Sektor bankowy traci czwartą sesję z rzędu. Od listopadowego szczytu branżowy indeks jest już niżej o ponad jedną trzecią. Kolejne raporty z rynku kredytowego pokazują wyraźne spadki popytu na kredyty.


WIG-Banki traci podczas środowej sesji blisko 3 proc., a od historycznych notowań z listopada czy stycznia jest już ponad 30 proc. niżej – na poziomach z lipca 2021 r. Tym samym całość wzrostów wygenerowana przez dotychczasową ścieżkę podwyżek stóp procentowych została wymazana.
Trwa dalsza przecena sektora bankowego, który w poniedziałek został zaskoczony nowymi pomysłami rządu pomocy kredytobiorcom. Nowe rozwiązania oznaczają dodatkowe 7-8 mld zł kosztów dla branży, które mogą wyraźnie obniżyć wynika sektora za 2022 r. W prognozach miał być on jednym z najlepszych pod względem wyników za sprawą wyższych stóp procentowych i rekordowej sprzedaży kredytów hipotecznych w poprzednich latach.
W ostatnim tygodniu kwietnia swoje wyniki zaprezentowały Santander, Millenium, oraz Alior. O ile wyniki największego z nich Santandera okazały się powyżej oczekiwań, o tyle pozostała dwójka negatywnie minęła się z konsensusem rynkowym. Na wynik Millenium, jak co kwartał właściwie największy wpływ miał ogromny odpis na kredyty hipoteczne w walutach obcych. To ponad 450 mln zł i w sumie już ponad 3,5 mld zł odpisów, co z kolei odpowiada „tylko” 30 proc. całego walutowego portfela hipotecznego.
Największą przecenę z całego bankowego koszyka doświadcza w pierwszych dwóch godzinach środowego handlu Alior (-9,7 proc.), którego wynik netto okazał się aż 28 proc. niższy niż zakładał rynkowy konsensus. Słabszy od oczekiwań wynik odsetkowy oraz prowizyjny, a także mniejsza sprzedaż kredytów, to główne czynniki słabszego raportu Aliora.

Poza nim, mocno tracił mBank (-6,3 proc.), Millenium (-4,5 proc.), BNP (-4,1 proc.) oraz Pekao (-3,3 proc.). Względnie mocniejsze są PKO BP, Santander i Handlowy które traciły w granicach 1 procenta. Bank Millenium wg ekspertów w największym stopniu może odczuć koszty wprowadzenia rządowych propozycji. Neutralne mają one być dla ING czy Banku Handlowego.
Wyzwaniem dla całego sektora będzie poradzenie sobie z załamaniem popytu na kredyty dla klientów indywidualnych. To właśnie na usługach bakowości detalicznej w znacznej mierze Alior koncentruje swoją działalność. Najnowsze dane BIK pokazują, że w marcu, w ujęciu wartościowym banki i SKOK-i przyznały niższą wartość we wszystkich produktach kredytowych. Najwięcej, o (-20,0 proc.), spadła wartość przyznanych limitów na kartach kredytowych, a o (-18,2 proc.) - w kredytach mieszkaniowych. Kredyty ratalne spadły o (-11,1 proc.), a gotówkowe o (-1,1 proc.) – informuje komunikat prasowy BIK.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w ujęciu ilościowym. W porównaniu do marca 2021 r., w tym ujęciu banki i SKOK-i udzieliły więcej tylko kredytów gotówkowych o 0,2 proc. Spadek o 41,6 proc. odnotowały limity w kartach kredytowych oraz kredyty mieszkaniowe o 27,2 proc. Najmniejszy spadek odnotowały kredyty ratalne (-9,9 proc.).
W dodatku nie ustają naciski ze strony rządu na sektor, aby zrezygnować z części zysków, które ostatecznie mogą zostać narzucone poprzez ustawę.
Michał Kubicki






























































