REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bezrobocie w Polsce na koniec czerwca wyniesie 9,4 proc. [Opinia Credit Agricole]

2020-04-06 11:26
publikacja
2020-04-06 11:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Bezrobocie w Polsce na koniec kwietnia 2020 r. wzrośnie do 8,1 proc., a na koniec czerwca do 9,4 proc. - wynika z prognozy analityków banku Credit Agricole.

fot. Krystian Dobuszynski / / FORUM
"Największy wzrost liczby nowych bezrobotnych z powodu COVID-19 zaobserwujemy najprawdopodobniej na koniec czerwca br. Z uwagi na trwający okres wypowiedzenia, czy też wstrzymywanie się firm z decyzjami z powodu panującej niepewności, statystyki za kwiecień i maj nie będą odzwierciedlały pełnej skali redukcji etatów. Ponadto, obecnie obserwowana jest tendencja do masowego rejestrowania się Polaków (m.in. osób biernych zawodowo, pracujących w szarej strefie, czy też wykonujących pracę w ramach umowy o dzieło) w urzędach pracy jako osoby bezrobotne w celu uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego. Takie działanie jest neutralne z punktu widzenia zatrudnienia, ale przyczynia się ono do zwiększenia stopy bezrobocia" - napisali ekonomiści.

"Uwzględniając powyższe czynniki, prognozujemy, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniesie 8,1 proc. na koniec kwietnia br. i wzrośnie do 9,4 proc. na koniec czerwca. Następnie zacznie się ona stopniowo obniżać, osiągając poziom 8,2 proc. na koniec 2020 r. i 6,1 proc. na koniec 2021 r." - dodali.

Ich zdaniem do najbardziej zagrożonych zwolnieniami należą branże związane z: zakwaterowaniem, gastronomią, kulturą, rozrywką i rekreacją. Przede wszystkim dlatego, że w wyniku obostrzeń wprowadzonych przez rząd działalność tych branż została wstrzymana, a ich zwykle niskie rezerwy gotówkowe będą powodować upadłość. Credit Agricole spodziewa się, że zatrudnienie w tym sektorze może zostać w krótkim czasie zredukowane nawet o kilkadziesiąt procent.

W mniejszym stopniu spadek zatrudnienia dotknie także handel, budownictwo, transport oraz przetwórstwo. Według ekonomistów, po początkowym wstrząsie, zatrudnienie w tych branżach zostanie relatywnie szybko odbudowane. Oczekują też, że liczba etatów w innych branżach usługowych najprawdopodobniej nie ulegnie znaczącym zmianom.

Zdaniem ekonomistów zatrudnienie w II kw. 2020 r. obniży się o około 600 tys. w porównaniu do poziomu sprzed wybuchu epidemii, ale w III kw. zacznie ponownie rosnąć.

Wakacje na giełdzie

"Uważamy, że negatywny wpływ epidemii COVID-19 na sytuację na rynku pracy wygaśnie dopiero w drugiej połowie 2021 r." - dodali.

luk/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
supernova
To nie wynik czegoś co rząd światowy uparcie nazywa pandemią, ale skutki walki z tą "pandemią" w większości prowincji. Jest to planowe zbankrutowanie resztek klasy średniej. Zostaną Amazony i Mcdonaldy.
eresan
Bardzo optymistyczna ta prognoza.
rimet1
Za PO-PSL bezrobocie wynosiło 14% i to bez pandemii. Wywali się Ukraińców i bezrobocie zniknie.
jkl777
500+ do roboty pojda? Buahahahahahahaha...
specjalnie_zarejstrowany1
Ukraincy wykonuja zwody na ktorych Polacy nie chca sie podejmowac
krokus12
a za PRL nie było, tutaj chodzi o bardzo szybki skok bezrobocia

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki