Po mocnych podwyżkach ceny przy dystrybutorach uległy stabilizacji. Jednakże szanse na zdecydowaną obniżkę cen paliw, póki co nie wyglądają zbyt okazale.


W ostatnim tygodniu lutego benzyna Pb95 kosztowała średnio 6,47 zł/l i była o 2 gr/l tańsza niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna cena detaliczna oleju napędowego obniżyła się także o dwa grosze na litrze i dotarła do poziomu 6,72 zł/l. Autogaz tankowano przeciętne po 2,89 zł/l, czyli o dwa grosze taniej niż przed tygodniem.
Był to drugi z rzędu tydzień kosmetycznych obniżek przeciętnych cen detalicznych. Nastąpił on po mocnych zwyżkach, jakie na stacjach paliw obserwowaliśmy od końcówki stycznia. Na fali zimowych podwyżek litr benzyny Pb95 podrożał o 26 groszy, a oleju napędowego o 35 groszy.
Nadal jednak paliwa w Polsce są tańsze niż przed rokiem. Benzyna Pb95 przeciętnie kosztuje o 23 gr/l mniej niż na początku marca 2023 roku (-3,4% rdr), zaś olej napędowy o 39 gr/l mniej, czyli o 5,5% rdr. Autogaz jest o 30 gr/l (czyli o 9,4%) tańszy niż rok temu.
Paliwa wciąż pozostają drogie
To powiedziawszy trzeba też jasno przyznać, że obecne ceny paliw są bardzo wysokie jak na historyczne standardy. Odetchnęliśmy z ulgą, gdy ceny spadły poniżej 7 zł/l. Ale w dalszym ciągu nie chcą spaść poniżej 6 zł/l. A przecież szóstkę z przodu przy dystrybutorach po raz pierwszy w historii zobaczyliśmy dopiero w listopadzie 2021 roku. Już od dwóch lat średnie ceny Pb95 i ON cały czas utrzymują się powyżej 6 zł/l.

I nic nie zapowiada, aby ten stan miał się w najbliższym czasie zmienić, ponieważ notowania gotowych paliw na rynkach światowych cały czas utrzymują się na dość wysokich poziomach (aczkolwiek znacznie niższych niż w 2022 roku), czemu towarzyszy dość wysoki kurs dolara do złotego. Benzyna na nowojorskiej giełdzie wyceniana jest na blisko 2,60 USD za galon, a więc podobnie jak we wrześniu i wciąż o 30% wyżej niż w grudniu. Z kolei tona oleju napędowego w Londynie to wydatek rzędu 736 USD (bez podatków). To co prawda wyraźnie mniej niż w połowie lutego (gdy kosztowała nawet 920 USD/t), ale wciąż o ok. 100 USD/t więcej niż przed Bożym Narodzeniem.
Wysokie ceny na zagranicznych giełdach przekładają się na stabilizację cenników w polskich rafineriach. 1 marca Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 061 zł/m3, czyli po prawie 6,23 zł/l brutto. Jest to cena podobna do tej sprzed tygodnia czy dwóch tygodni i raczej nie pozwala na wyraźne obniżki stawek detalicznych.
Podobnie jest w przypadku oleju napędowego, który w piątek w płockiej rafinerii kosztował 5 225 zł/m3. Daje to 6,43 zł po doliczeniu 23% VAT. Jest to zatem cena o 29 gr/l niższa od przeciętnej ceny detalicznej, co daje pewne podstawy, by oczekiwać jedynie kilkugroszowej korekty na stacjach paliw.
Na koniec dodajmy, że ceny paliw mogłyby być znacznie niższe, gdyby nie podatki. Zarówno w przypadku benzyny jak i oleju napędowego aparat państwa zabiera ponad 40% z każdej złotówki naliczonej przez dystrybutor. Gdyby na przykład stawka VAT nadal wynosiła 8%, to litr benzyny Pb95 mógłby kosztować ok. 5,70 zł, a oleju napędowego ok. 5,85 zł.































































