Polskie Linie Lotnicze LOT nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. W odpowiedzi na kolejne groźby związkowców dotyczące strajku pracodawca podjął decyzję o wyegzekwowaniu od dwóch organizacji pracowniczych rekompensaty za strajk, który nie odbył się na przełomie kwietnia i maja. PLL LOT chce 1 752 439,78 złotych zadośćuczynienia za straty w postaci utraconych zysków.
Niecałe dwa miliony złotych - to cena, jaką przyjdzie zapłacić dwóm związkom zawodowym działającym w PLL LOT – Związkowi Zawodowemu Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT oraz Związkowi Zawodowemu Personelu Pokładowego i Lotniczego. Wszystko przez groźbę strajku, jaki miał się odbyć w majówkę bieżącego roku. Wówczas pracodawca uznał działania związku za nielegalne i uzyskał w sądzie okręgowym oficjalną decyzję o zakazie protestu z uwagi na nielegalnie przeprowadzone referendum strajkowe. Związkowcy odwołali się od tej decyzji i tym samym pod koniec lipca Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał rację stronie pracowniczej i wycofał zakaz. Zdaniem pracodawcy wyrok ten nie zwalnia organizatorów protestów z odpowiedzialności za skutki medialnego rozgłosu o ewentualnych odwołaniach lotów.
– Mimo braku decyzji sądu rozstrzygającej legalność przeprowadzenia referendum strajkowego, związki zawodowe po raz kolejny ogłosiły zapowiedź kolejnej akcji strajkowej. Podejmując próby konstruktywnego dialogu ze związkami zawodowymi, jak dotąd zarząd LOT nie decydował się na dochodzenie roszczeń z tytułu poniesionych strat po tym, jak związki zawodowe podtrzymywały zapowiedź nielegalnej akcji strajkowej na przełomie kwietnia i maja br. Jednak w obliczu kolejnych działań zagrażających dobru spółki, wszystkich pracowników i współpracowników LOT, a także w trosce o naszych pasażerów, zarząd podjął decyzję o wyegzekwowaniu od związków zawodowych rekompensaty za udokumentowane straty poniesione za okres tuż przed zapowiadanym na początek maja strajkiem. Straty w postaci utraconych zysków wynoszą 1 752 439,78 zł. Dotyczą one wyłącznie okresu od 28 do 30 kwietnia i wynikają z podtrzymywanej i podsycanej medialnie przez związki zawodowe groźby strajku mimo obowiązującego wówczas zabezpieczenia sądu zakazującego przeprowadzenia akcji strajkowej – podało biuro prasowe PLL LOT w rozmowie z Bankier.pl
Jak poinformował Redakcję rzecznik prasowy, sąd nie rozstrzygnął jeszcze kwestii legalności referendum strajkowego, co oznacza, że wszelkie akcje pracownicze mogą być obecnie uznane za niezgodne z prawem. Decydująca rozprawa odbędzie się dopiero 20 listopada.
– Koszt jednego dnia strajku w LOT szacowany jest na ponad 20 mln zł – dodał rzecznik prasowy PLL LOT.

Weronika Szkwarek































































