Nasz Dziennik podaje, że decyzję o wstrzymaniu wypłacanych Morelowi przez państwo polskie świadczeń w wysokości 5 tysięcy złogtych wydał wczoraj Jacek Włodarski, dyrektor Biura Emerytalnego Służby Więziennej. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiadał, iż podjęte zostaną kroki, które sprawią, że osoby unikające stawienia się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, a wobec których prokuratura przygotowała akt oskarżenia, zarzucając im popełnienie zbrodni komunistycznych, zostaną pozbawione wypłat świadczeń - przypomina Paweł Wilkoszewski, asystent ministra sprawiedliwości.
- Mordercy tacy jak Morel powinni być skazani, a nie pobierać wysokie pobory - powiedział "Naszemu Dziennikowi" minister Zbigniew Ziobro. - Stało się to, co się stać powinno. Najlepszym komentarzem byłoby chyba stwierdzenie: "lepiej późno niż wcale". Była przecież na początku lat 90. szansa zatrzymania Morela i postawienia go przed sądem, bo mieszkał wówczas w Polsce, ale widać nie było wtedy woli politycznej rządzących, by rozliczyć tych, którzy wysługiwali się komunistycznej władzy, dopuszczając się tortur i zbrodni - powiedział "Naszemu Dziennikowi" Leszek Żebrowski, historyk.
Salomon Morel czy też Szlomo Morel, bo takiego imienia i nazwiska używał, mieszkając w Polsce, tuż po zakończeniu II wojny światowej został z nominacji Urzędu Bezpieczeństwa mianowany komendantem obozu w Świętochłowicach, w którym przetrzymywano głównie polskich mieszkańców Śląska podejrzewanych o podpisanie "volkslisty", Niemców oraz żołnierzy Podziemia Niepodległościowego, którym komunistyczne władze zarzucały "współpracę z nazistami".
Salomon Morel jest kolejnym funkcjonariuszem systemu komunistycznego pozbawionym w ostatnich dniach świadczeń pieniężnych. Na początku stycznia br. MON wstrzymało wypłatę emerytury stalinowskiej prokurator Helenie Wolińskiej, odpowiedzialnej za aresztowanie i doprowadzenie do skazania na śmierć generała Augusta Fieldorfa "Nila".
iar/naszdz/pul
Źródło:IAR































































