Brytyjska flota nie jest w stanie skutecznie bronić się przed rosyjskim zagrożeniem w regionie Arktyki – ostrzegł w czwartek raport parlamentarnej komisji obrony. Autorzy cytują opinię eksperta o „szokująco niskiej dostępności” okrętów podwodnych.


„Daleka Północ stanowi poważne wyzwanie strategiczne dla bezpieczeństwa Zjednoczonego Królestwa. To trudny i nieprzyjazny obszar, nad którym nasz największy przeciwnik - Rosja, próbuje zdobyć dominację, aby uzyskać przewagę militarną” - ostrzegł szef komisji, laburzystowski poseł Tan Dhesi, cytowany w komunikacie komisji.
Dhesi dodał, że „Królestwo musi stawić czoła niewygodnej rzeczywistości”, bo obecnie nie ma wystarczająco wiele zasobów, by skutecznie prowadzić w tym regionie operacje.
Jako przykład raport wymienia dostępność okrętów podwodnych, cytując emerytowanego admirała Philipa Mathiasa, który określa ją mianem „szokująco niskiej”.
Dokument akcentuje dwa zagrożenia z czasu pokoju na Dalekiej Północy, obejmującej obszary za kołem podbiegunowym i regiony do nich przyległe. Po pierwsze podatne na sabotaż są rurociągi, po drugie - podwodne kable.

Raport ostrzega też, że w przypadku wojny efektem braku zdolności odstraszania Moskwy byłoby zagrożenie dla populacji Królestwa, a także brytyjskiej infrastruktury krytycznej, zarówno wojskowej, jak i cywilnej.
Na liście niebezpieczeństw znalazło się też potencjalne zakłócenie szlaków zaopatrzeniowych łączących kraj z USA.
Dokument, przygotowany przez posłów Partii Pracy, Partii Konserwatywnej i Liberalnych Demokratów, podkreśla, że sytuację komplikuje niepewność co do skali przyszłego zaangażowania USA we współpracę z NATO.
„Podobnie jak inne europejskie państwa Sojuszu, Zjednoczone Królestwo nie dysponuje pewnymi kluczowymi zdolnościami wojskowymi, których zapewnienie dotychczas w znacznej mierze pozostawiało Stanom Zjednoczonym"- czytamy w raporcie.
Dokument ostrzega, że wypełnienie tej luki przez państwa Starego Kontynentu byłoby czasochłonne.
Autorzy wspominają w tym kontekście m.in. o zdolności do obrony przed pociskami balistycznymi i przeprowadzania uderzeń na duże odległości.
Brytyjskie ministerstwo obrony podkreśliło w reakcji na raport, że inwestuje w ochronę podwodnych kabli i „nie ma złudzeń” co do zagrożenia ze strony Rosji.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ mal/
































































