Odbudowa gazociągu Nord Stream oraz powrót rosyjskiego gazu do Europy są z punktu widzenia ekonomii absolutnie nieuniknione – ogłosił w Stambule zaufany człowiek Władimira Putina, Kirył Dmitriew, szef rosyjskiego funduszu majątkowego. Za narracją stoją kłopoty energetyczne Niemiec oraz doniesienia o kuluarowych rozmowach z amerykańskim kapitałem. Berlin ucina kolejne sugestie rosyjskiego finansisty, które jednak odnoszą się do scenariusza zmiany władzy u naszych zachodnich sąsiadów.


Podczas inauguracji 19. Eurazjatyckiego Forum Ekonomicznego w stambulskim pałacu Çırağan rosyjski wysłannik ds. międzynarodowej współpracy inwestycyjnej znów zaprezentował jednoznaczne stanowisko. Szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) przekonywał, że twarde prawa rynku ostatecznie zmuszą europejski biznes do rewizji dotychczasowej polityki surowcowej.
Dmitriew sugerował, że podmorskie gazociągi Nord Stream, uszkodzone w wyniku eksplozji w 2022 roku, zostaną przywrócone do działania. „Z ekonomicznego punktu widzenia jest to nieuniknione” – podkreślając, że przywrócenie dostaw surowców energetycznych przez Rosję jest „absolutnie nieuniknione”. Infrastruktura Nord Stream i Nord Stream2 została uszkodzona w wybuchach z końca września 2022 r. Przerwaniu uległy trzy z czterech technicznych nitek systemu. Nienaruszona pozostała tylko jedna nitka Nord Stream 2.
Putin's envoy says Nord Stream gas pipelines will 'inevitably' resume operations https://t.co/MV3CZcvYOv
— Economic Times (@EconomicTimes) October 22, 2026
Werońskie forum na tureckim rozdrożu
Tłem dla tych kontrowersyjnych deklaracji jest XIX Euroazjatyckie Forum Ekonomiczne, zorganizowane w dniach 22–23 października przez włoskie Stowarzyszenie Conoscere Eurasia we współpracy z Uniwersytetem Ibn Halduna oraz Stowarzyszeniem Niezależnych Przemysłowców i Przedsiębiorców (MÜSİAD). Wydarzenie, zainicjowane w 2007 roku w Weronie – gdzie odbyło się pierwszych 14 edycji – z czasem stało się platformą wędrowną, goszczącą m.in. w Baku, Samarkandzie czy Ras al-Chajma.
W Stambule forum odbywa się po raz drugi z rzędu. Pod hasłem „Wyzwania zmieniającego się świata i zmieniającej się gospodarki” gromadzi ono decydentów politycznych oraz liderów wielkiego biznesu m.in. z Włoch, Turcji, Rosji i USA, traktując miasto nad Bosforem jako naturalny pomost handlowy i geopolityczny między Wschodem a Zachodem.

Orędownik hasła "business as usual"
Szef RDIF od miesięcy konsekwentnie lobbuje na rzecz rewitalizacji infrastruktury przesyłowej na dnie Bałtyku. W czerwcu bieżącego roku na forum w Petersburgu zapewniał, że odbudowa obu magistrali Nord Stream jest technicznie w pełni wykonalna i leży w żywotnym interesie „rozsądnych sił w Europie”.
W swojej narracji Dmitrijew chętnie powołuje się na niemiecką scenę polityczną i Alternatywę dla Niemiec (AfD). Dmitriew, aktywny na portalu X publikował w serwisie wpisy deklarując wręcz zamiar „wspólnego ponownego otwarcia Nord Streamu”. Według forsowanej przez Moskwę tezy, rezygnacja z rosyjskiego błękitnego paliwa wywołała w Niemczech skok cen energii o 30–40 proc., co prowadzi do postępującej deindustrializacji największej gospodarki strefy euro.
All true. Jointly we will reopen Nord Stream. AfD is the voice of German people that fights for German energy sovereignty, prosperity, peace and cooperation. 🤝 https://t.co/ioJBf8Tdof
— Kirill Dmitriev (@kadmitriev) September 26, 2026
Kuluarowe rozmowy z USA i chłodna reakcja Berlina
Sprawa Nord Streamu wykracza jednak poza retorykę polityczną i przenosi się na grunt zakulisowych manewrów finansowych. Z napływających informacji wynika, że Dmitriew odbył w minionych tygodniach rozmowy w Moskwie i Nowym Jorku z Jaredem Kushnerem, a także spotkał się z przedstawicielami amerykańskich Departamentów Energii oraz Skarbu. Celem kuluarowych zabiegów ma być pozyskanie inwestora ze Stanów Zjednoczonych gotowego zaangażować się w reaktywację gazociągów.
Thank you, Peacemakers. 🕊️
— Kirill Dmitriev (@kadmitriev) October 21, 2026
Waszyngton studzi jednak te spekulacje. Anonimowe źródła w amerykańskiej administracji oceniają zawarcie porozumienia jako mało prawdopodobne z uwagi na ogromne przeszkody geopolityczne. Zdecydowane weto stawia Berlin. Niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii jednoznacznie przypomniało, że infrastruktura Nord Stream oraz rosyjski gaz pozostają objęte sankcjami, a Niemcy skutecznie i trwale uniezależniła się od dostaw ze Wschodu dzięki dywersyfikacji.
Kim jest finansowy emisariusz Kremla?
Kirył Dmitrijew to jedna z kluczowych postaci nieoficjalnej dyplomacji gospodarczej Putina. Posiadający dyplomy Stanforda oraz prestiżowy tytuł Baker Scholar z Harvard Business School, doświadczenie zdobywał na Wall Street w banku Goldman Sachs i firmie McKinsey & Company. Zanim w 2011 roku stanął na czele RDIF – państwowego funduszu majątkowego powołanego do przyciągania zachodniego kapitału – zarządzał funduszami private equity w Rosji i na Ukrainie, w tym funduszem Delta o wartości 500 mln dolarów.
Mimo że po inwazji na Ukrainę Dmitrijew trafił na czarne listy sankcyjne USA i UE, a sam zasiada we władzach m.in. Gazprombanku i Transniefti, pozostaje dla Kremla bezcennym łącznikiem z zachodnim biznesem. Podczas gdy formalną dyplomację prowadzą sekretarz stanu Marco Rubio i Siergiej Ławrow, Dmitrijew odpowiada za nieformalne kanały gospodarcze, kontaktując się m.in. z wysłannikiem Stevem Witkoffem. Urodził się w Kijowie, lecz jak sam podkreśla nie na Ukrainie lecz w Związku Radzieckim.































































