REKLAMA

Dlaczego USA boją się rozpadu Unii Europejskiej

2016-04-23 07:35
publikacja
2016-04-23 07:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Elity kształtujące politykę zagraniczną Waszyngtonu są poważnie zaniepokojone sygnałami dezintegracji Unii Europejskiej, mimo tradycyjnie sceptycznej opinii w USA o UE jako strukturze politycznej.

fot. plexus37 / / YAY Foto

Wyrazem tych obaw były wystąpienia prezydenta Baracka Obamy podczas jego wizyty w Europie. Dla wielu Amerykanów, szczególnie w Partii Republikańskiej, UE jest przede wszystkim unią ekonomiczną wspólnym rynkiem, jakim była na początku procesu europejskiej integracji. Były sekretarz stanu Henry Kissinger mawiał, że kiedy chce zwrócić się w jakiejś sprawie do Unii, nie wie do kogo zadzwonić. Powołanie urzędów prezydenta UE i jej ministra spraw zagranicznych nie rozwiązało tego problemu - dla prezydenta USA głównymi partnerami są często nadal liderzy europejskich mocarstw, zwłaszcza Niemiec.

Jednak symptomy rozkładu Unii - wzrost popularności w krajach członkowskich partii nacjonalistycznych, wzywających do opuszczenia UE oraz trudności w uzgodnieniu wspólnej polityki zagranicznej - martwią amerykańskie koła rządzące i ekspertów ds. międzynarodowych. Głównie dlatego, że USA same są przytłoczone kryzysami na świecie w ostatnich latach - szczególnie na Bliskim Wschodzie, gdzie zmniejszają skalę swego militarnego zaangażowania i pragnęłyby, aby europejscy sojusznicy ponosili większy ciężar rozwiązywania tych problemów.

Perspektywa rozpadu UE jest przedmiotem ogromnej troski naszych elit polityki zagranicznej. Europa to kontynent, który podziela nasze wartości i ideały. Kiedy musimy radzić sobie z wyzwaniami w sferze bezpieczeństwa globalnego, niejako automatycznie oczekujemy pomocy i poparcia Europejczyków. Nie jest więc dobrze, gdy Europa, zaabsorbowana swoimi problemami, zwraca się do wewnątrz - powiedział PAP były ambasador USA w NATO, Kurt Volker.

Szczególny niepokój w USA budzi zapowiedziane na czerwiec referendum w Wielkiej Brytanii na temat jej ewentualnego wyjścia z Unii. W Londynie Obama wezwał Brytyjczyków, aby głosowali za pozostaniem, co było rzadkim przypadkiem tak bezpośredniej ingerencji Waszyngtonu w politykę sojuszniczego kraju.

Wakacje na giełdzie

Komentatorzy w USA podkreślają, że Wielka Brytania to kluczowy sojusznik Ameryki. Oba kraje łączą historyczne więzi wspólnego języka i podobnej kultury oraz doświadczenia przymierza w obu wojnach światowych. Jak przypomniał w New York Times szef Brookings Institution, Strobe Talbott, były brytyjski premier Winston Churchill mawiał, że specjalna relacja między obu państwami była najsilniejszym ogniwem w sojuszu transatlantyckim, którego organizacyjną formą jest NATO. Wielka Brytania dostarczyła najwięcej wojsk do koalicji międzynarodowych w wojnach prowadzonych pod wodzą USA w Afganistanie i Iraku.

Wyjście Wielkiej Brytanii z UE - zwraca uwagę Washington Post powołując się na ostrzeżenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego - miałoby negatywny wpływ na światową gospodarkę. Waszyngton podziela też obawy Europejczyków, że Brexit może pociągnąć za sobą reakcję łańcuchową, zachęcając inne kraje do opuszczenia Unii.

Amerykańskie elity obawiają się, że rozpad UE na państwa narodowe kierujące się wyłącznie swymi partykularnymi interesami, grozi powrotem dawnych konfliktów, a więc destabilizacją kontynentu. Tymczasem Europa jest największym ekonomicznym partnerem USA i ze względu na wspólnotę wartości ich najważniejszym partnerem politycznym.

Unia Europejska była czołowym graczem w osiągnięciu porozumienia nuklearnego z Iranem i w uzgodnieniu sankcji na Rosję po inwazji Krymu - przypomina w rozmowie z PAP Jackson Diehl z Washington Post.

Volker z kolei zwraca uwagę, że UE, podobnie jak NATO, pełni rolę zapory, tyle że politycznej, przeciw agresywnym poczynaniom Rosji.

Dla Rosji priorytetem jest podzielenie Europy, więc ważne jest, że Unia Europejska jako całość zdolna była do wprowadzenia sankcji przeciw Rosji. Bez Unii tylko niektóre kraje by to zrobiły - mówi ambasador.

Jako inny przykład owocnej współpracy USA z UE podaje walkę z islamskim terroryzmem.

Zawsze można współpracować z pojedynczymi krajami po kolei, ale jest to trudniejsze i bardziej czasochłonne niż z ponadnarodową strukturą - mówi.

Zdaniem Volkera, mimo apeli Obamy do Brytyjczyków, Waszyngton nie ma jednak większego wpływu na ich decyzję w sprawie dalszego członkostwa w UE i niewiele może zrobić, by powstrzymać eurosceptyczne tendencje w innych krajach Unii.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

tzal/ jo/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (40)

dodaj komentarz
~opty
........jak najprędzej prosimy o Polexit,póki jeszcze czas.....
~Grzechu_comeback
bo ponieważ USA podpisze z UE umowę na podstawie której WIĘCEJ towarów sprzeda w UE. Nie będzie UE, nie będzie sprzedaży..... nic tylko brać przykład, czyli władze dbają o gospodarkę. Ostatnie OSIEM LAT to totalna POrażka, dzięki LEMINGI !!!! Jednak to babcia, przy urnie, miała rację.
~Rudolf
Autorytet Obamy dorównuje niejakiemu Bolkowi.
~Hornet
USA chodzi o TTIP - o nic więcej.
~olly
Bo łatwiej i taniej jest dogadać się z niewybieralnymi demokratycznie władzami unii niż z demokratycznie wybranymi przywódcami państw. Mniej na łapówki treba wydać np .
~bimba
ameryka nie ma duzej wspolnosci kulturalnej z anglia, przynajmniej nie dzisiaj, trzeba nie zapominac, ze ci anglicy ktorzy kolonizowali w sposob podobny do hitlera, kontynent amerykanski , to byly przede wszystkim wiezienne odpady ludzkie (mordercy, zlodzieje, oszusci) . dzisiaj jest to masa ludzka wielokulturalna, nie majaca korzeni,ameryka nie ma duzej wspolnosci kulturalnej z anglia, przynajmniej nie dzisiaj, trzeba nie zapominac, ze ci anglicy ktorzy kolonizowali w sposob podobny do hitlera, kontynent amerykanski , to byly przede wszystkim wiezienne odpady ludzkie (mordercy, zlodzieje, oszusci) . dzisiaj jest to masa ludzka wielokulturalna, nie majaca korzeni, historii ani tozsamosci, w przeciwienstwie do panstw europejskich, kryzysy na bliskim wschodzie to rezultat merykanskiej polityki zagranicznej, dla ameryki unia europejska to jedynie dobry rynek zbytu dla swoich artykulow niskiej wartosci, to nastepna kolonia i nic wiecej, dlatego tak sie boja amerykanie rozpadu unii
~zaraz
to tak samo jak kolonizacja syberii
~LinuxMint_17_3_User
Brytyjczycy odpowiadają Obamie: "Dlaczego powinniśmy słuchać porad od prezydenta, który wywołał na świecie chaos?" link English http://www.zerohedge.com/news/2016-04-24/british-response-obama-why-should-we-take-advice-president-who-has-surrendered-world
~hm
UK to żywotny przedstawiciel amerykańskich interesów w UE, a co za tym idzie USA boją się stopniowej utraty wpływów po BREXIT lub tym bardziej po rozpadzie UE. Prawdopodobne zbliżenia Rosji oraz Niemiec w postaci unii surowcowo-technologicznej także wchodzi w grę, a to byłby niezbyt ciekawy scenariusz dla Polski.
~zaraz
Unia to znaczy Niemieckie surowce i Ruska technologia?

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki