Pracujemy ciężko, by porozumienie w sprawie przedłużenia sankcji zostało osiągnięte na czas - oświadczyła rzeczniczka KE Anitta Hipper w czwartek, na dwa dni przed wygaśnięciem tzw. czarnej listy, na której znajduje się ponad 2 tys. osób i podmiotów z Rosji. Przedłużenie blokują Węgry.


Sankcje nałożone na Rosję za napaść na Ukrainę są przedłużane co sześć miesięcy za jednomyślną zgodą wszystkich państw członkowskich. Sankcje indywidualne i gospodarcze przedłużane są osobno. W styczniu, po długim okresie niepewności, Węgry zgodziły się na przedłużenie sankcji sektorowych. Problem węgierskiego weta powrócił jednak w kwestii tzw. czarnej listy, obejmującej osoby i podmioty odpowiedzialne za rosyjską agresję. Obecnie lista liczy ponad 2,2 tys. pozycji i otwiera ją Władimir Putin. Ostatnie przedłużenie sankcji indywidualnych miało miejsce 12 września 2024 r. – do 15 marca.
Sankcje obejmują zakaz wjazdu do UE, zamrożenie aktywów objętych nimi osób i podmiotów oraz zakaz udostępniania im środków finansowych i innych zasobów gospodarczych.
Dlatego od kilku dni w Brukseli polska prezydencja organizuje nadzwyczajne posiedzenia unijnych dyplomatów, by znaleźć porozumienie. Ambasadorowie krajów członkowskich w środę spotkali się dodatkowo wieczorem. Kolejne spotkanie przedstawicieli "27" odbędzie się w czwartek.
Według nieoficjalnego źródła PAP Węgry - zgodnie ze znaną wcześniej taktyką - w zamian za swoją zgodę domagają się wykreślenia niektórych osób z listy.

"Pracujemy ciężko nad tym, by porozumienie w sprawie przedłużenia sankcji zostało osiągnięte na czas" - oświadczyła rzeczniczka KE, komentując trwające rozmowy. Nie chciała rozpatrywać scenariusza, co się stanie jeśli 27 państw członkowskich nie porozumie się w tej sprawie do soboty.
Źródła unijne nieoficjalnie podkreślają jednak, że niepodjęta na czas decyzja umożliwi dostęp oligarchom rosyjskim do ich zamrożonych obecnie aktywów w UE. "A wtedy mogą zacząć robić przelewy, zabezpieczać majątek" - powiedział rozmówca PAP.
Hipper odniosła się też do żądań Kremla - Rosja ma domagać się zniesienia połowy obostrzeń nałożonych na nią w związku z agresją na Ukrainę; ma to być przedmiotem rozmowy pomiędzy Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem. Hipper, w odpowiedzi na pytanie o ten postulat, zaznaczyła, że sankcje działają, a ich celem pozostaje osłabienie Kremla i wzmocnienie Kijowa. "Pracujemy nad 17. pakietem sankcyjnym" - podkreśliła.
Rzeczniczka KE dodała, że UE stoi na stanowisku, iż jakikolwiek pokój musi być zawarty z pełną zgodą Ukrainy.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/































































