REKLAMA

Budżet powiązany z praworządnością czy nie? Premier tłumaczy

2020-07-21 10:59, akt.2020-07-21 15:58
publikacja
2020-07-21 10:59
aktualizacja
2020-07-21 15:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Rada Europejska działa na zasadzie jednomyślności, wiec Polska i Węgry będą musiały się wypowiedzieć ws. mechanizmu praworządności; jesteśmy zabezpieczeni z każdej strony - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki, po powrocie ze szczytu UE w Brukseli.

Budżet powiązany z praworządnością czy nie? Premier tłumaczy
Budżet powiązany z praworządnością czy nie? Premier tłumaczy
/ Kancelaria Premiera

Premier zapytany przez Polsat News o porozumienie ws. unijnego budżetu zapewnił, że Polska akceptuje odesłanie do zasad praworządności zaproponowanej w końcowej wersji konkluzji tego porozumienia. W jego ocenie w tych konkluzjach "nie ma uzależniania i bezpośrednio związku pomiędzy warunkowością (wypłaty środków unijnych - PAP) a praworządnością".

Jak dodał, na forum unijnym Polska wskazała, że Polska nie dopuści "do takiego uzależniania", "bo wiemy dokładnie, jak toczą się procedury wobec Polski".

"W tym przypadku włożyliśmy tam zapis o konieczności odniesienia się do tego przez Radę Europejską. Rada Europejska działa na zasadzie jednomyślności, a więc i Polska i Węgry i cała Grupa Wyszehradzka, która nam sprzyja, będzie musiała się w tej kwestii wypowiedzieć. Jesteśmy wiec zabezpieczeni z każdej strony" - powiedział Morawiecki.

"Twarde, wielogodzinne negocjacje przyniosły bardzo dobry rezultat dla Polski"

Twarde, wielogodzinne, nocne negocjacje przyniosły bardzo dobry rezultat dla Polski; impuls rozwojowy, który dzięki temu Polska dostanie, będzie bez precedensu - w ten sposób zakończony we wtorek nad ranem szczyt budżetowy UE podsumował premier Mateusz Morawiecki.

Wakacje na giełdzie

Szef rządu w porannej rozmowie z Polsat News już po powrocie do kraju powtórzył zarzuty o "skąpstwo" pod adresem niektórych bogatszych państw Unii. "Poziom dotacji dla całej UE, zwłaszcza w kontekście planu odbudowy to miało być 500 mld euro. Na skutek tej grupy, która rzeczywiście okazała się bardzo, bardzo skąpa, tych środków jest znacząco mniej - 390 mld euro, o 110 mld mniej" - powiedział Morawiecki.

W związku - jak dodał - delegacja polska musiała "bardzo twardo negocjować" tak, żeby nie zabrakło środków dla naszego kraju, ponieważ - jak to ujął - "z mniejszego kawałka trudniej było uzyskać taki sukces, jaki się udało". "Ale rzeczywiście te twarde, wielogodzinne, nocne negocjacje przyniosły bardzo dobry rezultat dla Polski, impuls rozwojowy, który dzięki temu Polska dostanie, będzie bez precedensu" - ocenił premier.

"Nie było takich środków nigdy wcześniej i myślę, że dzięki temu bardzo szybko dogonimy poziom rozwoju w niektórych krajach Europy Zachodniej, także poziom rozwoju naszej infrastruktury, który jest niezbędnym warunkiem wysokiego rozwoju całego państwa i dostatku Polaków" - dodał szef rządu.

Pytany o kulisy negocjacji budżetowych, Morawiecki wskazał, że bardzo ważna w tej sprawie była koalicja Polski w ramach Grupy Wyszehradzkiej (wraz z Węgrami, Czechami i Słowacją).

"Niektóre kraje północy Europy dążyły do załamania negocjacyjnego"

Myślę, że niektóre kraje północy Europy dążyły do załamania negocjacyjnego, bo nie chciały płacić - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki po powrocie do kraju z Brukseli, gdzie uczestniczył w szczycie UE dotyczącym negocjacji ws. nowego budżetu Unii Europejskiej oraz funduszu odbudowy.

Porozumienie zawarte na szczycie UE we wtorek nad ranem daje Polsce ponad 124 mld euro w bezpośrednich dotacjach, a razem z uprzywilejowanymi pożyczkami to 160 mld euro w cenach bieżących dla naszego kraju.

Premier Morawiecki pytany był w Polsat News o różnicę między finalną kwotę zapisaną w porozumieniu a kwotą, o której mówiono przed szczytem. "Ten maraton negocjacyjny obfitował w różne zwroty, czasami bardzo gwałtowne. Przede wszystkim chodziło o to, żeby nie doszło do załamania negocjacyjnego" - odparł.

"Myślę, że chyba niektóre kraje północy Europy dążyły do takiego załamania, bo nie chciały płacić. To są jednak płatnicy netto, mówimy tutaj o ogromnych kwotach" - dodał szef polskiego rządu.

Wskazał, że "łącznie z budżetem wieloletnich ram finansowych na siedem lat kwota ta wynosi ponad bilion 700 mld euro". "Ta wielka suma jest brana z budżetu bogatszych państw. Jakby te bogatsze państwa nie chciały się tymi pieniędzmi dzielić to byłoby trudniej" - powiedział Morawiecki. Wskazał, że państwa te również korzystają ze wspólnego rynku.

"Dzisiaj mamy te pieniądze. To wielki uzysk dla Polski, ponieważ dzięki temu będziemy mogli się jeszcze szybciej rozwijać i jeszcze szybciej wychodzić z perturbacji po kryzysie koronowirusowym" - ocenił premier. Poinformował, że pieniądze te są przeznaczone na rolnictwo, infrastrukturę, drogi ale także na badania, rozwój i transformację energetyczną. "Na wszystkie cele, które potrzebujemy zabezpieczyć" - dodał premier.

"Na szczycie UE udało się zbudować najszerszą koalicję z możliwych - 27 państw UE"

Na szczycie udało się zbudować najszerszą koalicję z możliwych, a więc wszystkie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej zgodziło się na takie zapisy, jakie zaproponowaliśmy - powiedział we wtorek w Polsat News premier Mateusz Morawiecki po powrocie z Brukseli.

Zdaniem szefa rządu wystarczy porównać wersję pierwotną propozycji z przyjętą, aby "zobaczyć, że nasza opcja, nasza wersja znalazła ostateczne uznanie, znalazła konsensus w ramach całej Rady Europejskiej".

Premier relacjonował także, że w czasach negocjacji padło nawiązanie do walki o wolność i demokrację w bloku wschodnim, nawiązanie do "Solidarności". "Cieszę się, że wszystkie argumenty trafiły do przekonania naszych partnerów. Dzisiejsza wersja jest dla nas zupełnie bezpieczna" - powiedział.

"Przede wszystkim trzeba podkreślić, że udało się zbudować najszerszą koalicję z możliwych, a więc wszystkie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej zgodziło się na takie zapisy, jakie zaproponowaliśmy" - wskazał Morawiecki. Jak dodał, negocjacje były naprawdę trudne z uwagi na grupę państw, które były za mechanizmem warunkowości, uzależniającym fundusze od zasady praworządności.

Premier dopytywany o kulisy negocjacji podczas szczytu, podkreślił, że w negocjacjach kluczowe jest budowanie koalicji. "Niczego się nie osiągnie w pojedynkę. Bardzo ważna była nasza koalicja w ramach Grupy Wyszehradzkiej. To są dziesiątki, a właściwie setki rozmów w środku nocy, pokazywanie argumentów, kłótnie, spory, wymiana argumentów, ale też wymiana - można powiedzieć - waluty: +jeśli wy mnie poprzecie tutaj, ja was poprę w innym miejscu+" - relacjonował szef rządu.

Dodał, że były to też rozmowy z przywódcami krajów Północy, "z którymi jesteśmy na antypodach w wielu sprawach, od migracji po budżet".

Szef rządu ocenił, że wspólne budowanie koalicji się opłaciło. "Dało nam ten gigantyczny uzysk w postaci środków dla Polski, środków na rozwój, wzrost gospodarczy i także w zapisie dotyczącym praworządności, na którym nam zależało" - podkreślił.

"Mamy bardzo dobry budżet dla Europy"

Polska, wraz z innymi partnerami, doprowadziła do tego, że mamy dzisiaj bardzo dobry budżet dla Europy, nie tylko wieloletnich ram finansowych, ale również dodatkowo Fundusz Odbudowy, czyli dodatkowe ogromne pieniądze dla Polski - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Premier powiedział na konferencji prasowej w Warszawie, że podczas negocjacji polska delegacja zawierała "niezliczoną ilość" sojuszy. "Postawiliśmy nie tylko weto dla skąpstwa, ale postawiliśmy również weto dla tych, którzy chcieli podziału Europy - na Europę słabszą - tą, która ma się tam gdzieś wlec w ogonie, na południe Europy i tą wyżej rozwiniętą; podziału Europy na tą postkomunistyczna i tą, która miała więcej szczęścia w historii. Ten podział odchodzi do przeszłości" - podkreślił Morawiecki.

Dodał, że polska skuteczność, umiejętność perswazji oraz budowania koalicji pokazały, że "jesteśmy dzisiaj w jednej Europie". "Polska doprowadziła również do tego, wraz z innymi partnerami, że mamy dzisiaj bardzo dobry budżet dla Europy, nie tylko wieloletnich ram finansowych, tych siedmiu najbliższych lat, ale również dodatkowo Fundusz Odbudowy, o którym jeszcze nikt nie mówił kilka miesięcy, a to dodatkowe ogromne pieniądze dla Polski" - powiedział szef rządu.

Premier: nie ma uzależnienia środków z budżetu europejskiego od praworządności

Nie ma uzależnienia środków europejskich, środków z budżetu europejskiego od praworządności. Ten spór toczy się od kilku lat i razem z Viktorem Orbanem apelowaliśmy, aby skończyć tę dyskusję. Wszystkie procedury wymagają jednomyślności w Radzie Europejskiej - napisał premier Mateusz Morawiecki.

Premier napisał we wtorek na swoim profilu na Facebooku w kontekście zakończonego tego dnia szczytu unijnego, że "maraton negocjacyjny" bardzo się opłacił. "To 750 mld zł dla Polski - lub w cenach bieżących grubo ponad 770 mld zł - na najbliższych kilka lat. To dla naszego kraju olbrzymi zastrzyk finansowy. Zyskają na tym wszyscy Polacy" - napisał.

Wyjechałem do Brukseli w czwartek wieczorem. Wróciłem dzisiaj. Ten maraton negocjacyjny bardzo się jednak opłacił. To...

Opublikowany przez Mateusz Morawiecki Wtorek, 21 lipca 2020

Polska - dodał Morawiecki - "naprawdę liczy się dzisiaj w Europie". "Nie mamy tylko głosu doradczego, ale głos decydujący lub współdecydujący o najważniejszych sprawach. W komentarzach ze Szczytu dało się usłyszeć, że są trzy różne ośrodki, które negocjują ze sobą. Południe - dotknięte mocno skutkami epidemii. Bogata Północ. I Europa centralna, czyli Grupa V4 - niejako pośrednik między tymi dwiema grupami, który bardzo mocno dbał o swoje interesy" - podkreślił szef rządu.

Morawiecki zaznaczył, że "nasz sukces to także sukces całej Europy". "Zawieraliśmy niezliczoną ilość sojuszy. Postawiliśmy weto dla skąpstwa, ale również dla tych, którzy chcieli podziału Europy. Dzięki temu jesteśmy dziś w jednej Europie i mamy bardzo dobry budżet, jak i budżet Funduszu Odbudowy bardzo dobry dla całej Europy. To pieniądze na rozwój, rozwój obszarów wiejskich, na wyrównywanie dopłat dla rolników. Na samym końcu uzyskaliśmy dodatkowo 3 mld zł dla obszarów mniej zamożnych" - napisał szef rządu.

Według niego "otwieramy nowy rozdział w historii członkostwa w Polski UE, w którym Polska jest pełnoprawnym partnerem dla największych państw". "To także rozdział ogromnych szans, gdzie w najbliższych 7 latach mamy możliwości doganiania tych, którzy jeszcze niedawno wydawali się poza zasięgiem" - dodał.

Morawiecki stwierdził też, że "oczywiście nie ma uzależnienia środków europejskich, środków z budżetu europejskiego od praworządności". "Ten spór toczy się od kilku lat i razem z Viktorem Orbánem apelowaliśmy, aby skończyć tę dyskusję. Wszystkie procedury wymagają jednomyślności w Radzie Europejskiej" - napisał premier.

Podziękował partnerom Polski z Grupy Wyszehradzkiej, ale także z Włoch, Niemiec i Hiszpanii. "Dziękuję Charlesowi Michelowi i Ursuli von der Leyen" - dodał. Wymienił tu także zespół, który mu towarzyszył, a także wicepremierom Piotrowi Glińskiemu, Jackowi Sasinowi i Jadwidze Emilewicz. "Wszystkie nasze działania były perfekcyjnie zsynchronizowane i to doprowadziło do końcowego sukcesu" - napisał.

We wtorek zakończył się unijny szczyt. Porozumienie zakłada powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro: 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Wartość całego budżetu UE na lata 2021-2027 wyniesie 1,074 bln euro.

Polska - podała KPRM - będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.

autorzy: Marta Rawicz, Karol Kostrzewa, Agnieszka Ziemska, Karolina Mózgowiec

agzi/ kmz/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (45)

dodaj komentarz
--__hubert__---__--__--__--__-
Mi to lotto ile tej kasy będzie wiem że przejedzą je urzędasy , duża część zysków pozostanie na zachodzie a tu tyle osób komentujących jak by ta kasa miała trafić do ich kieszeni :)
prs
Brawo Polska, Brawo Mateusz, brawo Grupa Wyszehradzka!!!

pan_rynek
Wykres EUR/PLN z ostatnich dwóch dni najlepiej pokazuje co dla polskiej gospodarki oznacza porozumienie budżetowe UE.
prs
Wyobraz sobie monate dwueurowa na ktorej kocha sie facet z panienka..

Panienka to Unia a ten co posowa to Polska
bracie!!!
jes
Towarzysz Ewangelista Morawiecki mówi wprost, że jesteśmy krajem niepraworządnym i że nam nic nie grozi ponieważ poprze nas drugi taki kraj - kierunek Rosja - i o to chodzi Nieinternowanemu.
pstrzezek
Przeowdniczący Rady Europejskiej - Wydatkowanie środków z budżetu UE jest po raz pierwszy powiązane z poszanowaniem reguł praworządności.

Mateusz M. - A wcale że nie
degrengolada
Polska przewodząc Grupie Wyszehradzkiej odniosła spektakularny sukces. Mamy wspaniałych przyjaciół Węgrów, Czechów i Słowaków, natomiast z przewodnictwem wiąże się nierozerwalnie służba i pomoc w załatwianiu spraw naszych braci w Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej. Wspierajmy się nawzajem abyśmy wspólnie rośli w siłę i Polska przewodząc Grupie Wyszehradzkiej odniosła spektakularny sukces. Mamy wspaniałych przyjaciół Węgrów, Czechów i Słowaków, natomiast z przewodnictwem wiąże się nierozerwalnie służba i pomoc w załatwianiu spraw naszych braci w Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej. Wspierajmy się nawzajem abyśmy wspólnie rośli w siłę i bogacili się.

Potężni w Sojuszach !
marianpazdzioch
Matołusz, powiedz jakie nowe podatki się z tym wiążą. Zapomniałeś?
marianpazdzioch
Większość tych pieniedzy idzie na cele neutralnosci klimatycznej do 2050. Koszt jak oszacowano - bln zł dla naszego kraju. Czyli część z blisko 800 mln euro nawet nie pokrywa to tego wydatku. A co do praworządności, to pod szantażem przełożyli to na później. Zajmie się tym KE gdzie wystarczy większość kwalifikowana. Bułgaria po skandalu Większość tych pieniedzy idzie na cele neutralnosci klimatycznej do 2050. Koszt jak oszacowano - bln zł dla naszego kraju. Czyli część z blisko 800 mln euro nawet nie pokrywa to tego wydatku. A co do praworządności, to pod szantażem przełożyli to na później. Zajmie się tym KE gdzie wystarczy większość kwalifikowana. Bułgaria po skandalu z tym bankiem-piramidą i w ogóle zapaścią sądownictwa miała już tak blokowane fundusze.

Powiązane: Szczyt unijny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki