REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Budżet państwa w lepszej kondycji od oczekiwań

Ignacy Morawski2020-07-27 10:30główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-07-27 10:30

Dochody podatkowe budżetu są całkiem niezłym wskaźnikiem koniunktury. Szczególnie dotyczy to podatków pośrednich, czyli głównie VAT i akcyzy. Dlatego przyspieszenie dochodów budżetu państwa w czerwcu można traktować jako sygnał wyraźnego ożywienia gospodarki. Możliwe też jest, że sytuacja budżetu państwa będzie lepsza od prognoz.

Budżet państwa w lepszej kondycji od oczekiwań
Budżet państwa w lepszej kondycji od oczekiwań
fot. Kuba Stężycki / / FORUM

W czerwcu dochody z podatków pośrednich spadły o 7,1 proc. rok do roku. To sporo. Ale jak widać na wykresie (drugim z trzech), nastąpiła wyraźna zmiana między majem i czerwcem. Jeszcze w maju roczny spadek dochodów budżetu z tytułu podatków pośrednich wynosił 31 proc. Czerwiec przyniósł zatem zmianę na plus.

Czerwiec to był pierwszy pełen miesiąc bez lockdownu. Dane pokazują, że w czerwcu wyraźnie przyspieszyła produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, poprawiły się nastroje konsumentów.

Jeżeli sytuacja budżetu do końca roku byłaby taka jak w czerwcu – po odjęciu efektów sezonowych (do których należy m.in. wypłata zysku NBP) – to deficyt budżetu państwa wyniósłby w całym roku ok. 50-60 mld zł. To znacznie mniej niż zapowiadane przez ministra finansów 100 mld zł. Trudno powiedzieć, czy minister wie o jakichś niespodziankach, czy też liczy się z możliwością powrotu recesji, lub też może pozycjonuje odpowiednio debatę publiczną, by uzyskać efekty pozytywnego zaskoczenia.

Oczywiście trzeba pamiętać, że budżet państwa to tylko część tzw. sektora instytucji rządowych i samorządowych, który ujmuje wszystkie instytucje publiczne i ich finanse. Deficyt w całym sektorze zapewne przekroczy 200 mld zł. Ale może będzie bliżej 200 niż 300 mld zł.

Jeżeli ktoś się martwi tymi wielkimi kwotami deficytów, to powinien pamiętać o dwóch faktach.

Po pierwsze, dla stabilności finansów publicznych ważne będzie co zrobimy z deficytem i długiem po kryzysie gospodarczym, a nie dziś – dziś możemy "hulać", bo inwestorzy na to pozwalają. Później przyjdzie czas na redukcję długu i na ten okres musimy mieć dobry plan. Ale to zacznie się od 2022 r.

Po drugie, dla stabilności finansów publicznych znacznie ważniejszy od deficytu i długu nominalnego jest wzrost gospodarczy. Dynamiczna gospodarka poradzi sobie z wysokim długiem, a anemiczna nie poradzi sobie nawet z niskim.

fot. / / SpotData

fot. / / SpotData

fot. / / SpotData

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
jes
Autor tylko udaje czy to sponsorowany artykuł, że nic nie wie o obligacjach wypuszczanych z dodruku, które musiały kupić państwowe firmy jak PZU. Dodaj pan sobie te min. 100mld i napisz jeszcze raz.
cichutki
Kim jest Pan Ignacy Morawski ? Jest Wiecznym optymistą aktualnego rządu .... Kiedy go tylko słucham na wizji czy czytam, zawsze wszystko widzi w Ochach i Achach. A ja tak nie uważam. Wystarczy rzut oka na giełdę przed pandemią. Dużo firm miało znaczne problemy z wynikami kiedy nie było jeszcze pandemii. I po pandemii jest tak super!Kim jest Pan Ignacy Morawski ? Jest Wiecznym optymistą aktualnego rządu .... Kiedy go tylko słucham na wizji czy czytam, zawsze wszystko widzi w Ochach i Achach. A ja tak nie uważam. Wystarczy rzut oka na giełdę przed pandemią. Dużo firm miało znaczne problemy z wynikami kiedy nie było jeszcze pandemii. I po pandemii jest tak super!? To spekulacja. Wszystko wkrótce ulegnie weryfikacji. To pewne Panie Morawski.
and00
Tylko że jego przewidywania często się sprawdzają
W przeciwieństwie do np Balcerowicza, który już w 2016 i każdym następnym przewidywał zapaść budżetu, skok bezrobocia, zastój PKB- sprawdzalność 0
Po prostu PiS ma dużo lepszą rękę do gospodarki niż PO, tam się nikt na tym nie zna
jes
Autor usilnie pisze te analizy, lepiej niż by to sam Morawiecki przedstawił. Zapewne liczy na jakieś zlecenia od rządu.
jes odpowiada and00
To sprawdź jego analizy trochę wstecz i zobaczysz, że się całkowicie rozminął. Tak trollujesz, że bezczelnie zaprzeczasz faktom.
po_co
To nie jest typowy kryzys tylko nagłe zatrzymanie gospodarki. Doszukiwanie się utartych schematów jest zwyczajnie błędem.
Obecnej sytuacji bliżej jest do tego co działo się w Polsce w latach 1989/1990 - ludzie mają w kieszeni pieniądze, mają na co je wydać i nie mieli okazji stracić majątku.

Nie ma też żadnych ekonomicznych
To nie jest typowy kryzys tylko nagłe zatrzymanie gospodarki. Doszukiwanie się utartych schematów jest zwyczajnie błędem.
Obecnej sytuacji bliżej jest do tego co działo się w Polsce w latach 1989/1990 - ludzie mają w kieszeni pieniądze, mają na co je wydać i nie mieli okazji stracić majątku.

Nie ma też żadnych ekonomicznych uzasadnień aby kryzys pogłębiał się podobnie jak w przypadku klasycznego dołka w gospodarce - jak widać nastroje zakupowe wciąż są bardzo pozytywne.

Patrząc na to co się dzieje nawet branża turystyczna ma szansę w tym roku odbić się od dna, być może przedłuży się dla nich sezon. Ludzie chcą odpocząć, a w górach i nad morzem jest co robić zarówno latem jak i zimą to od lokalnych inicjatyw zależy czy zimą nad polskim morzem pojawią się turyści - mnie zawsze fascynowało marnowanie tego potencjału.

Generalnie jeżeli dziś ktokolwiek na świecie ma odwagę szukać konsekwencji obecnej sytuacji to jest zdecydowanie oświeconym prorokiem.
men24a
Czytaj poniżej następny artykół :

O ponad 1,2 mld zł, do 81 mld zł wzrosły w ciągu kwietnia i maja długi Polaków z powodu nieopłaconych rachunków i rat kredytów - wynika z badania InfoDług. To kwota dwukrotnie wyższa niż przed rokiem.

Podwojenie zadłużenia RdR !!! PiS musi jeszcze bardziej przyłożyć się do pudrowania
meryt odpowiada men24a
"Podwojenie zadłużenia RdR !!! PiS musi jeszcze bardziej przyłożyć"

"Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, gromadzący dane o niespłacanych rachunkach np. za czynsz, telefon i internet, a także alimenty, opłaty sądowe, kary za jazdę bez ważnego biletu czy wierzytelności windykowane"

"Do 12,3 mld
"Podwojenie zadłużenia RdR !!! PiS musi jeszcze bardziej przyłożyć"

"Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, gromadzący dane o niespłacanych rachunkach np. za czynsz, telefon i internet, a także alimenty, opłaty sądowe, kary za jazdę bez ważnego biletu czy wierzytelności windykowane"

"Do 12,3 mld zł wzrosły zobowiązania dłużników alimentacyjnych, którzy trafili do Krajowego Rejestru Długów. Na swoje dzieci nie płaci 301, 2 tys. rodziców

and00 odpowiada men24a
Nie 2x wielkość zadłużenia tylko 2x większy przyrost, o 1,2mld do 81mld, czyli nie że rok temu było 40,5mld, ale rok temu przyrosło o 600mln
Kwota w skali kraju śladowa,
Nikt nie mówi że kryzysu nie ma, tylko że może być mniejszy niż się analitycy i zwolennicy opozycji spodziewają

Powiązane: Budżet 2020

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki