REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Płatniczy blackout? Nie tylko gotówka nas uratuje. Skandynawowie szykują rewolucję "w plastiku"

Michał Kisiel2025-11-03 06:00, akt.2025-11-18 16:45analityk Bankier.pl
publikacja
2025-11-03 06:00
aktualizacja
2025-11-18 16:45

Dłuższe zakłócenia w łączności mogą sprawić, że pieniądz bezgotówkowy okaże się bezużyteczny. Teoretycznie karty płatnicze mogą działać offline, ale diabeł tkwi w szczegółach. Przykład Danii czy Szwecji pokazuje, że gotowość wymaga planowania już dziś.

Płatniczy blackout? Nie tylko gotówka nas uratuje. Skandynawowie szykują rewolucję "w plastiku"
Płatniczy blackout? Nie tylko gotówka nas uratuje. Skandynawowie szykują rewolucję "w plastiku"
/ Ideogram

Drobne awarie w pojedynczych sieciach handlowych czy u agentów rozliczeniowych obsługujących kawałek rynku to już chleb powszedni dla klientów banków. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że od czasu zdarzają się sytuacje, gdy nasza karta płatnicza nie zadziała. Prawie zawsze jednak problem zostaje zażegnany w ciągu maksymalnie kilku godzin. Co jednak stanie się, jeśli płatniczy blackout dotknie całego kraju i będzie trwać przez tydzień? Na taką ewentualność przygotowują się poważnie kraje skandynawskie.

Nie później niż 1 lipca 2026 r. na scenariusz poważnych problemów z płatnościami bezgotówkowymi ma być gotowa Szwecja. Taki termin narzucił Sveriges Riksbank, tamtejszy bank centralny, który ma zyskać rolę głównodowodzącego w obszarze odporności płatniczej. W Danii deadline wyznaczono podobnie, na połowę 2026 r. Plan nadzoruje Duńska Rada Płatnicza. W obu przypadkach zbliżony jest także cel – główną rolę mają odegrać karty płatnicze.

Duńczycy swoją wizję planu awaryjnego opisują następująco: obywatele mający kartę płatniczą ze znakiem jednej z trzech najpopularniejszych organizacji (Dankort, Mastercard, Visa) powinni móc dokonywać podstawowych zakupów (żywność, leki itp.) przez co najmniej tydzień w warunkach offline, czyli niedostępności systemów odpowiadających za rozliczenia i rozrachunek.

Jak karta płatnicza może działać podczas blackoutu?

Bazowy scenariusz zakłada, że problemy dotyczyć będą łączności, a nie dostępu do energii. W takich okolicznościach nie jest możliwe zweryfikowanie, czy klient płacący kartą ma środki na rachunku. Innymi słowy, nie jest dostępna autoryzacja online. To proces, w którym „odpytuje się” bank-wydawcę o plastik użyty w punkcie handlowym.

Już dziś karty płatnicze teoretycznie mogą działać w otoczeniu offline. Możliwe są dwie ścieżki:

  • Płatność z autoryzacją offline. Dzięki mikroprocesorom na współczesnych kartach możliwe jest bezpieczne zweryfikowanie przez sam plastik, czy podany przez klienta PIN jest poprawny. Karta może też posiadać nadane przez wydawcę limity kwotowe i ilościowe transakcji offline, powyżej których odmówi autoryzacji. W takim scenariuszu dane transakcji przechowywane są lokalnie na terminalu i wysyłane do rozliczenia, gdy powróci łączność. Jak wskazuje bank centralny Danii, autoryzacja offline wymaga fizycznej karty płatniczej z czipem, portfele mobilne Apple Pay czy Google Pay nie dopuszczają takiej opcji.
  • Płatność offline z odroczoną autoryzacją („store and forward”). W momencie inicjowania transakcji nie dokonuje się autoryzacji. Dane są przechowywane lokalnie na terminalu i gdy łączność zostanie wznowiona, wysyła się je do autoryzacji online. Narodowy Bank Danii podkreśla, że karta nie musi w tym scenariuszu być zdolna do autoryzacji offline, a więc zadziałają także „plastiki” zapisane w mobilnych portfelach. Mechanizm ten znają płacący za zakupy na pokładzie samolotu, czy chociażby użytkownicy automatów biletowych w niektórych polskich miastach.

Oba scenariusze dają teoretyczną gotowość na zakończenie płatności w warunkach braku łączności. Są one jednak dziś używane wyjątkowo. W imię bezpieczeństwa (i kontroli) wymusza się jak najczęstszą autoryzację online. W realiach kilkudniowego blackoutu okazałoby się szybko, że wielu klientów albo w ogóle nie może skorzystać z karty albo wyczerpie limity już przy niewielkich zakupach.

Plan na odporność

Narodowy Bank Danii już w opublikowanym w 2024 r. raporcie sprawdził, jak wygląda gotowość na scenariusz blackoutu. Wnioski nie były uspokajające. Plastiki z logo lokalnej organizacji płatniczej Dankort lub wydawane w ramach tzw. co-badgingu („dwa w jednym”) z Visą lub Mastercardem obsługują transakcje offline z limitem do 20 tys. koron. W ten sposób ok. 69 proc. użytkowników kart znalazło się w gronie potencjalnie gotowych na pesymistyczny scenariusz.

Dla kart Mastercard możliwy jest scenariusz autoryzacji offline (decyduje bank-wydawca), organizacja Visa go nie dopuszcza. Bardzo zróżnicowane są także limity, zarówno przy autoryzacji odroczonej, jak i offline. Pierwszym wyzwaniem była zatem zmiana reguł zagranicznych organizacji, by każdy posiadacz plastiku miał w ogóle możliwość płacenia offline. Obecnie rozwiązania offline dla kart Visa są już dostępne.

To jednak nie koniec przeszkód. Duński bank centralny zwrócił uwagę na fakt, że:

  • Brakuje wspólnych reguł odpowiedzialności za transakcje przeprowadzone bez autoryzacji online. Każda organizacja ma swoje podejście, w dodatku przygotowane z myślą raczej o krótkim okresie działania offline i oparte na dzisiejszych limitach kwotowych.
  • Sieci handlowe w wyznaczonych kategoriach (spożywcze, apteki) są generalnie gotowe na przełączenie się automatycznie lub ręcznie w „tryb offline”. Jest jednak przeszkoda techniczna. „Każdy z terminali płatniczych w aptekach i supermarketach może przechowywać około 1000 płatności offline. Biorąc pod uwagę liczbę terminali w sklepach i liczbę transakcji dokonywanych w bardziej ruchliwych sklepach, niektóre supermarkety nie będą miały wystarczającej pojemności w swoich terminalach, aby przechowywać płatności offline przez co najmniej tydzień. Niektóre supermarkety będą dostępne tylko przez mniej niż trzy dni” – podkreślono w raporcie.

Przygotowania muszą zatem objąć kilka obszarów jednocześnie. Z jednej strony dialog banki-organizacje płatnicze dotyczące limitów transakcji offline, z drugiej – zmiany w zasadach podziału ryzyka, z trzeciej – wymianę terminali na nowsze, dysponujące większą zdolnością do przechowywania danych. Termin połowy 2026 r. wydaje się zatem bardzo ambitny.

Gotówka nie miałaby tych problemów

Zwolennicy pieniądza gotówkowego powiedzieliby w tych okolicznościach – „po co kombinować? Przecież są banknoty”. Skandynawskie banki centralne oczywiście dostrzegły, że gotówka w warunkach płatniczego blackoutu może okazać się znacznie ważniejsza niż obecnie. Riksbank w październiku podkreślił, że obok przygotowań w świecie bezgotówkowych konieczne są dodatkowe kroki. Wskazano na konieczność wprowadzenia obowiązku akceptowania gotówki w kluczowych sektorach handlu oraz ochronę dostępu do tej formy pieniądza. Szwedzki i duński bank centralny przypominają też obywatelom, że warto posiadać gotówkową rezerwę na nieprzewidziane okoliczności.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Miał być zysk, jest potężna strata. WP Holding wyraźnie pod kreską
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (8)

dodaj komentarz
to_i_owo
Czyli tradycyjnie jak to w komunie, czyli w UE

Tworzymy problem propagując płatności bezgotówkowe i ograniczając gotówkę
Następnie bohatersko walczymy z problemami jakie ta polityka przyniosła...
Brawo
paniikarz
szwedzi zlikwidowali gotówke i od lat maja prosty plan na blackout. Uzywają euro po za systemem, bez wścibskich , bez problemu. Polacy pewnie też zaczną. Za parę lat pewnie będą to juany
159120br
Plan banksterów w przyszłości: przykładowo Kowalski dostaje komunikat - bank centralny przyznał ci 2 tysiące cyfrowych tokenów, z tego potrącono opłaty na mieszkanie, czystą energię, recykling, osobiste wydalanie gazów cieplarnianych, zmiany klimatyczne, dywersyfikację. Pozostało ci 5 tokenów z czasem ważności 7 dni. Potem wygasają!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi
chipy będą zakładać pod skórę , jak zwierzętom ,abyś mógł się opłacić po śmierci !
zoomek
"obu przypadkach zbliżony jest także cel – główną rolę mają odegrać karty płatnicze."
Że niby jak bez prądu mają działać?
Wracać do podstaw - do kruszców bo nawet gotówka to tylko tymczasowe płacidło generowane na pstryk.

Powiązane: Płatności elektroniczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki