REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Człowiek bizon", uczestnik szturmu na Kapitol, przyznał się do zarzutu utrudniania pracy Kongresu

2021-09-04 11:51
publikacja
2021-09-04 11:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Najbardziej rozpoznawalny uczestnik szturmu na Kapitol Jacob Chansley, który wtargnął 6 stycznia do budynku Senatu w futrzanej czapce z bawolimi rogami, przyznał się do zarzutu blokowania pracy Kongresu USA - podaje w sobotę agencja Bloomberga.

"Człowiek bizon", uczestnik szturmu na Kapitol, przyznał się do zarzutu utrudniania pracy Kongresu
"Człowiek bizon", uczestnik szturmu na Kapitol, przyznał się do zarzutu utrudniania pracy Kongresu
fot. Johnny Silvercloud / / Shutterstock

Sąd okręgowy Dystryktu Kolumbii wyznaczył termin ogłoszenia wyroku w sprawie Chansleya na 17 listopada, obiecał też wziąć pod uwagę jego apel o zwolnienie z aresztu ze względu na "zdrowie psychiczne" - poinformował prawnik Chansleya Albert Watkins.

Adwokat przedstawił podczas przesłuchania ocenę psychologów, zgodnie z którą jego klient jest "skłonny rzucić się w otchłań", jeśli będzie poddany kolejnym stresom.

Zdjęcia z budynku Senatu, przedstawiające Chansleya, zwanego też "Szamanem QAnon" lub "człowiekiem bizonem" w jego niekonwencjonalnym stroju i z flagą Ameryki wymalowaną na twarzy obiegły świat po szturmie na Kapitol - przypomina Bloomberg.

W maju Chansley został przeniesiony do innego aresztu, by mieć dostęp do organicznych posiłków, które musi spożywać ze względu na swe szamańskie wierzenia. Jak oznajmił jego adwokat: "jedzenie, które nie jest pochodzenia organicznego i zawiera substancje chemiczne, jest +elementem inwazyjnym+ dla jego organizmu i może spowodować bardzo poważne schorzenia u mojego klienta".

Wakacje na giełdzie

Chansley został oskarżony o złamanie prawa podczas demonstracji popierających prezydenturę Donalda Trumpa; zarzucono mu ingerowanie w pracę organów ścigania podczas zamieszek, grożenie urzędnikom Kongresu, zakłócanie porządku ich prac oraz cztery mniejsze wykroczenia.

Jak komentują w sobotę media, fakt, że teraz "człowiek bizon" przyznał się tylko do blokowania pracy Kongresu, wskazuje na to, że mógł zdecydować się wcześniej na ugodę pozasądową, dzięki której ograniczono stawiane mu zarzuty.

Zgodnie z decyzją sądu Chansley pozostanie w areszcie do procesu, ponieważ, jak uzasadnili prokuratorzy, jest "stałym zagrożeniem dla społeczeństwa". 

fit/ arch/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
itso_cien_na_sciane
egzageracja ciężko to nazwać pracą
jag63
Zgodnie z decyzją sądu Chansley pozostanie w areszcie do procesu, ponieważ, jak uzasadnili prokuratorzy, jest "stałym zagrożeniem dla społeczeństwa".

Zgoda - oszołomów trzeba izolować od ludzi.
samsza
Udzielenie paru wywiadów jest zagrożeniem dla społeczeństwa ?
Na filmie w internecie widać, że konkretnie on wchodzi do budynku kongresu spokojnie, omijając strażników, którzy nic nie protestują, ani nie tłumaczą.
Pamiętam wyrok uniewinniający sądu polskiego, który orzekł, że aktywista zakłócający wykład księdza miał prawo
Udzielenie paru wywiadów jest zagrożeniem dla społeczeństwa ?
Na filmie w internecie widać, że konkretnie on wchodzi do budynku kongresu spokojnie, omijając strażników, którzy nic nie protestują, ani nie tłumaczą.
Pamiętam wyrok uniewinniający sądu polskiego, który orzekł, że aktywista zakłócający wykład księdza miał prawo to robić, bo nikt z organizatorów nie poprosił go aby przestał, ani go nie wypraszał.

Powiązane: Protesty i zamieszki w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki