REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co trzeci maturzysta nie zdał egzaminu dojrzałości

2014-06-27 12:47
publikacja
2014-06-27 12:47
Dodaj Bankier.pl w Google
Co trzeci maturzysta nie zdał egzaminu dojrzałości
Co trzeci maturzysta nie zdał egzaminu dojrzałości
fot. iStockphoto / Thinkstock / / Thinkstock

Świadectwo dojrzałości uzyskało 71 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Egzamin pisemny z języka polskiego zdało 94 proc. maturzystów, z matematyki - 75 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego - 92 proc.

()


Osoby, które nie zdały egzaminu z jednego z obowiązkowych przedmiotów, mogą przystąpić do poprawki w sierpniu. Prawo do poprawki ma 19 proc. tegorocznych maturzystów.

Wakacje na giełdzie

Wstępne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego przedstawił w piątek na konferencji prasowej w MEN p.o. dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjna Marcin Smolik. Również w piątek świadectwa maturalne otrzymają abiturienci.

Do egzaminu maturalnego w maju tego roku przystąpiło prawie 294 tys. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych.

Matury najlepiej zdawali abiturienci z liceów ogólnokształcących - egzaminy zdało tam 80 proc. przystępujących do nich osób. Wyraźnie słabiej poszło uczniom techników - sukces odniosło tam 54 proc. uczniów, a także liceów profilowanych - tam maturę zdało 42 proc. Najgorzej zaś maturę zdawali abiturienci z liceów i techników uzupełniających - sukces w tych typach szkół odniosło odpowiednio 14 proc. i 11 proc.

Maturzyści musieli przystąpić do trzech egzaminów pisemnych na poziomie podstawowym: z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego. Chętni mogli je również zdawać na poziomie rozszerzonym. Maturzyści mogli też wybrać do sześciu przedmiotów dodatkowych; zdawali je na wybranym poziomie - podstawowym lub rozszerzonym. Abiturienci musieli zdać także dwa obowiązkowe egzaminy ustne - z języka polskiego i języka obcego nowożytnego. Aby zdać egzamin, trzeba uzyskać co najmniej 30 proc. punktów z przedmiotów obowiązkowych.

Wynik egzaminu powinien być refleksją dla uczniów i dla nauczycieli

"Matura musi mieć swoją wagę, być rzeczywistym egzaminem dojrzałości, w dodatku jest egzaminem wstępnym na studia. Dla tych 19 proc., które nie zdało jednego przedmiotu - w większości przypadków dotyczy to matematyki - mam propozycję, by poświęcili wakacje, nadrobili zaległości i przygotowali się do egzaminu 26 sierpnia. () Trzymam kciuki" - powiedziała minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska komentując wyniki na konferencji prasowej,

Według niej, wynik egzaminu powinien być refleksją dla uczniów i dla nauczycieli. "Nauczyciel szczególnie w matematyce jest bardzo ważny" - oceniła minister.

Zwróciła się też do przyszłorocznych maturzystów, którzy będą zdawać egzaminy już według nowej formuły. "Na pewno w przyszłym roku łatwiej nie będzie. Wszyscy ci, którzy zamierzają przystąpić do egzaminu w przyszłym roku, apeluję do was: uczcie się" - podkreśliła.

Kluzik-Rostkowska pytana była dlaczego w tym roku odsetek maturzystów, którzy nie zdali jest wyższy niż w latach ubiegłych. "Rzeczywiście ten rocznik młodzieży w przedziwny sposób zdał gorzej w porównaniu z innymi rocznikami zarówno sprawdzian po szóstej klasie, jak i gorzej wypadł na egzaminie gimnazjalnym. Zastanawiamy się co takiego się stało, że cały rocznik przez cały proces nauczania wypadał gorzej" - powiedziała.

"Ten wynik świadczy o tym, że nikt nie podszykowywuje matury pod to by była zdawalność taka jak powinna być. Ja się z tego bardzo cieszę, bo ten próg wymagań - opisany bardzo precyzyjnie w podstawie programowej i w standardach egzaminacyjnych - jest nie naruszalny, to trzeba umieć, by móc podjąć studia na dowolnym kierunku. Tu nie można nic obniżać" - powiedział były wiceminister edukacji, były wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Zbigniew Marciniak.

Prosty j. polski, trudna matematyka

Egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym zdało 94 proc. maturzystów; średni uzyskany przez nich wynik to 51 proc. punktów (średni wynik na nieobowiązkowym poziomie rozszerzonym to 65 proc.). Egzamin z matematyki na poziomie podstawowym zdało 75 proc. maturzystów; średni wynik to 48 proc. punktów (na nieobowiązkowym poziomie rozszerzonym to 42 proc.).

Egzamin z języka angielskiego (najchętniej wybieranego przez maturzystów języka obcego) na poziomie podstawowym zdało 92 proc. przystępujących do tego przedmiotu; ich średni wynik to 69 proc. pkt. Egzamin z niemieckiego zdało 97 proc. maturzystów; średni wynik to 68 proc. pkt. Egzamin z rosyjskiego zdało 92 proc. (średni wynik - 60 proc. pkt.), z francuskiego - zdało 96 proc. (średni wynik - 74 proc. pkt.), z hiszpańskiego - zdało 98 proc. (średni wynik - 73 proc. pkt.), a włoskiego - zdało 96 proc. (średni wynik - 75 proc. pkt.).

Średni wynik z angielskiego na nieobowiązkowym poziomie rozszerzonym to: 66 proc, z niemieckiego - 63 proc., z rosyjskiego - 71 proc., z francuskiego - 71 proc., z hiszpańskiego - 69 proc., z włoskiego - 77 proc.

Średni wynik egzaminu z geografii na poziomie podstawowym (najczęściej wybieranego przedmiotu do grupy do wyboru) to 45 proc., na poziomie rozszerzonym - 53 proc.; z biologii: na poziomie podstawowym - 35, na rozszerzonym - 53; z wiedzy o społeczeństwie: na podstawowym - 46, na rozszerzonym - 46.

Średnie wyniki z chemii to: poziom podstawowy 46, poziom rozszerzony - 50; z historii: poziom podstawowy - 47, poziom rozszerzony - 54; z fizyki i astronomii: poziom podstawowy - 36, poziom rozszerzony - 48; z informatyki: poziom podstawowy - 40, poziom rozszerzony - 52.

Średnie wynik z historii muzyki to: poziom podstawowy - 46, poziom rozszerzony - 50; z historii sztuki: poziom podstawowy - 48, poziom rozszerzony - 57; z filozofii: poziom podstawowy - 51, poziom rozszerzony - 67; z wiedzy o tańcu: poziom podstawowy - 39, poziom rozszerzony - 43; z języka łacińskiego i kultury antycznej: poziom podstawowy - 66, poziom rozszerzony - 78; z języka kaszubskiego: poziom podstawowy - 47, poziom rozszerzony - 80.

Absolwenci szkół i klas dla mniejszości narodowych musieli obowiązkowo dodatkowo zdawać także egzaminy pisemne i ustne z języków narodowych.

Jak podała CKE, egzaminy pisemne na poziomie podstawowym z białoruskiego, litewskiego i ukraińskiego zdało 100 proc. maturzystów. Uzyskane przez nich średnie wyniki to odpowiednio: 62 proc. punktów, 63 proc. i 70 proc. Średni wynik z białoruskiego na nieobowiązkowym poziomie rozszerzonym to 100 proc., a z ukraińskiego - 81 proc. Żaden maturzysta nie przystąpił do egzaminy z litewskiego na poziomie rozszerzonym.

Pełne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego, uwzględniające również wyniki zdających w czerwcu i w sierpniu, CKE poda w połowie września.

W ubiegłym roku, w czerwcu CKE podała, ze maturę zdało 81 proc. maturzystów (z języka polskiego zdało 96 proc., z matematyki- 85 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego - 95 proc.). Prawo do egzaminu poprawkowego w sierpniu miało wówczas 13 proc. Ostatecznie świadectwa maturalne otrzymało w ubiegłym roku 88 proc. abiturientów. (PAP)

dsr/ ls/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (47)

dodaj komentarz
~krzych
Ciekawe kim teraz zapełnia te niby uczelnie? Ilu pseudoprofesorów zostanie bez pracy?Ilu młodych zamiast studiować pójdzie na bezrobocie? A wszystko dlatego bo jakiś gnojek chciał pokazać jakie to moga być wymyślne zadania z matematyki . Durnie i tyle .Szczególnie w obecnych czasach, gdy ogromna wiedzę "nosisz w kieszeni Ciekawe kim teraz zapełnia te niby uczelnie? Ilu pseudoprofesorów zostanie bez pracy?Ilu młodych zamiast studiować pójdzie na bezrobocie? A wszystko dlatego bo jakiś gnojek chciał pokazać jakie to moga być wymyślne zadania z matematyki . Durnie i tyle .Szczególnie w obecnych czasach, gdy ogromna wiedzę "nosisz w kieszeni "a czas jest cenniejszy niz złoto.
~lili
A kto powiedział,że każdy musi mieć maturę? obowiązkowa jest tylko podstawówka i gimnazjum
~ojom
Przypominam, że do matury podchodzą nie wszyscy uczniowie, lecz tylko uczniowie liceów i techników. Spośród nich nie wszyscy podchodzą do matury, ale tylko ci, którzy się na to zdecydują, bo sądzą, że są do niej przygotowani. Nikt więc nie twierdzi, że każdy powinien mieć maturę, ale jeśli jedna trzecia z tych, którzy - teoretycznie Przypominam, że do matury podchodzą nie wszyscy uczniowie, lecz tylko uczniowie liceów i techników. Spośród nich nie wszyscy podchodzą do matury, ale tylko ci, którzy się na to zdecydują, bo sądzą, że są do niej przygotowani. Nikt więc nie twierdzi, że każdy powinien mieć maturę, ale jeśli jedna trzecia z tych, którzy - teoretycznie - byli do niej przygotowani, matury nie zdała, to jest powód do zmartwienia.
~ADAM
Widać z tego,że poziom nauczania matematyki jest niski,żle uczą żeby dawać korepetycje ,chodzi im tylko o kasę
~ojom
Ministerstwo edukacji za rządów "sami wiecie jakich" od kilku lat powtarza, że - cytuję: "szkoły są od tego, żeby realizować politykę oświatową państwa". No to w końcu mamy tego owoce!
~rtyu
cały system nauczania jest zły , począwszy od podstawówki a na liceach skończywszy , jak usłyszałem panią minister mówiacą że powinni zastanowic sie nad soba uczniowie i nauczyciele to parsknąłem smiechem , wszyscy winni tylko geniusze z ministerstwa tworzący programy jak zwykle genialni i doskonali nie widzą powodu by sie zastanowic cały system nauczania jest zły , począwszy od podstawówki a na liceach skończywszy , jak usłyszałem panią minister mówiacą że powinni zastanowic sie nad soba uczniowie i nauczyciele to parsknąłem smiechem , wszyscy winni tylko geniusze z ministerstwa tworzący programy jak zwykle genialni i doskonali nie widzą powodu by sie zastanowic czy przypadkiem z systemem nauczania nie jest coś żle
~ojom odpowiada ~rtyu
Sami przy tym systemie ostatnio ostro majstrowali. Sądząc po wynikach matur, wyszło im z tego tylko zbijanie kasy i kręcenie lodów na niezliczonych kursach, szkoleniach, publikacjach i stronach internetowych na temat "reform edukacji", robionych również za unijne pieniądze. Pokręciła się też trochę karuzela ze stanowiskami,Sami przy tym systemie ostatnio ostro majstrowali. Sądząc po wynikach matur, wyszło im z tego tylko zbijanie kasy i kręcenie lodów na niezliczonych kursach, szkoleniach, publikacjach i stronach internetowych na temat "reform edukacji", robionych również za unijne pieniądze. Pokręciła się też trochę karuzela ze stanowiskami, więc nie wszystko poszło na marne, przynajmniej nie dla urzędników. A uczniowie? A kto się dziś nimi przejmuje?
~jkk
to nie ma znaczenia - wystarczy popatrzyc na ludzi sukcesu i widac ze nauka nie poplaca - od skrzpaczki ktora zostala prezesem pgnig i telekomunikacji - ani na jednym ani na drugim sie nie znala do falenty ktory zatrudnia 2000 osob i cala do tego mu nie byla potrzebna o najwyzszym lesniku nie wspomne ktory nie umie zrobic poprawnego to nie ma znaczenia - wystarczy popatrzyc na ludzi sukcesu i widac ze nauka nie poplaca - od skrzpaczki ktora zostala prezesem pgnig i telekomunikacji - ani na jednym ani na drugim sie nie znala do falenty ktory zatrudnia 2000 osob i cala do tego mu nie byla potrzebna o najwyzszym lesniku nie wspomne ktory nie umie zrobic poprawnego wpisu bez bledow
~s-on
Polskie nauczanie - nastawione na niesamodzielne myślenie przynosi efekty.
~Piotr
Wcale mnie nie dziwi, że większość nie zdała matematyki. Polski system nauczania tego przedmiotu jest beznadziejny, zwłaszcza podręczniki, które nawet bardzo proste zagadnienia opisują w jak najbardziej skomplikowany sposób.

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki