Fundusze ETF (Exchange Traded Funds) stały się jednym z najgorętszych tematów na polskim rynku kapitałowym. Sięga po nie coraz większa grupa inwestorów. O tym, jak poruszać się w gąszczu tysięcy dostępnych instrumentów i jak zbudować z nich portfel inwestycyjny, w rozmowie z Bankier.pl opowiada Bartosz Stryjewski, zarządzający portfelami dłużnymi w Biurze Maklerskim Banku BNP Paribas.


Czym jest ETF?
Choć ETF-y zyskują popularność już od dekady, dla wielu wciąż pozostają nowością. Jak wyjaśnia Bartosz Stryjewski, zarządzający portfelami dłużnymi w Biurze Maklerskim Banku BNP Paribas, w najprostszym ujęciu jest to instrument notowany na giełdzie, który ma za zadanie wiernie naśladować zachowanie konkretnego indeksu, surowca czy koszyka obligacji.
„Jest to instrument konstrukcją zbliżony do akcji. Jego zadaniem jest odwzorowanie albo indeksu giełdowego albo dowolnej klasy aktywów. Mogą to być akcje, obligacje czy surowce, może to być ekspozycja na dany kraj czy region” – wyjaśnia ekspert.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy z Bartoszem Stryjewskim z BM Banku BNP Paribas, którą prowadzi Andrzej Stec, redaktor naczelny Bankier.pl.
Główne zalety to prostota i dywersyfikacja
Główną siłą ETF-ów jest natychmiastowa dywersyfikacja. Zamiast samodzielnie budować portfel z kilkuset spółek, inwestor kupuje jeden instrument. Ekspert BM Banku BNP Paribas obrazuje to na przykładzie indeksu S&P 500:
„Zamiast kupować akcje 500 spółek, kupuje się jeden ETF, który wiernie odzwierciedla właśnie ten indeks. Nie ponosząc kosztów kupowania wielu spółek, uzyskuje się od razu ekspozycję na cały rynek i ma się szansę uczestniczyć w jego wzrostach”.
Na te kwestie warto zwrócić uwagę
Decydując się na konkretny ETF, inwestorzy często zapominają o kilku kluczowych parametrach: polityce wypłat dochodów przez fundusz czy walucie notowania. A ma to niebagatelne znaczenie.
Wybór między ETF-em dystrybucyjnym (wypłacającym przychody takie jak dywidendy czy odsetki) a akumulacyjnym (reinwestującym je) wpływa na efektywność podatkową inwestycji. Wypłata dywidendy czy odsetek często wiąże się z automatycznym potrąceniem podatku u źródła. Z kolei reinwestycja ich przez fundusz oznacza odroczenie opodatkowania co najmniej do momentu zamknięcia inwestycji.
Jeszcze bardziej skomplikowana jest kwestia walutowa. Ekspert zwraca uwagę na różnicę między walutą bazową aktywów a walutą notowania funduszu oraz na mechanizm zabezpieczenia walutowego – tzw. hedging.
Nie przegap globalnych okazji
Odkrywaj potencjał Wall Street, giełd azjatyckich czy rynków surowców. W naszym nowym cyklu "Globalne inwestowanie", powstającym we współpracy z Biurem Maklerskim Banku BNP Paribas, piszemy o najważniejszych trendach makroekonomicznych i o tym, jak skutecznie dywersyfikować portfel i szukać okazji inwestycyjnych na rynkach zagranicznych.
„Jeżeli weźmiemy wyniki za 2024 rok, kiedy dolar bardzo się umacniał, to zobaczymy, że wyniki funduszu w euro niezabezpieczonego były dużo wyższe od takiego samego funduszu w jednostce bazowej, czyli w dolarze” – tłumaczy Stryjewski. Zwraca też uwagę, że w przypadku funduszy zabezpieczonych walutowo ich wyniki mogą być obciążane kosztem tzw. punktów swapowych, wynikających z różnic w stopach procentowych dla walut.
Strategia na obecne czasy – akcje czy obligacje?
Jak w obecnym otoczeniu makroekonomicznym skonstruować portfel? Bartosz Stryjewski wskazuje, że znajdujemy się w specyficznym punkcie cyklu koniunkturalnego. Mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym, spadającą inflacją oraz trwającym cyklem obniżek stóp procentowych.
„Jesteśmy w takim momencie, który sprzyja obu klasom aktywów” – ocenia ekspert.
Z jednej strony spadające stopy procentowe tradycyjnie wspierają ceny obligacji. Z drugiej – niższy koszt pieniądza to tańsze finansowanie dla firm, co w połączeniu z solidnym wzrostem gospodarczym powinno napędzać notowania akcji.
Szczególną uwagę warto zwrócić na obligacje korporacyjne. W środowisku rosnącej gospodarki ryzyko niewypłacalności firm maleje, a ich obligacje mogą stanowić ciekawą alternatywę dla długu skarbowego, którego hossa może powoli dobiegać końca.
Stryjewski podkreśla wagę indywidualnego podejścia do ryzyka: „Jeżeli ktoś nie chce się pogodzić ze stratami czy ma wysoką awersję do ryzyka, to powinien zbudować portfel oparty w zasadzie wyłącznie na ETF-ach na instrumenty dłużne”.
ETF-y zarządzane przez profesjonalistów
Dla inwestorów, którzy nie czują się na siłach, by samodzielnie analizować rynek walutowy czy dobierać odpowiednie proporcje aktywów, rozwiązaniem może być usługa zarządzania aktywami. Biuro Maklerskie Banku BNP Paribas oferuje trzy różnorodne strategie oparte na ETF-ach (stabilną, zrównoważoną i dynamiczną), dostępne w walutach obcych (EUR i USD).
Dzięki wykorzystaniu głównie funduszy akumulacyjnych strategie te pozwalają na optymalizację podatkową i uniknięcie problemów z rozliczaniem zagranicznych dywidend. W ramach trwającej promocji próg wejścia do usługi został obniżony do 50 tysięcy euro lub dolarów.






















































