Największa gospodarka Europy łapie kryzys formy. Po wskaźnikach PMI objawy spowolnienia wzrostu gospodarczego w RFN potwierdził wrześniowy indeks IFO.


W październiku indeks IFO obniżył się do 102,8 pkt. ze 103,7 pkt. odnotowanych miesiąc wcześniej. Ekonomiści spodziewali się spadku do 103 punktów. Rozczarowanie jest więc niewielkie, ale jednak jest. Indeks IFO bazujący na ankiecie wypełnianej przez ok. 9000 niemieckich menedżerów postrzegany jest jako wiarygodny wskaźnik wyprzedzający koniunkturę.
W październiku pogorszyła się zarówno ocena bieżącej koniunktury (spadek z 106,6 pkt. do 105,9 pkt.), jak i oczekiwania na najbliższe pół roku (obniżka ze 100,9 pkt. do 99,8 pkt.). Wciąż jednak są to odczyty nieco wyższe od tych, jakie towarzyszyły niemieckim menedżerom wiosną i w lecie.
W ten sposób IFO potwierdził to, co wczoraj pokazały wstępne odczyty PMI. Mamy zatem do czynienia z ewidentnym wyhamowaniem wzrostu gospodarczego w największych gospodarkach strefy euro. Teraz pozostaje tylko pytanie, czy owo spowolnienie okaże się łagodne i przejściowe (jak np. w roku 2014), czy też stanowi wstęp do prawdziwej recesji (jak w 2009 czy 2012).
Na uwagę zasługuje postępujące w szybkim tempie pogorszenie nastrojów w niemieckim przemyśle - czyli branży w znacznej mierze polegającej na eksporcie. Stabilna pozostała ocena koniunktury w sektorze usług. Natomiast w dalszym ciągu trwał napędzany ultra niskimi stopami procentowymi EBC boom w budownictwie. Z badań IFO można wyciągnąć wniosek, że to budowlanka jest ostatnim silnikiem napędzającym niemiecką gospodarkę.

Jeszcze w styczniu indeks IFO osiągnął historyczne maksimum. A rok 2017 był okresem bicia rekordów przez ten wskaźnik, sygnalizując boom w niemieckiej gospodarce. Minęło 12 miesięcy i sytuacja odwróciła się o 180 stopni: rośnie ryzyko zatrzymanie ekspansji gospodarczej u największego odbiorcy polskiego eksportu.
Indeks nastrojów w niemieckim biznesie sporządzony przez IFO bazuje na comiesięcznej ankiecie wypełnianej przez ok. 9000 menedżerów z firm przemysłowych, usługowych, handlowych i budowlanych. Respondenci pytani są o ocenę bieżącej koniunktury oraz przewidywania na następne sześć miesięcy. Indeks IFO uważany jest za wskaźnik wyprzedzający tzw. twarde dane statystyczne, takie jak produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna czy PKB
KK































































