REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Jednoręcy bandyci" generują koszty. Sąd nie może ich sprzedać, a skarbówka nie chce

2026-09-12 08:17
publikacja
2026-09-12 08:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Sąd Okręgowy w Olsztynie chce sprzedać 9,2 tys. automatów do gier hazardowych, żeby nie płacić 1,3 mln zł rocznie za ich magazynowanie. Urząd skarbowy odmawia wykonania tej decyzji, bo musiałby zapłacić 1,5 mln zł za wycenę tych starych i zepsutych maszyn. Sąd i urząd wymieniają się pismami, a koszty pokrywa Skarb Państwa.

"Jednoręcy bandyci" generują koszty. Sąd nie może ich sprzedać, a skarbówka nie chce
"Jednoręcy bandyci" generują koszty. Sąd nie może ich sprzedać, a skarbówka nie chce
/ KAS

9 tys. automatów

Sprawa dotycząca zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się hazardem liczy 1,6 tys. tomów akt i w styczniu trafiła do Olsztyna. Dowodami rzeczowymi w tym procesie jest ponad 9 tys. automatów do gier hazardowych, które od kilku lat są przechowywane w magazynach Caritas pod Olsztynem. Za to magazynowanie Skarb Państwa tylko w tym roku ma zapłacić 1,3 mln zł, w przeszłości koszt magazynowania urządzeń był jeszcze większy.

Aby zredukować i tak już astronomiczne koszty tej sprawy w styczniu Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował o sprzedaży „jednorękich bandytów". Decyzję tę, na skutek zaskarżenia przez obrońców, w kwietniu utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Gdy decyzja była prawomocna sąd przekazał ją do wykonania urzędowi skarbowemu w Olsztynie, bo tak stanowi kodeks karny wykonawczy.

Sąd i skarbówka przerzucają się argumentami

Urząd skarbowy w Olsztynie odmówił nazywając sądowe postanowienia „podaniami". Urzędnicy poinformowali sąd, że to nie leży w ich kompetencji, a poza tym maszyny są stare, zepsute i nie da się ich sprzedać. Dodatkowo, co wskazała PAP rzecznik prasowa Urzędu Skarbowego w Olsztynie st. asp. Marta Rosiak, aby sprzedać stare, czy zepsute maszyny trzeba je wycenić, a to musi zrobić uprawniony biegły. Rosiak poinformowała PAP, że koszt takiej wyceny to ponad 1,5 mln zł. Te koszty także pokryłby Skarb Państwa.

„Wcześniejsza praktyka działania organów egzekucyjnych województwa warmińsko-mazurskiego (będących również organami likwidacyjnymi) pokazuje, że organy podejmowały wiele prób sprzedaży tego rodzaju urządzeń (identycznych lub podobnych automatów do gier), zajmowanych w toku prowadzonych postępowań egzekucyjnych, które okazały się nieskuteczne" - napisała PAP Rosiak.

Scammingout

Sąd w odpowiedzi na decyzję Urzędu Skarbowego napisał, że „prawomocne postanowienia sądu powszechnego są orzeczeniami wydawanymi w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i stanowią decyzje o charakterze władczym wymiaru sprawiedliwości, o czym mowa w art. 175 Konstytucji RP".

- Ja rozumiem, że tych maszyn nikt może nie kupić. To prawda, że to towar tylko dla wybranej branży, że maszyny mogą być przestarzałe, a niektóre są zepsute. Ale nie możemy ich po prostu zniszczyć. Najpierw, zgodnie z prawem, musimy je spróbować sprzedać. Dopiero jak nikt się nie zdecyduje na ich kupno sąd będzie mógł zdecydować o ich zniszczeniu - powiedział PAP sędzia Dąbrowski-Żegalski. Przyznał przy tym, że w świetle przepisów i sprzedaż, i zniszczenie maszyn leżą nie po stronie sądu, a po stronie urzędu skarbowego.

Jeśli „jednorękich bandytów” nie uda się sprzedać lub zniszczyć do końca roku, to sąd będzie musiał zapłacić za kolejny rok ich przechowywania.

- Serce mnie boli, że polskiego podatnika stać na prowadzenie tego typu postępowań - skwitował w rozmowie z PAP sędzia Dąbrowski-Żegalski.

Co do procesu, w którym jest 1,6 tys. tomów akt, to nie wiadomo, kiedy się rozpocznie. Na połowę listopada sąd wyznaczył posiedzenie organizacyjne w tej sprawie, na którym chce ze stronami omówić szczegóły dotyczące organizacji samego procesu.

Rekordowa sprawa

Sprawa, do której zabezpieczono 9,2 tys. maszyn do gier, jest rekordowa w polskim wymiarze sprawiedliwości. Dokumenty ze śledztwa, które prowadził kilka lat zespół prokuratorów z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zgromadzono w 1,6 tys. tomów akt. To daje ok 320 tysięcy kart dokumentów. Akt jest tak dużo, że przywieziono je do sądu ciężarówką. W sądzie zajęły całe pomieszczenie - poukładano je na regałach ustawionych przy każdej ze ścian. Akta nie są zdigitalizowane, dlatego każdą z kartek sędzia musi fizycznie wziąć do ręki. Nie ma też możliwości wyszukiwania w morzu kart informacji dotyczących wybranego oskarżonego.

Prokuratura Regionalna w Gdańsku zarzuciła 22 osobom m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy oraz przestępstwa skarbowe polegające na urządzaniu i prowadzeniu bez koncesji zbiorowego uczestnictwa w grach hazardowych na automatach. (PAP)

Joanna Kiewisz-Wojciechowska

jwo/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Krajowa Administracja Skarbowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki