Przedostatni tydzień stycznia przyniósł dalsze, niewielkie obniżki średnich cen paliw w Polsce. Natomiast wzrost notowań benzyny i oleju napędowego na światowych giełdach sprawił, że już prawie zanikły ponadprzeciętnie wysokie marże detaliczne.


W mijającym tygodniu roku benzyna Pb95 na polskich stacjach kosztowała średnio 5,65 zł/l i była raptem o 2 gr/l tańsza niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Była to zarazem najniższa średnia cena detaliczna od lutego 2022 roku. Olej napędowy tankowano przeciętnie po 5,91 zł/l, a więc o 4 gr/l mniej niż tydzień temu. Średnia detaliczna cena autogazu pozostała bez zmian na poziomie 2,71 zł/l.
Był to już odpowiednio dziesiąty (w przypadku benzyny Pb95) oraz ósmy (w przypadku ON) tydzień spadku średnich detalicznych cen paliw w Polsce. Równocześnie drugi tydzień z rzędu rosły stawki w rafineriach. W efekcie implikowane marże detaliczne powróciły do bardziej normalnych poziomów po tym, jak były sztucznie zawyżane przez poprzednie dwa miesiące.
Przeczytaj także
Obecne ceny są też zdecydowanie niższe niż rok temu. Benzyna Pb95 średnio w kraju jest o 59 gr/l tańsza, niż była w styczniu 2025 roku. Za olej napędowy płacimy o 49 gr/l mniej niż przed rokiem, a za autogaz o 56 gr/l mniej. Przy czym piszemy tu o średniej dla całej Polski, podczas gdy stawki na poszczególnych stacjach mogą się od siebie różnić nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze, w zależności od siły lokalnej konkurencji i innych uwarunkowań rynkowych i logistycznych.
Rosną ceny paliw w polskich rafineriach
23 stycznia Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4289 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (akcyza, opłata paliwowa i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) daje ok. 5,28 zł/l. To o 5 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o 10 gr/l więcej niż dwa tygodnie temu. A jeszcze przed Świętami benzyna w hurcie kosztowała nawet 5,13 zł/l, co było najniższą stawką od czerwca 2021 roku.

Za sprawą wzrostu cen hurtowych oraz lekkich obniżek w detalu implikowana marża detaliczna na sprzedaży benzyny zmalała do 37 gr/l. W poprzednich tygodniach parametr ten sięgał 50-60 gr/l i był ponad dwukrotnie wyższy od historycznej średniej.
To samo dzieje się w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii widniał po 4586 zł/m3, co po ovatowaniu daje 5,64 zł/l. A to już tylko o 27 gr/l poniżej średniej ceny detalicznej. Zatem w przypadku ON marża detaliczna powróciła w pobliże wieloletniej średniej.
Podwyżki w cennikach krajowych rafinerii były pochodną wzrostu cen paliw na światowych giełdach. Galon benzyny w Nowym Jorku podrożał do blisko 1,82 USD, podczas gdy jeszcze na początku stycznia kosztował niespełna 1,70 USD i był najtańszy od 5 lat. Jeszcze mocniej w górę poszły londyńskie notowania oleju napędowego, wycenianego w piątek na 665 USD/t. To o przeszło 10% więcej niż jeszcze na początku roku.
Na koniec zwyczajowo dodajmy, że nienaturalnie podwyższone marże detaliczne to drobnostka w porównaniu z tym, co z kierowcami robi władza. Z każdego zakupionego litra benzyny bądź oleju napędowego ponad 50% trafia w ręce państwa. Bez haraczu na rzecz rządu moglibyśmy tankować benzynę Pb95 po ok. 2,50 zł/l, olej napędowy po ok. 2,80 zł/l, zaś autogaz mógłby kosztować ok. 1,70 zł/l. Różnica między stawkami na pylonach a powyższymi cenami trafia do aparatu skarbowego państwa.



























































