Joachim Brudziński powiedział IAR, że potwierdzenie tej informacji spowodowałoby przełom w śledztwie. Podkreślił, że powinna powstać międzynarodowa komisja do wyjaśnienia tej tragedii. W opinii Brudzińskiego ta spraw nie zostanie wyjaśniona dopóki wrak Tupolewa będzie w Rosji i dopóki czarne skrzynki nie wrócą do Polski. Zaznaczył, że nie ma do strony rosyjskiej zaufania.
Poseł PiS uważa, że Rosjanie dopuszczają się wobec strony polskiej upokarzających prowokacji. Przypomniał, że w drugą rocznicę tragedii pokazano wypucowany i wyszorowany wrak samolotu.
Joachim Brudziński podkreślił, że do wyjaśnienia tragedii potrzebna jest godność i rozwaga. Ma nadzieję, że w najbliższych dniach prokuratura zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie.
Rzeczpospolita podaje, że już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały między innymi, że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że na jednym z urządzeń skończyła się skala.
Rzeczpospolita informuje, że prokurator generalny osobiście przekazał informacje premierowi. Od powrotu Polaków ze Smoleńska trwają intensywne konsultacje, co dalej robić z odkryciem.
IAR Joanna Stankiewicz/zr
Źródło:IAR
































































