Dodatkowe świadczenie z puli premiera otrzyma policjant, który w sierpniu 2025 r. uratował z pożaru 17 osób – podał w czwartek Donald Tusk. Szef MSWiA przekazał informację o przyznaniu policjantowi renty wraz z dodatkiem.


Chodzi o pożar z sierpnia 2025 r. w bloku w Chorzowie, wskutek którego zginęła jedna osoba. 17 osób ewakuował z budynku policjant, który w następstwie zatrucia gazami pożarowymi doznał znacznego uszczerbku na zdrowiu. Na rzecz jego rehabilitacji w ubiegłym roku m.in. prowadzono internetową zbiórkę.
W czwartek po południu do sytuacji nawiązał na portalu X premier Donald Tusk.
„Bohaterski policjant Łukasz Schön wyprowadził 17 osób z płonącego budynku, ratując im życie. Sam poświęcił swoje zdrowie. Właśnie podjąłem decyzję o dodatkowym świadczeniu z puli premiera” – napisał szef rządu.
Nieco wcześniej wpis zamieścił minister spraw wewnętrznych i administracji.

„Państwo nie zostawia bohaterów bez pomocy. Policjant z Chorzowa, który uratował 17 osób, otrzymał odszkodowanie z KWP w Katowicach. Decyzją ZER MSWiA przyznana została mu także w październiku renta wraz z dodatkiem. Państwo dba o tych, którzy chronią innych” – zapewnił Marcin Kierwiński.
Bezpośrednio po pożarze służby informowały, że zgłoszenie o nim napłynęło 9 sierpnia 2025 r. o godz. 0.46. Dotyczyło pożaru przy ul. Morcinka 15 w dzielnicy Chorzów II. Paliło się mieszkanie na drugim piętrze w pięciokondygnacyjnym bloku.
Jeszcze przed przybyciem służb z okna mieszkania, w którym doszło do pożaru, wyskoczyła 68-letnia kobieta, zabrana następnie z urazem nogi przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Po zakończeniu pięciogodzinnej akcji gaśniczej w objętym pożarem mieszkaniu znaleziono zwęglone ciało mężczyzny, partnera rannej kobiety.
Ogółem z budynku ewakuowano 17 osób, z których do szpitali trafiła jeszcze jedna kobieta z objawami podtrucia dymem. Z podobnymi objawami zabrano tam dwóch policjantów, którzy prowadzili ewakuację.
Po pożarze lokalne i regionalne media nagłośniły internetową zbiórkę założoną przez kolegę poszkodowanego policjanta służącego z nim wcześniej w chorzowskiej straży miejskiej. Jak relacjonował autor zbiórki, policjanci, wśród których był Łukasz Schön, byli pierwsi na miejscu pożaru, robiąc, co w ich mocy, aby wszyscy wydostali się ze śmiertelnego zagrożenia.
W zakończonej osiągnięciem celu zbiórce podkreślono, że podczas akcji Łukasz Schön doznał poważnego niedotlenienia mózgu, co doprowadziło do rozwoju zespołu Lance’a-Adamsa – rzadkiego, ciężkiego i nieuleczalnego schorzenia neurologicznego, objawiającego się niekontrolowanymi odruchami ciała.
W efekcie Łukasz Schön zmaga się z zaburzeniami równowagi, spowolnieniem ruchowym, trudnościami z koordynacją i koniecznością przyjmowania leków neurologicznych. Musi korzystać z chodzika, a opuszczając dom – z pomocy osoby asekurującej. Konieczne są kosztowne leczenie, rehabilitacja, terapia i pomoc w codzienności.
O poświęceniu Łukasza Schöna i zdrowotnych następstwach, które go dotknęły, mówiły i pisały wielokrotnie: śląska policja, władze samorządowe oraz lokalne i regionalne media. W czwartek rano reportaż o policjancie i jego oczekiwaniu na rentę inwalidzką Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA opublikowała Wirtualna Polska.
5 października br. Schön na swoim facebookowym profilu poinformował m.in., że ze względu na stan zdrowia przestał być czynnym funkcjonariuszem policji. Zadeklarował przy tym, że nie żałuje żadnej decyzji podjętej w trakcie służby.
„Dostąpiłem zaszczytu bycia odznaczonym Medalem im. podkom. Policji Andrzeja Struja oraz Honorową Odznaką Zasługi im. mjr. Jana Piwnika »Ponurego«, ale myślę, że zyskałem coś więcej, czyli prawdziwych przyjaciół. Bardzo chciałbym podziękować mojej macierzystej jednostce, czyli Komendzie Miejskiej Policji w Chorzowie, za nieustanne wsparcie oraz pomoc” – podkreślił w tamtym wpisie policjant. (PAP)
mtb/ joz/
































































