Chiny na wojennej ścieżce

W obliczu spowolnienia gospodarczego i zaognienia wojny handlowej z USA Pekin sięga po sprawdzone rozwiązania. W II kwartale Chiny odnotowały najwyższą od półtora roku nadwyżkę na rachunku bieżącym.

(fot. David Gray / Reuters)

W ubiegłym roku Państwo Środka było o włos od pierwszego od 25 lat deficytu na rachunku bieżącym i wielu ekspertów, w tym analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, spodziewało się, że wkrótce ten "kopernikański przewrót" w światowej gospodarce nastąpi.

Na razie ta wizja wyraźnie się oddala, bo chińska gospodarka znalazła się w tarapatach na skutek trwającej do niedawna kampanii ograniczania ryzyk w sektorze finansowym (czytaj: zmniejszeniu przedsiębiorstwom dostępu do kredytu, szczególnie z bankowości cienia) oraz narastającego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. Ponadto osłabienie juana (skłaniające kapitał do ucieczki zza Muru) i ambicje ekspansji zagranicznej (chwilowo ograniczone) powodują, że Chiny wciąż potrzebują finansowej poduszki bezpieczeństwa, czyli dolarów. Z drugiej strony mogą sobie pozwolić na ograniczenie importu, ponieważ w ubiegłym roku zbudowały prawdopodobnie potężne zapasy ropy oraz chipów - dwóch najważniejszych towarów sprowadzanych z zagranicy.

Nie ma się zatem co dziwić, że w takiej sytuacji Pekin wraca do przeszłości i sięga po sprawdzone rozwiązania. Od początku kwietnia do końca czerwca, a więc w okresie, gdy Donald Trump niespodziewanie przerwał zawieszenie broni i ogłosił eskalację wojny handlowej, Chiny odnotowały największą nadwyżkę na rachunku bieżącym od IV kwartału 2017 r. - wynika ze wstępnych szacunków Ludowego Banku Chin. Dodatnie saldo wyniosło 57 mld dol. wobec 49 mld dol. za kwartał wcześniej i 5,3 mld dol. w analogicznym okresie ubiegłego roku.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

W zestawieniu z PKB saldo rachu bieżącego znajduje się na wzrostowej ścieżce już od 5 kwartałów.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Relatywnie wysoka nadwyżka na rachunku bieżącym jest efektem rosnącej nadwyżki w handlu towarowym przy spadającym deficycie w handlu usługami.

Eksport towarów zza Muru trzyma się mocno pomimo sankcji Trumpa - w II kwartale przedsiębiorstwa działające w Państwie Środka sprzedały za granicę towary o wartości blisko 610 mld dol. (czwarty wynik w historii), czyli o 0,3 proc. więcej niż przed rokiem. Tymczasem import towarów zmniejszył się o 4,5 proc., do 481 mld dol.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

W ograniczeniu importu część ekspertów doszukuje się oznaki słabości chińskiej gospodarki. Jednak dane tamtejszego urzędu statystycznego wskazują na spadek importu z USA (spowodowany cłami oraz polityczną decyzją o ograniczeniu bądź zaprzestaniu importu niektórych surowców) oraz z krajów azjatyckich, tj. Korea Południowa, Japonia czy Singapur, które, wraz z Chinami, są po prostu ogniwami globalnego łańcucha wartości w sektorze elektronicznym. Do Państwa Środka sprowadza się półprodukty, by wytworzyć z nich gotowy produkt i sprzedać za granicę, a nie konsumować za Murem.

Jak zatem rozumieć spadek importu tych towarów? Po pierwsze, przedsiębiorstwa działające w Chinach mogły w ubiegłym roku zgromadzić wystarczające zapasy, które teraz stopniowo zużywają. Po drugie, w obliczu wojny handlowej firmy spodziewają się mniejszego popytu na elektronikę z Chin, więc nie sprowadzają do Państwa Środka tylu komponentów co w przeszłości, bo nie mają takiej potrzeby. Po trzecie, biznes mógł się przestraszyć wojny handlowej i przenieść część produkcji za granicę, by uniknąć taryf Trumpa. To właśnie zmiany globalnych łańcuchów produkcji mogą być jedną z intencji prezydenta USA i jedną z najistotniejszych konsekwencji konfliktu na linii Waszyngton-Pekin. Jednak na potwierdzenie tej hipotezy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Ostrożność Chińczyków widać również w danych o imporcie usług. Na tę pozycję w chińskim bilansie płatniczym składają się m.in. wydatki mieszkańców Państwa Środka na zagraniczne wojaże. W II kwartale przeznaczyli na ten cel niecałe 62 mld dol. - najmniej od 3 lat, nie licząc IV kwartału 2017 r.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Podobnie jak w przypadku wyliczeń za poprzedni kwartał można te dane interpretować jako przejaw zapobiegliwości obywateli kraju za Murem, przygotowujących się na trudne czasy, można również jako dane potwierdzające, że trudne czasy już nadeszły. Anegdotyczne dowody wskazują również na to, że spadek wydatków na podróże może być efektem zacieśnienia kontroli odpływu kapitału przez Pekin. Nie od dziś wiadomo, że za tymi wydatkami nierzadko kryją się próby wyprowadzenia oszczędności z kraju, gdzie znajdują się w zasięgu rąk komunistycznych władz. A tym w obecnej sytuacji szczególnie zależy na utrzymaniu dolarowej poduszki bezpieczeństwa.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 21 sel

Można też powiedzieć że ci co chcieli coś zobaczyć za granicą zobaczyli i wolą swój grajdołek...
Do tego eksport się zwiększył czyli produkcja nie wyszła z kraju, a import zmniejszył , bo USA cisną kontraktami surowce żeby zniszczyć kraje je wydobywające i Chiny na tym zarabiają taniej kupując surowce niż przed rokiem , a dolar splajtuje bo nic nie ma..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 46 misiosnechacz

Trump przegra przez nieprzewidywalność i zrywanie umów. Nikt nie będzie z nim chciał poważnie podjąć tematu i każdy się ułoży poza nim.

! Odpowiedz
11 20 sel

Nie mają żadnych rezerw walutowych ani złota czy srebra, jak im te biliony dolarów przywiozą na wymianę to zostaną bez gaci.

! Odpowiedz
26 42 talmud

chiny buduja nowy lad polityczno-ekonomiczny ktorego ukoronowaniem bedzie nowa waluta miedzynarodowa - na pewno nie obedzie sie bez turbulencji & ciezkich czasow ale to cena ktora trzeba zaplacic .....

! Odpowiedz
17 23 jes

Powinieneś się bać bo Chiny najpierw zjedzą twoją ojczyznę Rosję, zanim zajmą się Amerykanami :)
Rosja wspiera Chiny w walce z USA jednocześnie wzmacniając sobie sąsiada, który pamięta o swoich terenach zajętych przez ZSRR.

! Odpowiedz
24 23 sel odpowiada jes

Nikt tak nie niszczy wszystkich jak USA, Chiny prowadza politykę wspólnych interesów i wspólnych zysków dla partnerów, a nie wykorzystywania i przejmowania kontroli za wszelką cenę..

! Odpowiedz
4 4 dadar123 odpowiada sel

Ruskie trole w akcji

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil