Ceny ropy naftowej do południa odrobiły większość porannych strat, odbijając się od 5-letniego minimum. Podobną woltę wykonały także miedź oraz srebro. Może to być klasyczna sesja kapitulacji inicjująca, jeśli nie odwrócenie trendu, to przynajmniej porządne odbicie.


Na rynkach surowcowych od kilku dni trwa panika. Inwestorzy pozbywali się surowcowych kontraktów, nie zważając na coraz niższe ceny. W piątek doszło do prawdziwego krachu: surowcowy indeks CRB zanurkował o 4,4%, do najniższego poziomu od 4 lat.
W poniedziałek rano doszło do eskalacji i prawdopodobnie także kulminacji paniki na rynkach surowcowych. Cena amerykańskie ropy Crude spadła nawet do 63,76 dolarów za baryłkę, czyli do najniższego poziomu od lipca 2009 roku. Przy takiej cenie oznaczało to dzienny spadek notowań o 3,5% po stracie 10,5% w czwartek i piątek!
Trzy ostatnie sesji na rynku ropy. Ceny ropy Brent w USD za baryłkę

Jednak jeszcze przed południe na rynku rozpoczęło się odreagowanie. O 13:30 cena ropy Crude wyniosła 65,62 USD, czyli wciąż o 0,80% mniej niż w piątek, ale też prawie o dwa dolary powyżej poniedziałkowego dna. Notowania ropy Brent wykonały woltę z 67,53 USD do 69,74 USD wobec piątkowego zamknięcia na poziomie 70 USD. Wszystko przy ponadprzeciętnie wysokich obrotach.
Podobnie zachowały się notowania miedzi, które w poniedziałek rano zanurkowały do 6.291 USD/t, wyznaczając najniższy kurs od lipca 2010 roku. Do południa czerwony metal odrobił jednak gros strat, podnosząc się do 6.350 USD/t. Jeszcze gwałtowniej reagował rynek srebra, gdzie po rozpoczęciu handlu kurs białego metalu spadł do zaledwie 14,52 USD/oz (najniżej od lutego 2010 roku). Ale już wczesnym popołudniem cena uncji srebra wzrosła do 15,55 USD, co oznaczało zwyżkę o 0,6% względem piątkowego zamknięcia.
Poniedziałkowa sesja nosi znamiona bezwarunkowej kapitulacji inwestorów liczących na wzrost cen surowców. Rynek jest wyprzedany w stopniu niewidzianym od jesieni 2008 roku, gdy groził nam upadek światowego systemu finansowego. Teraz wystarczy spojrzeć na bardzo niskie wskazania 14-dniwoego RSI, które wynoszą: 19,7 dla ropy, 27,2 dla miedzi i 35,9 dla srebra.
Oczywiście na ogłaszanie odwrócenia trendu i zakończenia 3,5-letniej bessy na rynkach surowcowych jest stanowczo za wcześnie. Ale tego typu zachowanie rynku podpowiada, że krótkoterminowy potencjał spadkowy powoli się wyczerpuje i można oczekiwać choćby technicznego odreagowania. Zwłaszcza na rynku ropy naftowej, która przez ostatnie 5 miesięcy została przeceniona o blisko 40%.





























































