REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bezwzględni lichwiarze przejmują domy i mieszkania. Prokuratura pomaga ofiarom oszustów

2023-08-14 07:31
publikacja
2023-08-14 07:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Jak szacuje prokuratura, oszukani, którym pomagają śledczy, stracili przez mataczy w sumie kilkadziesiąt milionów zł. Za tą kwotą kryją się setki rodzin, które zostały bez dachu nad głową, za to z gigantycznymi długami.

Bezwzględni lichwiarze przejmują domy i mieszkania. Prokuratura pomaga ofiarom oszustów
Bezwzględni lichwiarze przejmują domy i mieszkania. Prokuratura pomaga ofiarom oszustów
fot. Scott Hales / / Shutterstock

Na przestrzeni ostatnich kilku lat prokuratury skierowały do sądów łącznie 213 pozwów i wniosków w interesie ofiar lichwiarzy, zaś do 168 spraw z zakresu lichwy prokuratorzy zgłosili swój udział - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Łukasz Łapczyński.

Rzecznik PK przekazał PAP, że prokuratura kontynuuje swoje działania pozakarne na rzecz ofiar lichwiarzy, w szczególności osób, które wskutek nieuczciwego procederu utraciły swoje nieruchomości. "Generalną motywacją prokuratorów w sprawach pozakarnych jest pomoc poszkodowanym poprzez eliminację z obiegu prawnego wadliwych aktów prawnych" - podkreślił prok. Łukasz Łapczyński.

"Wiedzę dotyczącą trudnych, a czasami wręcz drastycznych sytuacji osobistych ofiar lichwiarzy prokuratorzy pozyskują podczas prowadzenia postępowań karnych przeciwko oszustom. Ustawa Prawo o prokuraturze i kodeks postępowania cywilnego dają możliwość, aby prokuratorzy przystępowali do wszelkich toczących się postępowań na gruncie prawa cywilnego. Mogą również sami inicjować takie sprawy poprzez kierowanie pism procesowych do sądów" - wyjaśnił.

Przykładem sprawa z Poznania

Prokurator wskazał, że przykładem takiego działania jest postępowanie Prokuratury Rejonowej Poznań–Grunwald w Poznaniu, które w aspekcie karnym dotyczyło oszustwa popełnionego w 2012 roku na szkodę kobiety. Poszkodowana nieświadomie oddała swoją nieruchomość w ręce nieuczciwego przedsiębiorcy, zajmującego się pożyczkami "chwilówkami".

Wakacje na giełdzie

"Kobieta w związku z chorobą osoby jej bliskiej pilnie potrzebowała gotówki. Była osobą nieporadną prawnie. Przedsiębiorca, który udzielił jej pożyczki w kwocie 45 tys. zł, przekonał ją, że jej zabezpieczeniem będzie umowa sprzedaży nieruchomości. W umowie, której kobieta nie rozumiała, był zapis o sprzedaży nieruchomości za 150 tys. zł. Kwoty tej pokrzywdzona nigdy nie dostała. Później pokrzywdzona podpisała z firmą oskarżonego porozumienie, na mocy którego mogła korzystać z mieszkania, które wcześniej sprzedała. Była zapewniana, że może traktować nieruchomość jak własną" - przekazał.

Jak się okazało po podpisaniu umowy mężczyzna, który obecnie został już prawomocnie skazany za to oszustwo, zaciągnął kredyt obrotowy w wysokości ponad 230 tys. zł, który został zabezpieczony hipoteką kaucyjną na rzecz banku do kwoty 500 tys. zł na nieruchomości nieuczciwie przejętej od nieświadomej niczego kobiety. "Zaprzestał spłacania rat, w związku z czym bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny i dokonał cesji nieruchomości" - podał.

"Następnie doszło do spłaty kwoty pożyczki 45 tys. zł, a kobieta zawarła nową umowę sprzedaży nieruchomości przez mężczyznę na rzecz pokrzywdzonej – cena ustalona została na 125 tys. zł. Kobieta została poinformowana o konieczności zaspokojenia wierzyciela hipotecznego, ale nie wiedziała, że było to połączone z obciążeniem hipoteki. Cały czas była uspokajana, że zaciągnięty przez lichwiarza kredyt będzie spłacany przez niego. Nie miała świadomości, że z formalnego punktu widzenia to ona była dłużnikiem, a niespłacany dług to dla niej widmo wyrzucenia na bruk" - tłumaczył.

"Scenariusz ten zaczął się ziszczać – kobieta została wezwana do zapłaty. W sprawie zapadł prawomocny wyrok i obecnie wobec pokrzywdzonej prowadzone jest postępowania egzekucyjne" - dodał prokurator Łapczyński.

Rzecznik PK zaznaczył, że według prokuratury sytuacja jest skrajnie niesprawiedliwa, ale przede wszystkim sprzeczna z obowiązującym porządkiem prawnym. "Dlatego też podjęto działania, które zmierzają do wykazania przed sądem, że nie doszło do skutecznego zawarcia umowy hipoteki z uwagi na brak prawa własności po stronie nabywcy" - wskazał.

"Mężczyzna nabył bowiem prawo własności na podstawie nieważnej z mocy prawa czynności w wyniku przestępstwa. Prokurator przekazał także do sądu wniosek o zabezpieczenie w postaci zawieszenia postępowania egzekucyjnego oraz wpisanie ostrzeżenia w księdze wieczystej" - podkreślił.

"W podobnym duchu działa prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który kieruje do Sądu Najwyższego skargi nadzwyczajne na rzecz poszkodowanych lichwą. W ostatnim czasie skierował 6 skarg nadzwyczajnych od prawomocnych nakazów zapłaty, wydanych w postępowaniach upominawczych przez Sąd Rejonowy w Bytomiu. Odsetki karne zastosowane w tych sprawach przez lichwiarzy dochodziły do 2,4 tys. proc. W ocenie Zbigniewa Ziobro tak wysokie odsetki są niezgodne z obowiązującymi przepisami" - podał rzecznik PK.

Prokurator Łapczyński dodał, że do końca lipca 2023 roku skierowano łącznie 59 skarg nadzwyczajnych w obszarze lichwy. "Sąd Najwyższy dotychczas rozpoznał po myśli prokuratury 31 z nich" - przekazał. (PAP)

autor: Bartłomiej Figaj

bf/ ok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
dziewczynisko
Problem jest bardziej złożony, nie we wszystkich sprawach Prokuratura pomaga. Wiele spraw umarza bo nie chce widzieć przestępstw.Przykładowo w pewnym okresie mniej więcej w latach 2015-2018r. firmy pożyczkowe kazały sobie płacić za brak spłaty chwilówki opłaty za przedłużenia. Doiły pożyczkobiorcę dopóki się ten nie zbuntował i przestał Problem jest bardziej złożony, nie we wszystkich sprawach Prokuratura pomaga. Wiele spraw umarza bo nie chce widzieć przestępstw.Przykładowo w pewnym okresie mniej więcej w latach 2015-2018r. firmy pożyczkowe kazały sobie płacić za brak spłaty chwilówki opłaty za przedłużenia. Doiły pożyczkobiorcę dopóki się ten nie zbuntował i przestał płacić. W tym przypadku zgarnęły 250 % opłat udzielonej pożyczki i nadal wykazywały dług do spłaty. Spółka zamknęła działalność w trakcie procesu o zwrot tych opłat i Sąd im to umożliwił. Natomiast rzekomy dług nadal windykuje już spółka córka i mimo zgłoszenia do prokuratury ta umarza postępowanie, bo nie widzi przestępstwa.
W innym przypadku sąd wydaje wyrok w sprawie o prowizję i pisze, że przeciętny konsument winien wiedzieć że jeśli pożycza pieniądze to pożyczkobiorca ma koszty benzyny, biura etc. wylicza wszystkie koszty działalności, które ma przedsiębiorca, a w przekonaniu tego sądu ten pożyczkobiorca ma je ponieść. A aby było pikantniej właściciel tej firmy otworzył sobie firmę pożyczkową bo zajmuje się inną branżą przemysłową, sam sobie pożyczył kapitał na działalność firmy pożyczkowej, płaci sobie odsetki od tej pożyczki i chwali się w dokumentach finansowych, że koszty ma na poziomie 4% ale ponieważ państwo polskie umówiło się z firmami pożyczkowymi że te mogą brać maksymalnie 55% opłat poza odsetkowych to inkasuje, a sąd (mając pełną świadomość) pełni tu jedynie rolę egzekutora. W takich realiach żyjemy.
zoomek
"w obszarze lichwy"
Lichwa to odsetki pobierane od kapitału. Wysokość oprocentowania niema tu żadnego znaczenia - to jest zawsze lichwa.
peluquero
ja to się zastanawiam zawsze jak przez przypadek bloczek reklamowy obejrzę, jakim cudem przy tych wszystkich ustawach komisjach i urzędach, w reklamie nadal podają RRSO od 12% do nawet 120%
dmarch1
A po ośmiu latach nabijania swojej kabzy Zbyszek na to ! To wina opozycji ! A wyborcy PiS przyklasną.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
bha
Raczej wielcy globalni nienasyceni wciąż Mamoną i Zyskami bez umiaru od dekad Kapitaliści.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki