REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nieco tańsze paliwa pod choinkę. Ale kierowcy i tak są robieni w konia

Krzysztof Kolany2025-12-19 11:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-19 11:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Przed Bożym Narodzeniem odnotowujemy dalszy spadek detalicznych cen paliw w Polsce. Tyle tylko, że benzyna i olej napędowy na stacjach powinny być znacznie tańsze ze względu na mocne obniżki stawek w rafineriach.

Nieco tańsze paliwa pod choinkę. Ale kierowcy i tak są robieni w konia
Nieco tańsze paliwa pod choinkę. Ale kierowcy i tak są robieni w konia
fot. Monika Dekrewicz / / Bankier.pl

Powoli przyzwyczajamy się do tego, że grudzień przynosi istne „cuda” na polskim rynku paliwowym. Przypomnijmy sobie grudzień 2022, gdy Orlen sztucznie zawyżał ceny hurtowe, aby ukryć przed opinią publiczną noworoczny wzrost stawki VAT z 8% do 23%. 31 grudnia 2022 roku Orlen obniżył ceny hurtowe benzyny i oleju napędowego dokładnie o tyle, o ile 1 stycznia 2023 roku wzrósł VAT na paliwa. Rok później znów obserwowaliśmy „anomalię” na polskim rynku paliw. Wtedy to mieliśmy do czynienia z nienaturalnie wysokimi cenami w detalu, gdy operatorzy stacji „odbijali” sobie na kierowcach marże utracone podczas orlenowskiej, przedwyborczej promocji.

Teraz jest podobnie jak dwa lata temu, choć nie za bardzo jest za co się „odgrywać”. Czwarty tydzień z rzędu implikowane marże detaliczne pozostają ponadprzeciętnie wysokie – o czym informowałem Państwa zarówno tydzień jak i dwa tygodnie temu. I niestety, im bliżej Świąt Bożego Narodzenia, tym proceder sztucznego zawyżania cen detalicznych przybiera na sile. Ale idźmy po kolei.

Ceny paliw w grudniu 2025 roku

W przedświątecznym tygodniu benzyna Pb95 kosztowała średnio 5,78 zł/l i była o 6 gr/l tańsza niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna cena detaliczna oleju napędowego wyniosła 6,09 zł/l i była o 7 gr/l niższa niż przed tygodniem. Średnia cena LPG podniosła się za to o 3 gr/l, do 2,66 zł/l. W przypadku Pb95 i ON był to trzeci z rzędu tydzień umiarkowanych obniżek cen. Natomiast autogaz podrożał po raz pierwszy od czterech tygodni.

Idzie jednak o to, że ceny w rafineriach spadają znacznie szybciej niż przy dystrybutorach. 19 grudnia Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4178 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (akcyza, opłata paliwowa i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową)  daje ok. 5,14 zł/l. Była to najniższa cena hurtowa od czerwca 2021 roku. To też o 15 gr/l taniej niż przed tygodniem oraz już o 48 gr/l mniej niż miesiąc temu. Tymczasem przez poprzednie 5 tygodni średnia cena detaliczna Pb95 obniżyła się tylko o 19 gr/l.

Wakacje na giełdzie

W rezultacie implikowana marża detaliczna powiększyła się do 64 groszy na litrze i jest o 150% wyższa od historycznej średniej. W „normalnych” warunkach rynkowych przy obecnych stawkach hurtowych benzyna na stacjach kosztowałaby ok. 5,40 zł/l.  A tymczasem jest o prawie 40 gr/l droższa.

Mamy zatem do czynienia z sytuacją, gdy giełdowe notowania benzyny w Nowym Jorku są najniższe od niemal 5 lat, dolar kosztujący mniej niż 3,60 zł notowany jest blisko niemal 8-letnich minimów, a za „zieloną” na stacjach płacimy tak, jakby nic takiego się nie stało. Benzyna na polskich stacjach jest średnio nawet droższa, niż była w maju, gdy ceny hurtowe były wyraźnie wyższe od obecnych.

To samo dzieje się w przypadku oleju napędowego, który na londyńskiej giełdzie ICE potaniał do blisko 600 USD/t względem przeszło 800 USD/t obserwowanych jeszcze w listopadzie. Na skutek spadku notowań w Londynie oraz umocnienia dolara do złotego w dół poszły stawki w krajowych rafineriach. W piątkowym cenniku Orlenu olej napędowy Ekodiesel oferowany był po 4488 zł/m3, co po ovatowaniu daje ok. 5,52 zł/l. Tymczasem to samo paliwo na stacjach kosztuje przeciętnie o 57 gr/l więcej! Także w tym przypadku jest to wartość o przeszło 170% wyższa od średniej z lat 2005-25. Przy obecnych cenach hurtowych ON przy dystrybutorach mógłby kosztować grubo poniżej 6 zł/l.

Mamy zatem do czynienia z sytuacją, że marże operatorów stacji są znacznie wyższe od historycznych standardów. I pomimo takiego stanu rzeczy ciągle rosną! W tym kontekście wszelkie bożonarodzeniowe promocje nie są jakąś nadzwyczajną okazją, lecz po prostu „normalną” ceną wyznaczaną przez sytuację na rynku hurtowym.

Paliwa mogłyby być znacznie tańsze, gdyby nie podatki narzucane przez władze. Z każdego zakupionego litra benzyny bądź oleju napędowego ponad 50% trafia w ręce państwa. Bez haraczu na rzecz rządu moglibyśmy tankować benzynę Pb95 po ok. 2,40 zł/l, olej napędowy po ok. 2,75 zł/l, zaś autogaz mógłby kosztować ok. 1,60 zł/l. Różnica między stawkami na pylonach a powyższymi cenami trafia do aparatu skarbowego państwa.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
ferdek5
W czasie Covidu i wybuchu wojny ropa była w okolicach 120$, a dolar był nawet po 5 zł.
Teraz ropa jest poniżej 60$, a dolar poniżej 3,60 zł.
Nie dość, że ropa o połowę tańsza to jeszcze $ niski, a przecież ropa notowana jest w $.
Paliwa na stacjach powinny być po cenie Tuska 5,19 albo i o wiele niżej.
Oczywiście wszystko
W czasie Covidu i wybuchu wojny ropa była w okolicach 120$, a dolar był nawet po 5 zł.
Teraz ropa jest poniżej 60$, a dolar poniżej 3,60 zł.
Nie dość, że ropa o połowę tańsza to jeszcze $ niski, a przecież ropa notowana jest w $.
Paliwa na stacjach powinny być po cenie Tuska 5,19 albo i o wiele niżej.
Oczywiście wszystko to zasługa Tuska, jego Majestatu, który nawet na pogodę ma wpływ i zbiory pszenicy.
Gdyby jeszcze były inwestycje w strategiczne OLEFINY to możnaby to rozumieć,
ale przecież Olefiny zostały wstrzymane, zarżnięto tą strategiczną inwestycję.
yaro800
Orlen bardzo szybko podniósł ceny hurtowe w listopadzie, gdy były dwie duże zwyżki ropy i diesla na LGO. Wtedy stacje musiały mieć spore straty zanim ceny spadły, a spadki w Orlen hurt już są zawsze powolne. Poza tym media są przyzwyczajone do podawania marż nominalnie, a nie procentowo jak to się robi w praktycznie każdym biznesie.Orlen bardzo szybko podniósł ceny hurtowe w listopadzie, gdy były dwie duże zwyżki ropy i diesla na LGO. Wtedy stacje musiały mieć spore straty zanim ceny spadły, a spadki w Orlen hurt już są zawsze powolne. Poza tym media są przyzwyczajone do podawania marż nominalnie, a nie procentowo jak to się robi w praktycznie każdym biznesie. I tu powstaje problem, bo koszt pracownika i koszt energi to x2-x3, a paliwa sprzedaje się mniej, bo elektryków i hybryd więcej. A i zwykłe też mniej palą. Stacji za to więcej niż 10 lat temu. Jeszcze jak alkohol zabiorą, to marże tylko wzrosną, bo inaczej się nie da. Stacja paliw to bardzo kosztowna inwestycja. Praktycznie jak sklep Biedry, a zysk kiepski przez monopol Orlenu.
lebski_gosc
Dolar i ropa najniżej od kilku miesięcy , podwyżki do 6,30 za dizla są efektem profesjonalizmu ministra ' krótkie rączki ' i tuska. Nie ma komu zabrać to podniesiemy paliwo. A przypomnę że nie tak dawno sami krzyczeli jak to Orlen rżnie Polaków. 5,5 zł to powinno być max przy tych cenach surowca i dolara
men24a
Jest dobrze.
Skończyły się czasy gdzie się rozwijaliśmy na poziomie 15% inwestycji 48% inflacji i 45% wzrostu PKB. Już Putin przestał mieszać się w polską gospodarkę, już Putin inflacja ci nie grozi. Uspokuj się
ferdek5 odpowiada men24a
Skończyłeś chociaż szkołę podstawową?
Nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz, a się wymądrzasz.
Inflacja była w całej Europie, a nawet dotarła do USA i w Polsce wcale nie była najwyższa
tylko w krajach Litwa, Łotwa, Estonia.
Na szczęście RPP i prof. Glapińskiemu udało się inflację opanować za pomocą odpowiednich
stóp
Skończyłeś chociaż szkołę podstawową?
Nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz, a się wymądrzasz.
Inflacja była w całej Europie, a nawet dotarła do USA i w Polsce wcale nie była najwyższa
tylko w krajach Litwa, Łotwa, Estonia.
Na szczęście RPP i prof. Glapińskiemu udało się inflację opanować za pomocą odpowiednich
stóp procentowych, wysokich, ale nie bardzo wysokich.
Oczywiste, że pomógł w tym też spadek cen energii i ropy po ustabilizowaniu się wojny
i zatrzymaniu się Covidu.
men24a odpowiada ferdek5
Ta inflacja była w całej Europie a nawet w USA ale w Polsce najwyższa w czasie gdy Orlen zarabiał 40 mld rocznie. Po ile była ropa przy dystrybutorze gdy Obajtek tłumaczył się że nie rżnie Polaków po kieszeni ?
Tak PiS walczył z "inflacjom"

Z ostatnich danych wynika, że w maju w Lotosie modelowa marża rafineryjna
Ta inflacja była w całej Europie a nawet w USA ale w Polsce najwyższa w czasie gdy Orlen zarabiał 40 mld rocznie. Po ile była ropa przy dystrybutorze gdy Obajtek tłumaczył się że nie rżnie Polaków po kieszeni ?
Tak PiS walczył z "inflacjom"

Z ostatnich danych wynika, że w maju w Lotosie modelowa marża rafineryjna wynosiła rekordowe 59,87 USD (łączne z tzw. dyferencjałem Brent/Ural) i była 17 razy wyższa niż w maju 2021 r. Z kolei w ostatnich dniach zbliżała się już do 70 USD
hadwao
W erze kamienia łupanego nie było polityków i podatków i jakoś się żyło
jkl777
Łupało kamienie i żyło w szałasie po 20 kilka lat.
wnr
w konia to eufemizm w tym przypadku
samsza
Czuję, że zemdleję po tej końskiej dawce złych wiadomości.

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki