REKLAMA
WAŻNE

Deweloperzy bankrutują, a to dopiero początek kryzysu

2008-12-27 09:55
publikacja
2008-12-27 09:55
W sądach znajduje się ponad sto wniosków o otwarcie postępowań upadłościowych firm deweloperskich - dowiedział się dziennik "Polska". Jeszcze we wrześniu było ich tylko 30.

To dopiero początek nadciągającego kryzysu w branży budowlanej - przestrzegają eksperci z Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

Łańcuszek upadłościowy dopiero się rozkręca - czytamy w dzienniku "Polska". Klienci nie kupują mieszkań. Deweloperzy, nie mając gotówki, ubiegają się o kredyty z banków na dokończenie inwestycji. Te zaś odmawiają pożyczek. Deweloperzy nie płacą więc w terminie podwykonawcom, ci zaś, by otrzymać pieniądze za usługi i postraszyć deweloperów, kierują wnioski do sądów o ich upadłość.

W najgorszej sytuacji są firmy deweloperskie, które budują głównie z wpłat klientów. Może im zabraknąć środków własnych na dokończenie inwestycji.

Nic dziwnego więc, że Konfederacja Budownictwa i Nieruchomości w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska prosi rząd o pomoc. Branża domaga się obniżenia stawki VAT od materiałów i usług budowlanych z 22 do 18 procent i wprowadzenia specjalnej niższej stawki podatku dochodowego. Te działania - zdaniem branży - mogą powstrzymać falę bankructw.

Więcej na ten temat - w dzienniku "Polska".

"Polska"/IAR/dabr
Źródło:IAR
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Karmen
Nadeszly ciezki czasy na rynku dopadly i deweloperow, ktorych nie stac na rozsadna ofaerte dla klienta... niektorzy jednak i teraz sobie radza i to calkiem niezle
~Gutek
Dyskusja całkowicie bez sensu.
~Bilioner
jestesmy na dorobku-do CZECH nam daleko , a do EUROLANDU JESZCZE DŁUZSZA -wiekszosc sprzeda ze strata i budowac beda dalej, recesja sprowadzi ceny mieszkan i wynagrodzenia deweloperów na normalne tory, i nie bedzie juz tak, ze wartosc mieszkan przekracza parokrotnie wartosc domu jednorodzinnego-czytaj WILLI
~ZREETZ
Mieszkania były wybitnie za drogie....t6o co dzisiaj kosztuje 300 tyś jeszcze 5 lat temu mozna było kupic za 100 tyś.....tak to się kończy jak się sztucznie napędza ceny....cierpliwie czekam jak kupię mieszkanko po komorniczej licytacji.....
arturixx
Mieszkanie jest tyle warte ile jest dobrej pracy w pobliżu, po co mieszkać jak nie ma roboty w mieścinie ? Moze byc i super mieszkanko ale kto go utrzyma?
~centurion z Galicji
Zgadzam się, ale z jednym zastrzeżeniem...Nawet dobrze płatna praca, czyli wielokrotnie powyżej przeciętnego wynagrodzenia, tj. około 6.000 zeta na rękę i więcej... nie wystarczy na
zapłacenie za mieszkanie o wartości 8.000-10.000 zeta za metr kwadratowy. O pałacach
w apartamentowcach z ochroną w cenie po 15.00
Zgadzam się, ale z jednym zastrzeżeniem...Nawet dobrze płatna praca, czyli wielokrotnie powyżej przeciętnego wynagrodzenia, tj. około 6.000 zeta na rękę i więcej... nie wystarczy na
zapłacenie za mieszkanie o wartości 8.000-10.000 zeta za metr kwadratowy. O pałacach
w apartamentowcach z ochroną w cenie po 15.00 - 25.000 zeta za metr nie wspominam.
Niezależnie od statusu mieszkania oprócz spłaty kredytu i odsetek to nabywca ponosi koszty jego eksploatacji więc wydatki rosną...

Po prostu zarobki i cena wykonywanej przez nas nie są adekwatne do cen podstawowych dóbr takich jak :
- samochód,
- mieszkanie,
- paliwa i energia...
Zaczyna być utrudniony dostęp do leków (ceny !) i opieki medycznej...
~nemo
jak ktos ma 1500 to nie kupuje mieszkania tylko komorke wynajmuje ,
to raz
dwa :NIKT nie zmuszal ludzi d kupowania po 8-9-15 tys m2 , jak barany
mozna strzyc to sie strzyze !!!
rozumiem tych ktorzy swoje zale wylewaja , ale jak was nie bylo stac na
mieszkanie za 9 tys to i za 6 nie bedzie stac !!! wiec
jak ktos ma 1500 to nie kupuje mieszkania tylko komorke wynajmuje ,
to raz
dwa :NIKT nie zmuszal ludzi d kupowania po 8-9-15 tys m2 , jak barany
mozna strzyc to sie strzyze !!!
rozumiem tych ktorzy swoje zale wylewaja , ale jak was nie bylo stac na
mieszkanie za 9 tys to i za 6 nie bedzie stac !!! wiec nie ma powodu do
radosci , a jeszcze jedno ! i tak czesc was na bruk teraz pojdzie - KRYZYS !
~Robin
Skoro to deficytowe to nie bedzie podatku od straty podatku sie nie placi:D
Ściemniają żeby się tylko bardziej obłowić:D
Przyzwyczajeni do 300% marż sa zaskoczeni jak mozna dzialac na 30% mzrzy:D
~raper
Ja powiem ze nie wszycy deweloperzy bankrutuja.Dom dewelopment wyszedł z dobra propozycja kredytu.Rozwiązanie tego typu, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na rynku, maksymalnie zwiększa zdolność kredytową klientów starających się o przyznanie kredytu.
~dewiant
Autor artykułu zapomniał dodać , że tutaj chodzi o setki deweloperów (czytaj:różnej maści pokracznych firm, które jak grzyby po deszczu rosły napolskim rynku.) Żaden deweloper ulokowany na GPW nie jest zagrożony jakimkolwiek bankructwem. Wielu z nich ( np. Polnord) rozwija się i dalej będzie rozwijał. Zapowiadane wyniki Autor artykułu zapomniał dodać , że tutaj chodzi o setki deweloperów (czytaj:różnej maści pokracznych firm, które jak grzyby po deszczu rosły napolskim rynku.) Żaden deweloper ulokowany na GPW nie jest zagrożony jakimkolwiek bankructwem. Wielu z nich ( np. Polnord) rozwija się i dalej będzie rozwijał. Zapowiadane wyniki finansowe osiągnie w 2008r. w 100% a na przyszły rok dalsze wzrosty! Podobnie jest z innymi dużymi giełdowymi spółkami deweloperskimi (choć nie ze wszystkimi).Zawsze tak było , jest i będzie, że małe karły i bękarty marnie kończyły. Tak będzie z pokrakami deweloperskimi. Dla ozdrowienia polskiej deweloperki tak będzie, że różnej maści śmiecie poupadają. Ci którzy zostaną dadzą sobie radę. Nawewt jest dobra pora w inwestowanie w mocne fundamentalnie spółki deweloperskie. Zwłaszcza te ulokowane na GPW>ale nie wszystkie!!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki