Suma bilansowa Rezerwy Federalnej zmierza do przebicia kolejnej psychologicznej bariery. Wartość aktywów zgromadzonych przez Fed na dniach osiągnie 4 biliony dolarów.
Wprawdzie liczba zapisana w bilansie najpotężniejszego banku centralnego nie może stawać w szranki z wartością japońskiego długu, jednak i tak robi wrażenie - według stanu na ubiegłą środę wynosił 3 993 955 000 000 dolarów. Kwota ta oszałamia tym bardziej, że bilans Fed puchnąć zaczął stosunkowo niedawno, . Wszystko wyjaśnia ten wykres:

źródło: FRED
Aktywa w posiadaniu Fed – podobnie jak w przypadku banków centralnych Anglii, Szwajcarii czy Japonii – rosną ze względu na niespotykaną przed rozpoczęciem trwającego kryzysu skalę skupowania instrumentów finansowych w celu pobudzenia gospodarki. Obecnie Rezerwa Federalna przeznacza 85 miliardów dolarów na zakup amerykańskich obligacji (45 mld) i papierów wartościowych zabezpieczonych hipotekami (MBS, 40 mld). W sumie Fed posiada już amerykański dług o wartości ponad 2,1 biliona dolarów czyli blisko 13% ogółu zadłużenia USA.
Dzięki trwającemu programowi zwanemu „luzowaniem ilościowym” (oraz poprzednimi edycjami) na rynki finansowe wciąż płynie strumień środków pozwalający amerykańskim i światowym giełdom bić kolejne rekordy.
Zobacz także
Nie trudno zrozumieć, że przed każdym posiedzeniem Fed, na którym może zapaść zapowiadana od dawna decyzja o ograniczeniu QE, na rynkach wzrasta niepewność. Z drugiej strony powszechnie wiadomo, że polityka niskich stóp procentowych, wtłaczania na rynek nowego pieniądza i pochłaniania przez bank centralny kolejnych porcji obligacji nie może trwać wiecznie - jak obliczył "Forbes", w posiadaniu Fedu już teraz znajduje się blisko 40% amerykańskich obligacji o zapadalności przekraczającej 5 lat.
Najbliższą okazję, by popsuć inwestorom święta Fed będzie miał już w tę środę. Wprawdzie podtrzymywany przez media głównego nurtu konsensus analityków zakłada, że przełomowa decyzja jeszcze nie zapadnie, jednak na rynkach widać oznaki niepewności. Oprócz wykresów indeksów cen aktywów, z pomocą przychodzi także Google. Wyszukiwanie frazy „tapering” – jak kolokwialnie określa się ograniczenie programu skupu aktywów – wzrosło obecnie do najwyższego poziomu od września, kiedy Fed zaskoczył
i pozostawił swoją politykę bez zmian, co natychmiast znalazło odzwierciedlenie w cenach akcji, walut i surowców.
źródło: google.com
Michał Żuławiński
Bankier.pl
Obserwuj @M_Zulawinski






























































