W porannych notowaniach w Singapurze cena ropy crude spadła o 19 centów do poziomu 75,27 dolarów, po tym jak w czwartek straciła na wartości 35 centów. Taniej także ropa brent, jej cena kształtowała się na poziomie 76,48 dolarów za baryłkę.
Inwestorzy nie mają już tak wyraźnych podstaw do kupowania ropy, ponieważ tropikalny sztorm Chris, jaki rozpętał się w Zatoce Meksykańskiej osłabł w czwartek i przekształcił się w huragan, co nie zagraża już wydobyciu ropy z platform w Zatoce. Amerykańskie służby meteorologiczne poinformowały także, że obniżyły swoje prognozy co do liczby sztormów na Atlantyku z 9 do 7, przy czym tylko 3 wydają się być bardziej intensywne.
Inwestorzy zwracają teraz baczną uwagę na informacje meteorologiczne, bowiem w ubiegłym roku to właśnie huragany były główną przyczyną przestojów w dostawach i produkcji ropy w amerykańskich rafineriach.
Ceny ropy mogłyby zapewnie dzięki tym informacjom szybciej spadać, niż dzieje się to teraz, ale wciąż napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie nie pozwala na większy oddech.
M.D.



























































