REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Coraz więcej ubogich na świecie. A w Polsce?

Łukasz Piechowiak2013-05-31 13:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-05-31 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google
OECD informuje, że dalsze cięcia wydatków socjalnych powodują wzrost nierówności w dochodach i zwiększenie zasięgu ubóstwa. Przez ostatnie trzy lata nierówności społeczne zwiększyły się bardziej niż w ciągu poprzednich 12 lat poprzedzających badanie. Jest źle, czy tylko nam się wydaje?

Okazuje się, że 10% najbogatszych obywateli państw OECD zarobili prawie 10 razy więcej niż najbiedniejsze warstwy społeczeństwa razem włącznie. To martwi ekspertów OECD, którzy przestrzegają, że cięcia w wydatkach na pomoc socjalną oraz aktywizację najuboższych muszą mieć zrównoważony charakter. W innym wypadku różnice będą się tylko pogłębiać.

Pensja» Pensje są wciąż nikczemne

Niestety, z danych wynika również, że od początku kryzysu wyraźnie zwiększył się odsetek ludzi żyjących w ubóstwie. Wśród młodych do 30. roku życia wzrósł on z 12% do 14%, a wśród dzieci z 13% do 14%. Równocześnie poprawiła się sytuacja starszych – tutaj udział najbiedniejszych zmalał z 15% do 12%.

Jak na tym tle wygląda sytuacja Polski?

Wskaźnikiem obrazującym poziom zróżnicowania dochodów jest współczynnik Giniego. Wg OECD sytuacja Polskie nieco się poprawiła. Otóż współczynnik ten zmalał z 0,349 w 2004 roku do 0,305 w 2010 roku. Oznacza to, że w naszym kraju zmalały nierówności w dochodach i obecnie są one mniejsze niż wynosi średnia OECD. Poprawiła się również liczba ubogich – odsetek osób o najniższych dochodach zmalał z 14% do 11%.

Źródło: OECD

O wiele gorzej wygląda sytuacja w Hiszpanii – w tym kraju współczynnik Giniego wzrósł z 0,309 w 2007 roku do 0,338 w 2010 roku, a udział ubogich obywateli wzrósł z 13,7% do 15,4%. Oznacza to, że na półwyspie Iberyjskim wyraźnie pogłębiły się nierówności w dochodach obywateli. Dla porównania w Niemczech wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 0,286, a odsetek ubogich spadł do 8,8%.

Granica ubóstwa jest bardzo płynna. Na skutek pogorszenia koniunktury w gospodarce, rośnie bezrobocie, a co za tym idzie – ludzie tracą źródło dochodów. Żeby zostać zakwalifikowanym do grona osób ubogich, dochód nie może przekroczyć 814 zł miesięcznie na osobę w dwuosobowym gospodarstwie domowym. Minimum egzystencji, czyli pozom dochodów poniżej, którego człowiek głoduje i chodzi w łachmanach w Polsce wynosi ok. 500 zł na głowę. W Polsce na granicy ubóstwa żyje w sumie ok. 2,5 mln osób.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~lulu
Bo ktoś powiedział a gó....no wszyscy nie mogą mieć po równo.I dlatego nie jest wykluczone że będą nowe rewolucje. Jak ktoś ogląda zagraniczne serwisy informacyjne
to widzi jak się ludzie burzą na na świecie ale sprawiedliwośc społeczna to UTOPIA.
~kartek
ktoś mądry powiedział ostatnio, że na początku ostatniego kryzysu, zyski /zwłaszcza wielkiej finansjery/ zostały sprywatyzowane a całe zadłużenie znacjonalizowane. I to jest odpowiedż na
tak drastyczne finansowe rozwarstwienie społeczne.
~Nehehe
Ciekawe ile świat jeszcze wytrzyma w tej obłudzie pokoju i dobrobytu . . .
targel
A w Polsce kler ma się dobrze. Na tyle dobrze, że występuje z coraz nowymi żądaniami.
A jeśli komuś jest kiepsko, niech pogoni swego plebana...
~kk
Przecież te badania obrazują stan na 2010 r.
Może lepiej zaprezentować coś co się ma do obecnej rzeczywistości.
~plazowicz
Rozwarstwienie nie jest problemem, ani czymś z czym trzeba walczyć. Problemem jest marnotrawstwo, korupcja, głupota i złodziejstwo. Plagi byłych (?) demoludów. Prezykładem jest nasze budownictwo państwowe - np. drogi - możnaby za te same pieniądze budować lepiej i więcej niż na Zachodzie (dużo tańsza siła robocza i ziemia). Ale to Rozwarstwienie nie jest problemem, ani czymś z czym trzeba walczyć. Problemem jest marnotrawstwo, korupcja, głupota i złodziejstwo. Plagi byłych (?) demoludów. Prezykładem jest nasze budownictwo państwowe - np. drogi - możnaby za te same pieniądze budować lepiej i więcej niż na Zachodzie (dużo tańsza siła robocza i ziemia). Ale to niemożliwe w związku z ww.
~Bzzzzt
Jakby w ogóle nie było świadczeń socjalnych to ludzie albo by się wzieli w garść albo by pozostali żebrakami.
Socjalizm pozbywa sie selekcji i adaptacji, nic dziwnego że wszystko się wali i coraz to nowsze głupoty socjaliści wymyślają.
stas00
W garść to ty się weź baranie.Następny kwiat polskiego biznesu co cale życie dopłaca do interesu i palacze jak mu ciężko budując 2 domy i kupując 3 samochody.Zobacz jak socjal działa w Szwecji.
~Bubbba
Wydaje mi się, że nie na szeroko pojętym ,,świecie", tylko w krajach członkowskich OECD... globalnie na świecie jest chyba lepiej (zmniejszenie liczby ubogich m.in. w Brazylii, Chinach).
~zz
w polsce maleje bo zmniejszy sie normy i ten co zarabia tysiac bedzie bogaczem tak jak z bezrobotnym ten co zarobi 1zł juz nim nie jest i z przestepczosc zwiekszymy na 1000 i juz spada

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki