REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czesi już mniej śmiało podnoszą stopy. Polacy pójdą w ich ślad czy wybiorą ścieżkę węgierską?

Maciej Kalwasiński2022-03-31 14:30, akt.2022-03-31 16:23analityk Bankier.pl
publikacja
2022-03-31 14:30
aktualizacja
2022-03-31 16:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Kilka dni temu Węgrzy zaskoczyli rynek skalą podwyżki stóp procentowych, dziś Czesi trafili w oczekiwania analityków. Polska Rada Polityki Pieniężnej zbierze się w przyszłym tygodniu. Którą ścieżką podąży?

Czesi już mniej śmiało podnoszą stopy. Polacy pójdą w ich ślad czy wybiorą ścieżkę węgierską?
Czesi już mniej śmiało podnoszą stopy. Polacy pójdą w ich ślad czy wybiorą ścieżkę węgierską?
fot. Dimitry Anikin / / Pexels

Narodowy Bank Czech (CNB) podniósł referencyjną stopę procentową o 50 pb., co było zgodne z oczekiwaniami analityków. Decyzja została przyjęta stosunkiem głosów 5 do 2. Od jutra referencyjna stopa procentowa będzie wynosić 5 proc. - najwięcej od ponad 20 lat.

Skala podwyżki jest najmniejsza od sierpnia, co może być pewnym zaskoczeniem zważywszy na pojawienie się nowych proinflacyjnych czynników w blisko dwumiesięcznym okresie od poprzedniego spotkania decyzyjnego władz CNB. Na poprzednich czterech posiedzeniach Czesi podnosili "cenę pieniądza" o 75, 100, a nawet 125 pb.

Czesi zacieśniali politykę pieniężną najbardziej zdecydowanie w regionie. Cykl podwyżek stóp proc. rozpoczęli - podobnie jak Węgrzy - jeszcze w czerwcu ubiegłego roku i od tamtej pory podnieśli cenę pieniądza o 4,75 p. proc. W tym samym czasie nad Balatonem stopy banku centralnego wzrosły o 3,8 p. proc., a nad Wisłą - gdzie zdecydowano się na pierwsze ruchy dopiero w październiku - o 3,4 p. proc.

Bankier.pl na podstawie danych banków centralnych

Najbliższe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej jest zaplanowane na przyszłą środę. Analitycy przewidują, że stopy procentowe zostaną podniesione o 50 pb., do 4 proc. w przypadku stawki referencyjnej. Być może polskie władze monetarne pójdą jednak za przykładem Węgrów, którzy zdecydowali się na zrobienie pełnej "setki", i zaskoczą rynek skalą podwyżki. Przemawiać za taką decyzją będzie prawdopodobnie również wstępny odczyt inflacji za marzec. GUS przedstawi tempo wzrostu cen w Polsce jutro - 1 kwietnia. Konsensus rynkowy przewiduje, że inflacja konsumencka po raz pierwszy od 2000 r. przekroczyła 10 proc.

Wakacje na giełdzie

Czesi zmagają się z jeszcze wyższym tempem wzrostu cen. W lutym sięgnęło ono 11,1 proc. i było najwyższe od ponad dwóch dekad. W najbliższych miesiącach ma podskoczyć według prognoz banku centralnego do 13-14 proc. Nasi południowi sąsiedzi, podobnie jak Węgrzy, mierzą się również z jeszcze szybszym niż w Polsce wzrostem cen nieruchomości.

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że dane o inflacji świadczą o nieskuteczności banków centralnych regionu w walce ze wzrostem cen, sugerując równocześnie, że polityka pieniężna nie powinna być dalej zacieśniana. Odpowiedź jest prosta: transmisja monetarna musi potrwać - zgodnie z podręcznikiem wpływ podwyżek stóp wyraźnie widać po 4-6 kwartałach. Przełożenie w poszczególnych krajach jest różne ze względu na strukturę gospodarki i specyfikę systemu finansowego. W Czechach odsetek kredytów mieszkaniowych o zmiennym oprocentowaniu (zależnym od stóp proc.) jest wyraźnie mniejszy niż nad Wisłą.

Po drugie ceny towarów i usług konsumpcyjnych za naszą południową granicą nadal rosną szybciej niż "cena pieniądza". Być może bankierzy centralni nie walczą z inflacją tak zdecydowanie jak powinni, ponieważ obawiają się, że naprawdę "jastrzębia" polityka pieniężna wywoła recesję.

Bez wątpienia istnieją czynniki podbijające inflację, które pozostają poza wpływem władz monetarnych. Do tej grupy dołączyła rosyjska inwazja na Ukrainę, podbijająca ceny surowców (energetycznych, rolnych czy metali) i popyt wewnętrzny (poprzez napływ uchodźców, a być może też zapasy tworzone przez zaniepokojone firmy i społeczeństwo), a także osłabiająca waluty krajów regionu. Akurat z tymczasową deprecjacją Czesi szybko się uporali, czemu sprzyjała deeskalacja w Ukrainie i poprawa nastrojów na rynkach finansowych. CNB interweniował na rynku walutowym, a podczas dzisiejszej popołudniowej konferencji prasowej prezes Jiří Rusnok zapewniał, że bank jest gotowy do kolejnych interwencji, jeśli wahania kursu będą "nadmierne".

Ponadto, w oświadczeniu opublikowanym po posiedzeniu zarządu banku napisano, że wojna w Ukrainie znacząco zmieniła perspektywy gospodarcze w porównaniu do scenariuszy nakreślonych w lutowej projekcji CNB. Wśród nich były m.in. prognozy stopniowego spadku rynkowych stóp proc. w drugiej połowie tego roku. Teraz zarząd banku ocenia, że obecna sytuacja "wymaga znacznie bardziej restrykcyjnej polityki", utrzymywanej "prawdopodobnie dłużej niż przewidywała zimowa prognoza". Wiceprezes Marek Mora mówił przed tygodniem, że jego zdaniem docelowo stopa referencyjna wzrośnie do poziomu "znacznie powyżej 5 proc.".

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (35)

dodaj komentarz
januszkrowin
Podwyższanie stópek skończy się teraz z tym że nikogo nie będzie stać na mieszkanie, zwłaszcza młodych ludzi, co opóźni ich start dorosłość i spowoduje ogólnie marazm i brak motywacji, bo po ch*j cokolwiek robić jak i tak nigdy cię nie będzie stać na usamodzielnienie się. Tymczasem ceny nieruchomości i tak będą rosły i wielkie fundusze Podwyższanie stópek skończy się teraz z tym że nikogo nie będzie stać na mieszkanie, zwłaszcza młodych ludzi, co opóźni ich start dorosłość i spowoduje ogólnie marazm i brak motywacji, bo po ch*j cokolwiek robić jak i tak nigdy cię nie będzie stać na usamodzielnienie się. Tymczasem ceny nieruchomości i tak będą rosły i wielkie fundusze zagraniczne będą skupować wszystko żeby potem wynajmować. Nie będziesz miał niczego goju.
jpelerj
Tak, wielkie fundusze bedą wykupować mieszkania po babci na rynku wtórnym. Nie za szybko zacząłeś świętować weekend?
jpelerj
Polska już jest w czarnej dudzie, jeśli idzie o perspektywy inwestycji, ze względu na drogą energię. Węgry teraz walczą o inwestycje i IMO mają szansę zgarnąć wszystko nowe i nawet niektóre z dotychczasowych polskich montowni, mając tanią energię i lepszy zwrot na kapitale. Sprytnie. Polska w ruinie postępuje.
darq85
Nie jestem ekonomistą ale z tego co obserwuję kombinacja niskie stopy+wysoki wzrost+duży socjal jest znacznie groźniejsza niż wysokie stopy+niski wzrost gospodarczy+umiarkowany socjal jak to miało miejsce z 10 lat temu. A przyczyną jest niekontrolowana inflacja. Obecnie duża grupa ludzi zarabia powyżej średniej krajowej a ich pensje Nie jestem ekonomistą ale z tego co obserwuję kombinacja niskie stopy+wysoki wzrost+duży socjal jest znacznie groźniejsza niż wysokie stopy+niski wzrost gospodarczy+umiarkowany socjal jak to miało miejsce z 10 lat temu. A przyczyną jest niekontrolowana inflacja. Obecnie duża grupa ludzi zarabia powyżej średniej krajowej a ich pensje rosną szybciej niż inflacja. Jest jednak także duża grupa ludzi (większość emerytów i pracowników na państwowych etatach) których przychody są niemalże zamrożone a waloryzacja nie dorównuje drożyźnie. I tu nasuwa się pytanie. Kto jest bardziej przydatny w społeczeństwie: nauczycielka czy przedstawiciel handlowy lub inny agent ubezpieczeniowy?
koperytko
Bankier ochoczo pisał bajki o krachu Rosji o spadku rubla. Stado lemingów jak stado baranów także opowiadało te bajki - obecnie rubel kosztuje tyle ile przed wojna a giełda dynamicznie rośnie. Może be=ankier zacznie pisać o realiach a nie o mzonkach dorównujac sokzburaka.
Obecnie sprawa wygląda w ten sposób ze bedzie spadek wzrostu
Bankier ochoczo pisał bajki o krachu Rosji o spadku rubla. Stado lemingów jak stado baranów także opowiadało te bajki - obecnie rubel kosztuje tyle ile przed wojna a giełda dynamicznie rośnie. Może be=ankier zacznie pisać o realiach a nie o mzonkach dorównujac sokzburaka.
Obecnie sprawa wygląda w ten sposób ze bedzie spadek wzrostu gospodarczego UE bo okazuje sie ze dzięki lewakom z wariatkowa czyt. z PE doprowadzili do tego że UEto jest taka kolonia uzależniona od wszytskiego. Do tego lewak Timmermans uwaza ze ma być tak dalej i obłed klimatyczny sie nie skończy ...
yardx
Jak ma nie rosnąć jak nie można nic tam sprzedać? Ot ruska ekonomia XD
jezelipapa
A kurs USDRUB ten sam w kantorze co "oficjalny"? Macie wy godność ruskie trole, żeby tak kłamać, że niby w rosji wszystko dobrze?
Rubel upadł, kurs kantorowy USD do rubla wynosi 200+ i możecie wymienić max 10k USD i piszecie, że jest dobrze? Czy wy widzicie co piszecie?
koperytko
ŻADNYCH podwyzek stóp jeżeli EBC bedzie utrzymywał stopy na poziomie ZERA. Nastepna sprawa dzieki sankcjom na Rosję UE wpadnie w recesje - bo to tak wygląda jak kartonowy tygrys z II ligi nakłada sankcję na kraj z pierwszej ligi - i to jest kolejny powód aby zaprzestać podnoszenie stóp. Inflacji się nie zwalczy a wykończy się rozwój ŻADNYCH podwyzek stóp jeżeli EBC bedzie utrzymywał stopy na poziomie ZERA. Nastepna sprawa dzieki sankcjom na Rosję UE wpadnie w recesje - bo to tak wygląda jak kartonowy tygrys z II ligi nakłada sankcję na kraj z pierwszej ligi - i to jest kolejny powód aby zaprzestać podnoszenie stóp. Inflacji się nie zwalczy a wykończy się rozwój gospodarczy
jezelipapa
ruskich ekonomistów nam tu nie potrzeba. Zajmijcie się swoim upadajacym państwem. Paszoł won z polskich stron!
scuti1986
Glapa to jaszczomp drapieżny jak gołomp

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki