O mniejszych zwolnieniach poinformowały ostatnio dwa giełdowe banki: BPHPBK i BZWBK. W wyniku fuzji banki te miały zwolnić odpowiednio 2500 oraz 2150 osób. Jednak dwa dni temu BPHPBK poinformował we komunikacie, że zwolnienia obejmą nie więcej, niż 2300 osób.
Dzisiaj rzecznik Banku Zachodniego WBK poinformował na konferencji prasowej, że planowana liczba zwolnień w związku z przeprowadzoną fuzją będzie mniejsza o 25% w stosunku do wcześniejszych przewidywań. Bank zamierza bowiem zwiększyć liczbę placówek o kolejnych 15, zamierza także zwiększyć liczbę produktów bankowych.
Także dzisiaj Instal Lublin podał w komunikacie, że nie dojdzie do zwolnień w tej firmie. Jest to możliwe dzięki nowym zamówieniom oraz obniżce kosztów pracy. Wcześniej firma informowała, że chce zwolnić 100 osób, czyli niemal 20% załogi.
Trudno w tej chwili mówić o tym, że rozpoczął się nowy trend, ale takie wiadomości wnoszą trochę optymizmu do codziennego życia przepełnionego wiadomościami o problemach z zatrudnieniem i rosnącym bezrobociu. W ostatnim czasie napłynęło z otoczenia makroekonomicznego trochę dobrych wieści – poprawiają się nastroje konsumentów w krajach UE, Ministerstwo Finansów podwyższyło prognozy wzrostu PKB na ten rok. Rząd zamierza zmienić ustawy tak, aby łatwiej było założyć nową firmę i ją prowadzić. Być może takie informacje, jak w ostatnich dniach, są pierwszymi odczuwalnymi dla przeciętnych ludzi sygnałami odradzającej się koniunktury.
Marcin Dziadkowiak/Bankier.pl






























































