REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Domu nie sprzedam! Chiński bunt przeciw nowym osiedlom [zdjęcia]

2015-04-17 07:00
publikacja
2015-04-17 07:00

Chińskie miasta rozwijają się w szaleńczym tempie. Nowych budynków i infrastruktury przybywa czasami szybciej niż udaje się wysiedlać stamtąd dotychczasowych mieszkańców. Niektórzy z nich nie godzą się zresztą na zmianę miejsca i za żadne pieniądze nie chcą sprzedać swojej ziemi deweloperom. W efekcie ich stare, rozpadające się pojedyncze domy tkwią poutykane pomiędzy nowymi wieżowcami wznoszącymi się dookoła.

Domu nie sprzedam! Chiński bunt przeciw nowym osiedlom [zdjęcia]
Domu nie sprzedam! Chiński bunt przeciw nowym osiedlom [zdjęcia]
fot. ChinaFotoPress / / EastNews

Pojedyncze domy ni stąd, ni zowąd wyrastające na nowoczesnych osiedlach budowanych dla tysięcy nowych mieszkańców to zjawisko, którym można by obdzielić różne kraje, jednak w ostatnich latach mówi się o nim najczęściej jako o fenomenie z Chin. Te pozostałe z poprzedniego układu przestrzennego budynki przypominają gwoździe powbijane w makiety nowych deweloperskich osiedli, dlatego mówią o nich „nail houses”; Chińczycy nazywają je Dingzihu.

Są wyrazem buntu upartych mieszkańców Państwa Środka, nie godzących się na przedmiotową politykę błyskawicznego i bezwzględnego sposobu rozwoju terenów miejskich, zakładającą burzenie dotychczasowych domów i zastępowanie ich nowymi nieruchomościami, o znacznie wyższej wartości, przeznaczonymi dla zupełnie innej klienteli. Właściciele nieruchomości skarżą się, że proponuje się im zaniżone kwoty rekompensaty, inni nie chcą opuszczać domów z indywidualnych względów. W czasie, gdy tysiące niezamożnych obywateli godzi się na przesiedlenie, pozostają ci najbardziej uparci.

Świat z zaciekawieniem ogląda krążące w internecie zdjęcia ich domów, które niczym wyjęte z innej bajki tkwią na trasach nowych dróg czy pomiędzy dopiero co zbudowanymi wieżowcami. Te przypadki trafiają na czołówki mediów, bo deweloperzy ostro walczą o realizację inwestycji, prowadząc wojnę podjazdową.

Jeden z "nail houses" w Chinach, Nanning
Jeden z "nail houses" w Chinach, Nanning (fot. ChinaPhotoPress / EastNews)



Wakacje na giełdzie











"Nail houses" w Chinach - Wenling
"Nail houses" w Chinach - Wenling (fot. DANNY/Imaginechina/NYWWP / EastNews)












"Nail houses" w Chinach - Yichang
"Nail houses" w Chinach - Yichang (fot. Liu jiao/Imaginechina/NYWWP / EastNews)













"Nail houses" w Chinach - Taizhou
"Nail houses" w Chinach - Taizhou (EastNews)













mwc

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~odie
Jak na totalitaryzm, zamordyzm i dziki kapitalizm, to zaskakująco się tam liczą z prawami jednostki. U nas jak państwo buduje drogę, to nie ma litości dla obywateli (choć ma dla rybek czy innych ślimaków).

Chyba że te domki to takie listki figowe.
~erererer
ale to deweloper a nie państwo stawia te osiedla, jakby państwo chciało coś zbudować to by pałami opornych wyganiali... prywatny deweloper na taki luksus sobie nie może pozwolić zarówno w polsce jak widać również w chinach
~odie odpowiada ~erererer
Tylko część z nich wygląda jakby stało na środku czegoś, co u nas spokojnie mogłoby być drogą ekspresową - nie wiem, czy mają aż taki rozmach, żeby developerzy robili u nich takie drogi osiedlowe/dojazdowe...
~odie odpowiada ~odie
O takie o na przykład : http://www.hugchina.com/photos/gallery/5200231-chinese-nail-householders-19-800x533.jpg
~hdf
Hitler też kochał zwierzęta :D
~plazowicz
Z drugiej strony mamy lokalnych chińskich bonzów, którzy na dachach ...wieżowców budują (oficjalnie nielegalne) wille z ogrodami. Cała "konstrukcja" oczywiście jest gotowym przepisem na katastrofę budowlaną i ludzie którzy mieszkają w tych wieżowcach mają tego świadomość.
~zacny
Niby komunistyczne Chiny, ale szacunek do prawa własności większy jak u nas
~foxi
Właśnie o to chodzi ! U nas o prawach obywatela, o świętości prawa własności się trąbi na prawo i na lewo ! A rzeczywistość jest wyjątkowo pokraczna ! Wiem z doświadczenia !
To co komuna ludziom zrabowała, tym karmią się klany urzędnicze, kolesie i kościól, a prawowici właściciele walczą, walczą i wymierają ...
~trylogia
Ja poszedłbym o krok dalej i na podstawie mojej wiedzy dot. własności powiedział bym że jest to fikcja a wszystko z bliższej perspektywy jest wynajmowane od państwa.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki