REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża budowlana obawia się spadku zamówień, cen i zatrudnienia

2011-11-24 07:12
publikacja
2011-11-24 07:12
Dodaj Bankier.pl w Google

24.11. Warszawa (PAP) - Kryzys powoduje ograniczenie wielu inwestycji, co dla firm budowlanych oznacza brak zleceń. Przedstawiciele branży nie ukrywają, że już teraz zdarza się im zawierać kontrakty tylko po, by przetrwać, a niekoniecznie zarabiać.

"Bieżąca sytuacja na rynkach finansowych nie nastraja optymizmem i wstrzymywanych jest wiele inwestycji w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Powoduje to dużą nadpłynność sektora usług budowlanych i pomimo drożejących cen materiałów, robocizny, a także kosztów finansowych, ceny podpisywanych kontraktów są niższe niż w 2009 r. Zdarza się, iż firmy budowlane zawierają kontrakty w tzw. wariancie płynnościowym, aby przetrwać, a niekoniecznie zarabiać" - powiedział PAP prezes firmy RDR Budownictwo z Wrocławia Dariusz Religa.

O złej sytuacji branży budowlanej mówi także Jacek Bielecki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. "Od wielu miesięcy na rynku mieszkaniowym obserwujemy znaczne spowolnienie sprzedaży. Na dodatek jest dużo gotowych mieszkań. Deweloperzy nie rozpoczynają więc nowych budów, a to oznacza, że firmy budowlane nie mają zleceń. Podobna sytuacja dotyczy budownictwa komercyjnego" - powiedział PAP.

Jego zdaniem budownictwo trzyma się dzięki zamówieniom publicznym, inwestycjom infrastrukturalnym finansowanym z pieniędzy rządowych, ale np. samorządy zaczynają ograniczać inwestycje.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem prezesa zarządu CEE Property Group Pawła Grząbki, firmy budowlane, najczęściej te z sektora budownictwa drogowego, oceniają koniunkturę mniej optymistycznie niż wcześniej. W jego opinii prawdziwe problemy zaczną się za rok, bo kończyć się będzie realizacja kontraktów autostradowych.

"Stracić pracę może około 15 tysięcy osób zatrudnionych przy budowie dróg. W obecnej pespektywie unijnej - na lata 2007-13 - szczyt realizacji inwestycji przypadł na lata 2011-2012. Jeśli inwestycje drogowe, które będą finansowane z unijnego budżetu na lata 2013-20 rozpędzą się dopiero w 2015 r., to wiele firm może nie doczekać ich realizacji" - powiedział.

Według GUS, w listopadzie ogólny klimat koniunktury w budownictwie kształtuje się na poziomie minus 15 wobec minus 8 w październiku. Najgorsze oceny bieżące i prognozy swojej sytuacji finansowej formułują małe firmy budowlane, czyli takie, które zatrudniają do 49 osób. Najmniej negatywne przewidywania, zbliżone do prognoz z października, są zgłaszane przez jednostki duże (o liczbie pracujących 250 i więcej osób).

Najbardziej znaczące opóźnienia w terminowym ściąganiu płatności za wykonane roboty budowlano-montażowe są sygnalizowane przez mikrofirmy (o liczbie pracujących do 9 osób), a najmniejsze - przez przedsiębiorstwa duże.

Według GUS ceny robót budowlano-montażowych mogą spadać przede wszystkim w małych i średnich firmach, a zatrudnienie może być ograniczane w największym stopniu w średniej wielkości przedsiębiorstwach budowlanych (o liczbie pracujących od 50 do 249 osób).(PAP)

ska/ je/ mag/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Cba
Pracuje w firmie budowlanej i mogę potwierdzić,ze robi się zle pod względem platniczym zamówień i wzrostem cen materiałów

Powiązane: Budownictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki