REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Były szef Kontrwywiadu Wojskowego zatrzymany przez Żandamerię Wojskową

2017-12-06 08:34, akt.2017-12-06 12:36
publikacja
2017-12-06 08:34
aktualizacja
2017-12-06 12:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Żandarmeria Wojskowa zatrzymała w środę byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. rez. Piotra Pytla - poinformował rzecznik Komendanta Głównego ŻW ppłk Artur Karpienko.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Prok. Łapczyński powiedział PAP, że do zatrzymania doszło na polecenie wydziału ds. wojskowych tej prokuratury. Dodał, że zatrzymany ma być przewieziony do prokuratury, gdzie usłyszy zmieniony zarzut w śledztwie, w którym ma już status podejrzanego. Nie podał szczegółów.

W grudniu 2016 r. warszawska prokuratura potwierdziła informacje mediów o zarzutach przekroczenia uprawnień, które postawiła b. szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego - gen. Januszowi N. i jego następcy gen. Piotrowi P. - oraz oficerowi SKW Krzysztofowi D. Grozi im do 3 lat więzienia.

"Zarzuty wobec nich polegają na przekroczeniu uprawnień funkcjonariusza publicznego wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW" - mówił ówczesny rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański.

Wszelkie stawiane mi zarzuty są nieprawdziwe i oparte wyłącznie o przesłanki o charakterze politycznym; nie mam sobie nic do zarzucenia - powiedział w środę b. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Janusz Nosek.

Wakacje na giełdzie

Po wyjściu z prokuratury gen. Nosek powiedział dziennikarzom, że odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. "Złożyłem pewne oświadczenia i wnioski dowodowe" - dodał. Na pytanie, czy usłyszał jakieś nowe zarzuty, były szef SKW odparł: "Bez komentarza".

Dziennikarze pytali b. szefa SKW, czy mogą w materiałach podawać jego nazwisko; gen. odparł, że tak, ponieważ nie ma sobie nic do zarzucenia. "Wykonywałem swoje obowiązki wyłącznie w interesie państwa polskiego, wszystkie decyzje i kroki, które podejmowałem - jako szef służby - służyły interesom sił zbrojnych, interesom bezpieczeństwa Polski, interesom bezpieczeństwa Sojuszu Północnoatlantyckiego" - podkreślił gen. Nosek.

Zarzut stawiany b. szefowi SKW gen. bryg. rez. Piotrowi Pytlowi dotyczy kontaktów z przedstawicielami FSB, a nie współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa - podkreślił w środę reprezentujący go mec. Antoni Kania-Sieniawski.

W rozmowie z TVN24, reprezentujący Pytla mec. Antoni Kania-Sieniawski poinformował, że z udziałem b. szef SKW zostaną w środę przeprowadzone "czynności" w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. "Wiem, że czynność ta miała się odbyć wczoraj, ale z uwagi na badania, które generał przechodził, nie mógł się stawić wczoraj w prokuraturze i o tym został prokurator poinformowany" - przekazał. "Dzisiaj były zaplanowane kolejne badania pana generała, ale już nie udał się na te badania, ponieważ został zatrzymany" - dodał.

Podkreślił, że zatrzymanie dotyczy zarzutów o kontakty, a nie współpracę gen. Pytla z rosyjską FSB. "Do tej pory był postawiony ten zarzut kontaktów jako funkcjonariusza SKW, który się kontaktował z przedstawicielami rosyjskiej FSB bez zgody premiera" - zaznaczył.

Art. 9 ustęp 2 ustawy o służbach kontrwywiadu i wywiadu wojskowego stanowi, że podjęcie przez szefów obu służb współpracy z "właściwymi organami i służbami innych państw" może nastąpić po uzyskaniu zgody prezesa Rady Ministrów, który przed wyrażeniem zgody zasięga opinii ministra obrony narodowej.

W tym śledztwie w kwietniu br. jako świadek zeznawał b. premier Donald Tusk.

Media informowały nieoficjalnie o zarzutach w tej sprawie. Według TVN i "Gazety Wyborczej", chodzi o umowę zawartą przez SKW w 2010 r. z rosyjskimi służbami specjalnymi, związaną z koniecznością wycofania z Afganistanu polskiego kontyngentu wojskowego, dla którego droga powrotna prowadziła przez teren Rosji. "Umowa pozwalała na sprawne, bezpieczne wycofywanie naszych żołnierzy oraz sprzętu z Afganistanu" - podała TVN, powołując się na rozmówców ze służb.

"Gazeta Polska Codziennie" podała z kolei, że "pod lupą śledczych znalazły się m.in. wizyty Rosjan w siedzibie SKW oraz delegacje gen. Janusza Noska oraz Piotra Pytla w Rosji". "Umowa pomiędzy SKW a Federalną Służbą Bezpieczeństwa została zawarta z pominięciem Donalda Tuska, który wówczas nadzorował służby specjalne. Dawała ona rosyjskim służbom specjalnym możliwość infiltracji polskiego kontrwywiadu wojskowego" - dodano.

Jak pisała "Gazeta Polska", były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Pytel oraz dyrektor jego gabinetu Krzysztof Dusza w czasie swojego urzędowania w SKW mieli spotykać się z W.J. rezydentem rosyjskiego wywiadu w Polsce. Ich kontakty miały miejsce w czasie, gdy Pytel był dyrektorem Zarządu Operacyjnego SKW, a szefem wojskowego kontrwywiadu był gen. Janusz Nosek. Jedno ze spotkań odbyło się we wsi Ułowo, tuż obok granicy z obwodem kaliningradzkim.

autor: Łukasz Starzewski, Maciej Zubel

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jarekzbyszek
G...no prawda jak mawiał Tischner. SKW zajmowała się szeroko pojętą Familia Ziobry. Ukręcają łeb sprawie. Ale to wyjdzie wcześniej czy później.
czerwony_wiewior
Nie ciesz się tak, po ciebie też kiedyś przyjdą

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki