Chróstny: Ceny niektórych produktów żywnościowych rosły o 40-100 proc.

2020-05-26 11:05
publikacja
2020-05-26 11:05

W ciągu 2-3 tygodni ceny niektórych produktów żywnościowych rosły o 40-100 proc.; w ubiegłym tygodniu radykalnie wzrosły ceny np. mięsa drobiowego i pieczywa - poinformował prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. To uzasadnione - ocenił.

/ fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl

Szef UOKiK pytany w audycji money.pl o kontrole cen żywności wyjaśnił, że urząd rozpoczął ich monitorowanie. "Z jednej strony monitorujemy produkty w sklepach tradycyjnych, stacjonarnych, a z drugiej - w internecie" - wyjaśnił.

Powiedział, że np. w ubiegłym tygodniu radykalnie wzrosły ceny mięsa drobiowego, niektóre kategorie warzyw, pieczywo. "Te wzrosty gospodarczo wcale nie są uzasadnione. Nie jest uzasadnione to, że w ciągu 2-3 tygodni produkty żywnościowe rosły o 40 czy niektóre 100 proc." - zaznaczył. Według Chróstnego ta sytuacja pokazuje, że jest "pewna niewielka, ale dokuczliwa grupa przedsiębiorców", którzy próbują wykorzystać sytuację w sposób nieuczciwy, żeby dodatkowo się wzbogacić.

Dodał, że UOKiK jest w stałym kontakcie z Polską Izbą Handlu, Polską Organizacją Handlu i Dystrybucji i m.in. sieciami handlowymi. "Jasny sygnał, jaki otrzymały, to żeby trzymać ceny na poziomie z lutego" - mówił.

Szef UOKiK powiedział, że zawyżanie cen to problem zarówno sklepów stacjonarnych, jak i internetowych. "To dotyczy różnych kategorii produktów - w internecie to przede wszystkim produkty z kategorii nieżywnościowych - środki ochrony indywidualnej" - wskazał. Dodał, że wzrosły też ceny niektórych wyrobów farmaceutycznych do produkcji leków.

Zaznaczył, że maksymalne ceny i marże dla produktów i usług, czyli mechanizm regulacyjny zapisany w Tarczy antykryzysowej, to narzędzie tymczasowe. "Ma zatrzymać nieuczciwe praktyki drenażu kieszeni konsumentów" - podkreślił.

Chróstny odniósł się też do propozycji z Tarczy antykryzysowej, dotyczącej ograniczenia kosztów pozaodsetkowych przez banki. "Dotyczy produktów, które są oferowane w ramach ustawy o kredycie konsumenckim. Są to nie tylko kredyty konsumenckie, ale także pożyczki" - wskazał. Wyjaśnił, że koszty odsetkowe stanowią dominującą pozycję kosztów, jakie płaci konsument.

"Koszty pozaodsetkowe są mechanizmem, który dostarcza największych korzyści, dochodów. Naszym postulatem jest zmniejszenie ich do 1/5" - podkreślił. Chodzi o to, jak mówił, że przy produktach do 30 dni koszty odsetkowe to 5 proc., a nie, jak obecnie 26 proc. "A powyżej 30 dni te koszty odsetkowe mogłyby rosnąć od 15 do 21 proc. w skali roku, ale nie więcej niż 45 proc. jeśli chodzi o produkty na dłuższy okres" - wyjaśnił.

Przypomniał, że chodzi o rozwiązania tymczasowe, na 2-3 miesiące. "Zależy nam na tym, żeby konsumenci nie wpadli w pułapkę zadłużenia w sytuacji, gdy ich dochody maleją, bądź gdy czasowo tych dochodów z powodu braku pracy, zleceń nie uzyskują" - podkreślił. Dodał, że celem tych rozwiązań jest, by firmy tworzące te produkty finansowe wychodziły na przeciw potrzebom konsumentów, "pozwalając im przetrwać bez pułapki zadłużenia ten trudny okres 2-3 najbliższych miesięcy, kiedy jest epidemia i występują zawirowania na rynku gospodarczym". (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
sammler
GUS tradycyjnie wykaże wzrost cen żywności m/m na poziomie ok. 0,1-0,2%. A dla pewności większy spadek cen paliw niż w ubiegłym miesiącu. No i elektronika - elektronika koniecznie musi tanieć r/r o 10% (niezależnie od wszystkiego, w tym umocnienia dolara r/r o 11%).

Nie pamiętam po ile były rok temu czereśnie,
GUS tradycyjnie wykaże wzrost cen żywności m/m na poziomie ok. 0,1-0,2%. A dla pewności większy spadek cen paliw niż w ubiegłym miesiącu. No i elektronika - elektronika koniecznie musi tanieć r/r o 10% (niezależnie od wszystkiego, w tym umocnienia dolara r/r o 11%).

Nie pamiętam po ile były rok temu czereśnie, ale wczoraj w Carrefourze widziałem po 40 zł/kg. Na ulicy tylko truskawki - po 18 zł/kg. Promocji też jakby mniej (a to też ukryta podwyżka średniej ceny). Zauważyłem też zmniejszenie opakowań towarów, które stale kupuję.
lipsk
Jesteśmy w unii to ceny muszą być ja w unii . Do tej pory były zaniżone zwłaszcza żywności. Dłużej się tego utrzymać nie da. Bo dlaczego przy otwartych granicach rolnik ma sprzedawać taniej w kraju jak za miedzą dają mu więcej . Nic nowego , że tak będzie wiedziano już od 10 lat. Teraz czas na płace unijne dla Jesteśmy w unii to ceny muszą być ja w unii . Do tej pory były zaniżone zwłaszcza żywności. Dłużej się tego utrzymać nie da. Bo dlaczego przy otwartych granicach rolnik ma sprzedawać taniej w kraju jak za miedzą dają mu więcej . Nic nowego , że tak będzie wiedziano już od 10 lat. Teraz czas na płace unijne dla nas. Inaczej się nie da.
wtomek
Nie dadzą mu więcej , bo sami mają nadwyżki. Za chwilę złoty powróci w swoje stare tory kursowe i skończy się eldorado z wywozem .
anty12
Wszystko drozeje, proponuje zasilek 5000k i opodatkowac prace na 100% w ramach sprawiedliwosci spolecznej. To na pewo sie uda.
potiomkin
Być może w Polsce klient jest po prostu bogatszy. Koszty utrzymania w UK są dosyć znaczne. Po odliczeniu komornego, paliwa niewiele zostaje do życia. W Polsce ze średniej pensji (ok 5 tys zł) spokojnie zapłacisz komorne (ok 800 zł) i zostaje ci jeszcze kilka tysięcy na jedzenie dobrej jakości.
innowierca
@potiomkin
Bardzo nieladnie wprowadzac w blad.To nie jest zabawne, ale roznice w cenach zywnosci w marketach UK-POLSKA juz sie prawie zrownaly.Jeszcze niedawno bulo to 15-20% a teraz to max 10%.Poszczegolne artykuly(przyklad warzywa) moga byc w UK nominalnie tansze.Pomijajac stolice, bo to porownania bez sensu, w miastach w UK
@potiomkin
Bardzo nieladnie wprowadzac w blad.To nie jest zabawne, ale roznice w cenach zywnosci w marketach UK-POLSKA juz sie prawie zrownaly.Jeszcze niedawno bulo to 15-20% a teraz to max 10%.Poszczegolne artykuly(przyklad warzywa) moga byc w UK nominalnie tansze.Pomijajac stolice, bo to porownania bez sensu, w miastach w UK cena domu moze byc nizsza niz w Polsce.
Jak zarabiasz ich Gusowa srednia krajowa , to paliwo nie jest drogie.Chyba rzeczywiscie placa ci za wpis, bo piszesz nieprawde.
jes
Jakie to szczęście, że żyjemy w najbogatszym kraju, w pisiej Polsce. Gdybyśmy tak się źle urodzili i żyli w takiej Wielkiej Brytanii czy Niemczech już byłoby po nas.

Aż w takie bzdury jest w stanie lepszy sort uwierzyć?
wyrobnik
Dziwne jest to, że ludzie już nie gromadzą puszek i makaronów. Potem nie będzie czego wymieniać na kurczaki i owoce.
innowierca
Przyznaje ze trudno to ocenic(zrozumiec) .
Dla przykladu w UK nic takiego nie wystepuje.Moze na co niektorych produktach 5% - 10 %
ale za to duzo promocji, czyli wydajesz podobnie na spozywke jak s Styczniu, oczywiscie jezeli "umiesz kupowac" .Produkty typu chleb, a szczegolnie kurczaki zadnego ruchu - tanie jak barszcz.
Przyznaje ze trudno to ocenic(zrozumiec) .
Dla przykladu w UK nic takiego nie wystepuje.Moze na co niektorych produktach 5% - 10 %
ale za to duzo promocji, czyli wydajesz podobnie na spozywke jak s Styczniu, oczywiscie jezeli "umiesz kupowac" .Produkty typu chleb, a szczegolnie kurczaki zadnego ruchu - tanie jak barszcz.Polskie sklepy w UK zawyzyly za to ceny.Nie wszystkie ale duzo.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki