnia zarobków pracowników sklepowych waha się pomiędzy 2900 a 3300 zł brutto (pensja podstawowa).
A najlepsze jest w PL , na bidbiradach zarobki w Polsce na kasie nawet 4 czy 5 tys ale za dwa lata
piotr2019
Rok temu trafiłem na ciekawy raport Deloitte, gdzie porównano m.in. średnie ceny najmu w wielu miastach (https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/at/Documents/presse/deloitte-property-index-2020.pdf). Na str. 26 jest obrazowe porównanie tych cen. Wynika z tego, że w Berlinie cena najmu 1 m2 wynosi 9,1 Euro. W Warszawie Rok temu trafiłem na ciekawy raport Deloitte, gdzie porównano m.in. średnie ceny najmu w wielu miastach (https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/at/Documents/presse/deloitte-property-index-2020.pdf). Na str. 26 jest obrazowe porównanie tych cen. Wynika z tego, że w Berlinie cena najmu 1 m2 wynosi 9,1 Euro. W Warszawie to aż 16,7 euro (nominalnie 83% drożej jak w Berlinie). Jeżeli uwzględnimy różnicę średniej płacy w Berlinie i Warszawie to robi się przepaść.... Kiedyś czytałem, że w Berlinie większość mieszkań ma zamrożony i regulowany czynsz (nie dotyczy to tylko nowych mieszkań wybudowanych po którymś tam roku). Niemniej jednak raport ten pokazuje, że ceny w Warszawie są bardzo wysokie na tle innych miast zachodu, jeżeli uwzględnimy średnie płace w tych miastach.
and00
Berlin jest specyficznym miastem w Europie
To jedna z nielicznych, jeżeli nie jedyna stolica która wcale nie jest bogata w porównaniu z innymi miastami w danym państwie
I ceny nieruchomości oraz najmu są niskie
Zobacz sobie Londyn albo Paryż, tam na wynajem mieszkania normalnej, pracującej rodziny po prostu nie stać
jpelerj odpowiada and00
Ale artykuł jest o Berlinie i pisałeś o Niemcach, których gonimy. Tak szybko się wycofujesz? To po co pisałeś zybertoły?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki