REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

CBDC “nie jest pilne”. Kolejny bank centralny sceptyczny

Michał Kisiel2025-12-23 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-23 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po 9 latach analiz, eksperymentów i testów Norges Bank potwierdza wcześniejsze wnioski – cyfrowy pieniądz nie jest na razie potrzebny. Co ważne, sceptyczny jest bank centralny kraju, który dzierży pierwsze miejsce na świecie pod względem marginalizacji roli gotówki.

CBDC “nie jest pilne”. Kolejny bank centralny sceptyczny
CBDC “nie jest pilne”. Kolejny bank centralny sceptyczny
fot. Cloudy Design / / Shutterstock

Bank Norwegii należał do grona banków, które jako jedne z pierwszych rozpoczęły badanie możliwości kryjących się w cyfrowym pieniądzu banku centralnego (CBDC). Norges Bank zabrał się za analizy już w 2016 r., gdy wizja była jeszcze mglista. Pierwsza faza badań koncentrowała się na podstawowych pytaniach o cel ewentualnej emisji CBDC i możliwe rozwiązania infrastruktury nowego pieniądza.

W opublikowanym w 2018 r. raporcie Norges Bank zwracał uwagę, że e-korona mogłaby dać obywatelom dostęp do publicznej, pozbawionej ryzyka kredytowego alternatywy wobec pieniądza bezgotówkowego, pełnić rolę dodatkowego mechanizmu rozliczeń (obok zbudowanych przez sektor prywatny) i stworzyć nową formę prawnego środka płatniczego uzupełniającego w tej roli gotówkę. Wnioski sformułowano ostrożnie. „To długoterminowe przedsięwzięcie”, wskazano w dokumencie.

Ostrożność po latach analiz

W kolejnych latach norweski bank centralny przeprowadził 5 fal badań i eksperymentów. Ostatni raport opublikowano jednak w 2023 r. i od tego czasu nie pojawiły się żadne nowe opracowania. Podsumowanie fazy piątej przewidziano na I kw. 2026 r. Już jednak we wcześniejszych wnioskach pojawiają się elementy „zwątpienia”.

Wskazując na rozwój stablecoinów i pojawianie się potencjalnej konkurencji ze strony innych walut w elektronicznej formie (np. e-euro), Norges Bank twierdził, że okoliczności nie są ponaglające. Nowe zjawiska w świecie płatności nie wymagają zdaniem banku centralnego Norwegii natychmiastowej reakcji. „Wprowadzenie CBDC stanie się adekwatnym krokiem, jeśli nie ma perspektyw na pojawienie się prywatnego pieniądza o takiej funkcjonalności i obdarzonego powszechnym zaufaniem, także w nowych obszarach” –  czytamy w podsumowaniu analiz z 2023 r.

Wakacje na giełdzie

10 grudnia 2025 r. na stronie internetowej banku opublikowano krótką notatkę, która zawiera ważną deklarację. „Norges Bank doszedł do wniosku, że wprowadzenie cyfrowego pieniądza banku centralnego nie jest obecnie uzasadnione” – czytamy w dokumencie. „Norweski system płatniczy jest wydajny i bezpieczny. Operacje są stabilne, a płatności mogą być dokonywane szybko, przy niskich kosztach ekonomicznych i dostosowane do potrzeb użytkowników. Rozwiązania awaryjne w systemie płatności są solidne i podejmowane są działania na rzecz ich dalszego wzmocnienia” – wskazano w stanowisku, odnosząc się m.in. do prac nad wzmocnieniem odporności płatności bezgotówkowych na zakłócenia.

Bank będzie nadal analizował postępy w technologii tokenizacji aktywów finansowych, w tym pieniądza banku centralnego. Zadeklarowano również przeanalizowanie rozwiązań zastosowanych w europejskiej wersji CBDC, a także rychłe przedstawienie konkretnych dalszych planów.

Rośnie grono „stojących z boku”

Po początkowej fali zainteresowania CBDC nadeszła faza pragmatycznego spojrzenia na problem. Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach o przystopowaniu prac nad cyfrowym pieniądzem donoszono z Korei Południowej i Republiki Południowej Afryki. Norwegia wydawać się mogła jednak mało prawdopodobnym kandydatem do grupy sceptyków.

W 2024 r. w Norwegii udział gotówki po kilkuletniej przerwie ponownie zmalał, osiągając historyczne minima. Pieniądz w tej postaci odpowiada za zaledwie 1 proc. wartości i 2 proc. liczby płatności. Jeśli któryś z banków centralnych na świecie stoi przed naglącym wyzwaniem dopasowania swojego „produktu” do cyfrowego świata, to byłaby to właśnie Norwegia. Lada moment pieniądz gotówkowy może zostać tam zmarginalizowany, a prace nad prawnym wzmocnieniem jego roli mogą okazać się spóźnione. Tymczasem Norges Bank najwyraźniej godzi się na ten stan rzeczy i gotów jest oddać pole sektorowi prywatnemu.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
men24a
To jak wejdzie pieniądz cyfrowy to dentyście za kanałówkę czy koronkę trzeba będzie zapłacić od 5 do 10 tys zł ? Kogo będzie na to stać ?
A prawnikowi, adwokatowi już pod stołem też się nie zapłaci.
A pan Zenek w warsztacie który zawsze chciał uszczelnienia podatków tylko nie u siebie ?
Pieniądz cyfrowy to tragedia dla Polaków
j2oen
Jak wejdzie cyfrowy pieniądz to rząd zdecyduje na co możesz go wydać, kiedy, i czy wogule :) Dlatego na obcych szczekaczkach jak bańkier zamawianie są typu teksty. Mają zaciemnić obraz czym on w istocie jest, przeciętny Janusz ma wierzyć że to taki nowy blick. Ma w sumie nie rozumieć o co chodzi, ale jednocześnie kojarzyć samą nazwę.Jak wejdzie cyfrowy pieniądz to rząd zdecyduje na co możesz go wydać, kiedy, i czy wogule :) Dlatego na obcych szczekaczkach jak bańkier zamawianie są typu teksty. Mają zaciemnić obraz czym on w istocie jest, przeciętny Janusz ma wierzyć że to taki nowy blick. Ma w sumie nie rozumieć o co chodzi, ale jednocześnie kojarzyć samą nazwę. Wtedy gdy przyjdzie sama decyzja na zmiany w prawie, informacja już do niego nie dotrze, bo będzie wierzył że już wszystko w tym temacie rozumie.
men24a odpowiada j2oen
To że wejdzie cyfrowy pieniądz to jest oczywiste ze względu na koszty, postęp, łatwość itd. To że można go blokować, kontrolować też. Ale nic w próżni nie ginie, ludzie zawsze to obejdą jak dzisiaj kryptowaluty, złoto, barter
energizerjohn51 odpowiada men24a
To co wymieniasz będzie zakazane prawnie. Nie po to budujesz żeźnie aby ci bydło uciekało dziurami w płocie. Cyfrowy pieniadz to nie zaden postep. Technologia do niego potrzebna istnieje od ponad 20 lat.
j2oen
Gadanie o "marginalizacji roli gotówki" jest dezinformacją. Ma taką samą funkcję, jak gdyby pisać, że z krzesłami elektrycznych do przeprowadzania egzekucji, możemy poczekać, bo producenci mebli ogrodowych póki co produkują dość krzeseł... Jeśli ktoś jest zainteresowany rzetelną informacją w temacie a nie manipulacjami Gadanie o "marginalizacji roli gotówki" jest dezinformacją. Ma taką samą funkcję, jak gdyby pisać, że z krzesłami elektrycznych do przeprowadzania egzekucji, możemy poczekać, bo producenci mebli ogrodowych póki co produkują dość krzeseł... Jeśli ktoś jest zainteresowany rzetelną informacją w temacie a nie manipulacjami Kisiela to polecam: https://www.youtube.com/watch?v=us7OVtc2yBo
secundus
do zniewolenia jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej...

S.
moravietz
Ciepło się elitkom bildbergowców zrobiło pod zadkiem.

Powiązane: CBDC - cyfrowa waluta

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki