Czajniki, suszarki, kosiarki - kolejne sprzęty na celowniku Unii Europejskiej

Od 1 września w całej UE nie można produkować odkurzaczy, których moc przekracza 1600 W. Urzędnicy w Brukseli nie wykluczają też wprowadzenia kolejnych ograniczeń dla mocy innego sprzętu, m.in. czajników elektrycznych, suszarek do włosów czy kosiarek.

Źródło: EastNews

W kolejnych latach mają obowiązywać nowe limity dla odkurzaczy - od września 2017 r. maksymalna moc zostanie obniżona do 900 W. Rozporządzenie UE reguluje też minimalną żywotność urządzenia i poziom maksymalnego hałasu odkurzacza.

Krytycy tego rozwiązania wskazują, że by dobrze sprzątnąć mieszkanie odkurzaczem o mniejszej mocy, będzie on musiał być dłużej włączony, a więc zużyje więcej energii. Zwolennicy wskazują, że dzięki temu firmy zaczną produkować bardziej wydajne urządzenia.

Obecnie na polskim rynku jest dużo modeli, których moc przekracza 1600 Watów. Duże sieci handlowe RTV i AGD zaczęły oferować promocje na ten sprzęt. W jednej z nich można kupić większość odkurzaczy o mocy przewyższającej 1600 W z nawet 100-złotowym upustem.



Unia Europejska zapowiada jednak kolejne regulacje dotyczące mocy sprzętu RTV i AGD. Wspominała o tym niedawno rzeczniczka ds. energii Komisji Europejskiej Marlene Holzner. Jak powiedziała, KE nie sporządziła jeszcze listy urządzeń, których mają dotyczyć nowe regulacje.

Kolejne urządzenia na liście

"Obecnie prowadzimy analizy. Poprzez niezależne badania chcemy odpowiedzieć na pytanie, czy regulacje mają dotyczyć także innych urządzeń. Pod koniec tego roku (...) analizy będą gotowe, a na ich podstawie KE może podjąć decyzję i wybrać urządzenia, których mają dotyczyć nowe regulacje. Potem trafią do Parlamentu Europejskiego i Rady UE, które będą musiały to zaakceptować" - powiedziała niedawno Holzner. Jak podkreśliła, cel ewentualnych regulacji jest czytelny - oszczędzanie energii.

Analizy dotyczą m.in. sprzętu fitness, suszarek do włosów, kosiarek, akcesoriów do akwarium, wind czy wzmacniaczy.

Jak mówi Justyna Piszczatowska z portalu WysokieNapiecie.pl, wszystko wskazuje na to, że wywołująca tyle kontrowersji decyzja Komisji Europejskiej w sprawie odkurzaczy to dopiero początek szerszego planu, który Bruksela będzie realizowała od jesieni tego roku pod hasłem zwiększania efektywności energetycznej o 30 proc. do 2030 r.

30 grup urządzeń "pożerajacych" prąd

"Na zlecenie KE opracowano już wstępny raport, który analizuje możliwości ograniczania poboru energii przez prawie trzydzieści różnych grup urządzeń w tym czajniki elektryczne, suszarki do włosów, a nawet kosiarki do trawy, telefony, smartfony czy routery WiFi. Przeglądem objęto też sprzęt używany w siłowniach, klimatyzatory i elektronikę samochodową czy nawilżacze powietrza" - powiedziała PAP.

Ceny pójdą w górę?

Na razie nie wiadomo, czy ograniczenia poboru mocy nakładane na sprzęt AGD wywołają wzrost jego cen. To zależy od szczegółowych rozwiązań, które przyjmie KE.

Piszczatowska podkreśla, że UE promuje efektywność energetyczną pralek, lodówek czy zmywarek. "Nie można powiedzieć, by z tego powodu sprzęt AGD w ostatnich latach w Polsce mocno zdrożał, choć faktycznie na urządzenia o najwyższej klasie energetycznej A trzeba wydać więcej niż na te zużywające więcej prądu i mniej efektywne. Z kolei przykład żarówek, dla których również doczekaliśmy się specjalnych przepisów, pokazał, że przestawienie się na energooszczędne rozwiązania, choć jest skuteczne, to początkowo oznacza dodatkowe koszty" - podkreśliła.

Jak dodała, w polskich gospodarstwach domowych statystycznie 92 proc. energii elektrycznej pochłania ogrzewanie pomieszczeń i wody oraz gotowanie posiłków, a tylko 8 proc. to oświetlenie i mały sprzęt AGD. "Dlatego niezależnie jak bardzo restrykcyjne będą przepisy dotyczące tej drugiej grupy, czyli m.in. odkurzaczy, suszarek i smartfonów, trudno oczekiwać istotnego wpływu na zużycie energii w kraju" - powiedziała.

Nowe przepisy dotyczące odkurzaczy to nie pierwsze regulacje unijne dotyczące mocy sprzętu. W 2010 r. rozpoczęło się wycofywanie z rynku tradycyjnych wolframowych żarówek 100-watowych. Od 1 września 2011 r. zakaz wprowadzania do sprzedaży objął także popularne żarówki 60-watowe, a 1 września 2012 r. żarówki 40- i 25-watowe. Najmniej wydajne halogeny (klasy C) mają być wycofane w roku 2016.

KE szacowała w 2010 r., że w efekcie przyjętego rozporządzenia dot. oświetlenia, po całkowitej rezygnacji z energochłonnych żarówek ok. 2020 roku UE zaoszczędzi rocznie około 12,5 proc. zużywanej dziś elektryczności. Odpowiada to zużyciu energii elektrycznej 11 mln gospodarstw domowych.

Odejście od tradycyjnych żarówek, podobnie jak od odkurzaczy o większej mocy, to elementy unijnej strategii wzrostu efektywności energetycznej i walki ze zmianami klimatycznymi.

Łukasz Osiński(PAP)

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~inny

To tak jak z żarówkami. Mają być energooszczędne ale nikt nie wpadł na pomysł, ze dają też mniej światła a to psuje oczka

! Odpowiedz
0 5 ~QQRYQ

Jakoś ogłupiaczy (czytaj telewizorów) nie ruszają, wiedząc iż muszą mieć środek propagandy...

! Odpowiedz
1 4 ~mark8

Ograniczenie mocy odkurzaczy - tak. Ale maksimum ustalone na 2000 W. Wtedy mielibyśmy zapewnione, że producenci będą próbowali ulepszyć wydajność urządzeń zamiast ciągłego zwiększania ich mocy.Co do czajników, to zupełny bezsens. Mniejsza moc oznacza, że woda będzie się gotowała dłużej. Podczas gotowania wody mamy dwa czynniki wpływające na czas działania czajnika: Moc (wydajność) grzałki i temperatura otoczenia. Grzałka podgrzewa wodę, otoczenia powoduje jej jednoczesne ochładzanie. Paradoksalnie zmniejszenie mocy czajnika może spowodować zwiększenie całkowitego poboru mocy - przy pozostałych warunkach niezmiennych. Wpływ temperatury otoczenia jest bowiem większy przy dłuższych czasach działania czajnika. Może to być 1-2 sekundy gotowania więcej, ale w skali całego roku, wszystkich gospodarstw domowych w całej UE, może to oznaczać znaczące ilości energii elektrycznej.Ciekawi mnie kiedy UE zacznie ograniczać pojemność czajników? Bo niektórzy zagotowują pół czajnika dla jednej osoby, to straszne marnotrawstwo energii. Pojemność czajników powinna być ograniczona do maksymalnie 0,5 l...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~gs

Dokładnie masz rację, ograniczenie grzałek swiadczy o totalnej nieznajomosci prostych zasad fizyki czy zwykłym debiliźmie urzędasów. Ale czego się spodziewać, wystarczy zobaczyć kto z polskiego podwórka tam poszedł.

! Odpowiedz
0 9 ~Slavio74

Jest jeszcze jeden problem którym decydencji z Uni powinni się zxająć.Woda. Ona jest po prostu za mokra.

! Odpowiedz
2 0 ~bb

niech sie lepiej unia wezmie za ruskich--darmozjady

! Odpowiedz
0 5 ~Jerry

A może unia (celowo z małej litery) zajęłaby się czymś poważniejszym niż długość i zakrzywienie banana ?!?!?!?!

! Odpowiedz
2 8 ~Helena

Teraz wiem po co wybranym do władz unii został Tusk, ma wprawę w podnoszeniu cen . A dobrze tym Europejczykom, może poczują cara z Polski

! Odpowiedz
2 9 ~vx

Do zagotowania wody nalezy dostarczyc dana ilosc energii. Czajnik o mniejszej mocy bedzie pobieral wiecej energii, gdyz dluzszy czas dzialania powoduje wieksze straty energii do otoczenia. Czejniki powinny miec jak nejwieksza moc. Jesli chodzi o zarowki, to prawie nic nie zaoszczedzimy na zuzyciu energii, gdyz uzywane sa glownie jesienia i zima gdy ogrzewamy mieszkania. Zaoszczedzona ilosc energii na swietlowkach zostanie dostarczona przez ogrzewanie, a bilans energetyczny i tak zostanie na stalym poziomie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~D-ko

witam Palka Twarda:))pałka dobra by kuć czyli dobra moc,, slaba moc pała flakowata kobieta zła wkurwi,,,,,,, itp ,UE tylko o kase wam chodzi cyrk .........

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil