„Car od granicy” Białego Domu Tom Homan ogłosił w środę, że wycofa 700 funkcjonariuszy federalnych służb imigracyjnych z Minnesoty w wyniku postępów we współpracy z lokalnymi władzami. W stanie tym nadal pozostanie ok. 2 tys. agentów.


- Ogłaszam dziś, że ze skutkiem natychmiastowym wycofamy 700 osób - powiedział Homan podczas konferencji prasowej w Minneapolis. Dodał, że powodem jest „bezprecedensowy” poziom współpracy z władzami stanu oraz Minneapolis.
Homan zapowiedział jednocześnie, że w Minnesocie nadal pozostanie 2 tys. funkcjonariuszy. Zaznaczył, że choć jego zamiarem jest całkowite wycofanie dodatkowych funkcjonariuszy skierowanych do tego stanu przez Waszyngton, nie zrobi tego dopóki nie skończą się protesty i ataki zakłócające ich pracę.
Parlamentarzystka chce, by zamknięto biura amerykańskiej ICE
Biura ICE są w pięciu kanadyjskich miastach: Toronto, Vancouver, Calgary, Montrealu i Ottawie, podał w środę publiczny francuskojęzyczny nadawca Radio-Canada. Radio-Canada potwierdziło w ICE, że przedstawiciele Homeland Security Investigations, które stanowi część ICE, prowadzący dochodzenia i działania w sprawach karnych, działają przy ambasadzie amerykańskiej w Ottawie oraz w czterech innych konsulatach, choć nie są to pracownicy tych samych służb, które dokonują aresztowań w USA.
Amerykański urząd nie ujawnił, od jak dawna ICE działa na terenie Kanady.
W swoim liście McPherson wymienia biura w Toronto, Montrealu i Calgary, określając je jako „bazy operacyjne dla agencji, która prowadzi łapanki z użyciem przemocy, przetrzymując dziesiątki tysięcy osób, w tym dzieci, i użytkuje centra zatrzymań, w dramatycznych warunkach”. „Pozwalając na obecność ICE w Kanadzie, pański rząd legitymizuje i dostarcza wsparcia operacyjnego organizacji, która rozdziela rodziny i narusza prawa człowieka” – napisała parlamentarzystka.
Przedstawiciele ICE nie mogą nikogo zatrzymać na terenie Kanady, nie są też uzbrojeni – wyjaśniło Radio-Canada.
Strona amerykańska zapewniała pod koniec stycznia na X, że obecni w Kanadzie agenci mają za zadanie zajmować się m.in. operacjami przeciw handlowi ludźmi, przemytowi broni i oszustwami finansowymi.
McPherson podkreślała w swoim liście, że „setki Kanadyjczyków, w tym co najmniej sześcioro dzieci”, zostały zatrzymane przez ICE na terenie Stanów Zjednoczonych i trafiły do aresztów ICE.
W Vancouver radni zgłosili w środę wniosek, by miasto zakazało obecności ICE podczas meczów mistrzostw świata w piłce nożnej – podał dziennik „Le Devoir”. Kanada razem z USA i Meksykiem jest w tym roku współgospodarzem mundialu. Rada miasta Vancouver będzie głosować nad wnioskiem pod koniec lutego. W miniony weekend w Montrealu kilkadziesiąt osób demonstrowało pod konsulatem USA przeciwko działaniom ICE w Stanach Zjednoczonych.
Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ sp/
Jest to największy dotąd krok w kierunku deeskalacji napięć związanych z działalnością służb w ramach operacji Metro Surge, określanej przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego jako największą akcję służb imigracyjnych w historii. Operacja od początku wywoływała duże kontrowersje i napięcia w kontaktach z władzami stanowymi ze względu na szereg incydentów z udziałem służb, a także zabicie przez funkcjonariuszy dwóch uczestników protestów, Renee Good i Alexa Prettiego. Homan został wysłany do Minnesoty przez Biały Dom w celu deeskalacji sytuacji.(PAP)
Trump: Wycofanie części agentów federalnych służb migracyjnych z Minnesoty moją inicjatywą
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę telewizji NBC News, że wycofanie części funkcjonariuszy federalnych służb migracyjnych z Minnesoty to jego inicjatywa. Przyznał, że administracja mogłaby działać trochę delikatniej, lecz następnie dodał, że wciąż musi być nieustępliwa.
Wcześniej w środę „car od granicy” Białego Domu Tom Homan ogłosił, że wycofa 700 funkcjonariuszy z Minnesoty w wyniku postępów we współpracy z lokalnymi władzami. W stanie tym nadal pozostanie ok. 2 tys. agentów.
Trump powiedział w rozmowie z NBC News, że wycofanie agentów było jego inicjatywą. - Ale nie wyszedłem z tym (pomysłem), bo po prostu chcę to zrobić, (lecz dlatego, że) czekamy aż (tamtejsze władze) wypuszczą więźniów, oddadzą nam morderców, których przetrzymują. Wszystkich złych ludzi - podkreślił.
Prezydent, pytany o to, czego nauczyła go sytuacja w Minneapolis, gdzie wybuchły protesty po zabiciu przez agentów federalnych dwojga amerykańskich obywateli Renee Good i Alexa Prettiego, odpowiedział: - Może potrafimy robić to trochę delikatniej. Ale i tak trzeba nadal być nieustępliwym. To są przestępcy. Mamy do czynienia z naprawdę poważnymi przestępcami.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/
osk/ mal/


























































