REKLAMA

Chcieli strajku, teraz zapłacą. LOT żąda od związków 1,7 mln zł

2018-08-21 12:02
publikacja
2018-08-21 12:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Polskie Linie Lotnicze LOT nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. W odpowiedzi na kolejne groźby związkowców dotyczące strajku pracodawca podjął decyzję o wyegzekwowaniu od dwóch organizacji pracowniczych rekompensaty za strajk, który nie odbył się na przełomie kwietnia i maja. PLL LOT chce 1 752 439,78 złotych zadośćuczynienia za straty w postaci utraconych zysków. 

fot. / / http://www.lot.com

Niecałe dwa miliony złotych - to cena, jaką przyjdzie zapłacić dwóm związkom zawodowym działającym w PLL LOT – Związkowi Zawodowemu Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT oraz Związkowi Zawodowemu Personelu Pokładowego i Lotniczego. Wszystko przez groźbę strajku, jaki miał się odbyć w majówkę bieżącego roku. Wówczas pracodawca uznał działania związku za nielegalne i uzyskał w sądzie okręgowym oficjalną decyzję o zakazie protestu z uwagi na nielegalnie przeprowadzone referendum strajkowe. Związkowcy odwołali się od tej decyzji i tym samym pod koniec lipca Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał rację stronie pracowniczej i wycofał zakaz. Zdaniem pracodawcy wyrok ten nie zwalnia organizatorów protestów z odpowiedzialności za skutki medialnego rozgłosu o ewentualnych odwołaniach lotów. 

– Mimo braku decyzji sądu rozstrzygającej legalność przeprowadzenia referendum strajkowego, związki zawodowe po raz kolejny ogłosiły zapowiedź kolejnej akcji strajkowej. Podejmując próby konstruktywnego dialogu ze związkami zawodowymi, jak dotąd zarząd LOT nie decydował się na dochodzenie roszczeń z tytułu poniesionych strat po tym, jak związki zawodowe podtrzymywały zapowiedź nielegalnej akcji strajkowej na przełomie kwietnia i maja br. Jednak w obliczu kolejnych działań zagrażających dobru spółki, wszystkich pracowników i współpracowników LOT, a także w trosce o naszych pasażerów, zarząd podjął decyzję o wyegzekwowaniu od związków zawodowych rekompensaty za udokumentowane straty poniesione za okres tuż przed zapowiadanym na początek maja strajkiem. Straty w postaci utraconych zysków wynoszą 1 752 439,78 zł. Dotyczą one wyłącznie okresu od 28 do 30 kwietnia i wynikają z podtrzymywanej i podsycanej medialnie przez związki zawodowe groźby strajku mimo obowiązującego wówczas zabezpieczenia sądu zakazującego przeprowadzenia akcji strajkowej – podało biuro prasowe PLL LOT w rozmowie z Bankier.pl 

Jak poinformował Redakcję rzecznik prasowy, sąd nie rozstrzygnął jeszcze kwestii legalności referendum strajkowego, co oznacza, że wszelkie akcje pracownicze mogą być obecnie uznane za niezgodne z prawem. Decydująca rozprawa odbędzie się dopiero 20 listopada. 

– Koszt jednego dnia strajku w LOT szacowany jest na ponad 20 mln zł – dodał rzecznik prasowy PLL LOT. 

Wakacje na giełdzie

Weronika Szkwarek

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
2kbb
No to wreszcie mamy firmę która pokazuje gdzie jest interes społeczny i państwowy... Przecież zyski LOT są zyskami nas wszystkich przeznaczonych na dalszy rozwój czy dywidendę dla Skarbu Państwa....Jeżeli LOT rośnie to rośnie też wartość Polskiego kapitały i polskich firm.
Precz z Komuną ... Precz ze związkami zawodowymi w LOT.
No to wreszcie mamy firmę która pokazuje gdzie jest interes społeczny i państwowy... Przecież zyski LOT są zyskami nas wszystkich przeznaczonych na dalszy rozwój czy dywidendę dla Skarbu Państwa....Jeżeli LOT rośnie to rośnie też wartość Polskiego kapitały i polskich firm.
Precz z Komuną ... Precz ze związkami zawodowymi w LOT...Rynek dzisiaj jest otwarty i pracownicy mogą iść do innych firm jeżeli im się nie podoba w LOT ....
janusz26904029
Czyli pracownicy to już nie społeczeństwo i "państwo" według tej teorii, nic dziwnego że protestują. Zapewniam cię, że nie zobaczysz złotówki z tych zysków i nie są twoje. Nawet w spółkach giełdowych, gdzie praktycznie akcjonariusze posiadają prawa do zysków, te zasady są łamane. A ty jak ostatni naiwniak myślisz, że to Czyli pracownicy to już nie społeczeństwo i "państwo" według tej teorii, nic dziwnego że protestują. Zapewniam cię, że nie zobaczysz złotówki z tych zysków i nie są twoje. Nawet w spółkach giełdowych, gdzie praktycznie akcjonariusze posiadają prawa do zysków, te zasady są łamane. A ty jak ostatni naiwniak myślisz, że to "twoje" bo państwowe i że coś z tego masz. Może jeszcze napisz, że jak biznesy Leszka Czarneckiego albo Karkosika rosną, to też prawie twoje, bo polskie.

Za samo gadanie o strajku nie powinno być żadnej kary, bo to będzie podważało jakikolwiek protest pracowniczy, jakiekolwiek żądanie. Dochodzi do absurdu, że może jeszcze pracownik nie będzie mówić że będzie odchodził, bo ktoś może o tym usłyszeć i zrezygnuje z usług śmieciowej firemki. Wolny rynek jest tylko wtedy, kiedy pracownik ma swoje prawa, inaczej nie masz gdzie odejść.
pakamera
Kiedy LOT odda 400 mln które Rostowski wyprowadził z budżetu aby Firma spłaciła zadłużenie w bankach komercyjnych.Miało to miejsce,gdy Tusk był poza krajem i po powrocie do Polski zapawnił,że te pieniądze muszą wrócić do budżetu.Tuska nie ma ,Rostowskiego nie ma i pieniędzy też nie ma.
enthe
Mała uwaga. Za utracone korzyści to się dochodzi odszkodowania, nie zadośćuczynienia.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki