REKLAMA
ZAPISY

Bardzo słaba sprzedaż hipotek - najgorzej od 2009 roku

Michał Kisiel2013-02-21 12:00analityk Bankier.pl
publikacja
2013-02-21 12:00

Koniec programu "Rodzina na swoim" nie zdołał rozruszać zamierającej sprzedaży kredytów hipotecznych. W ostatnim kwartale 2012 roku podpisano tylko 47 tysięcy nowych umów, czyli o 6% mniej niż w poprzednich trzech miesiącach. Cały rok 2012 zamknął się wynikiem 196 tysięcy nowych kredytów. Tak źle nie było od kryzysowego 2009 roku.
kredyty amron
Źródło: Thinkstock

Najnowszy raport AMRON-SARFiN [PDF] maluje obraz rynku mieszkaniowego w czarnych barwach. Nie sprawdziły się prognozy części ekspertów wieszczących hipoteczną mini-hossę w ostatnich trzech miesiącach poprzedniego roku. Kredytobiorcy wcale nie pospieszyli do oddziałów - spadła zarówno liczba nowych kredytów, jak i ich wartość (o 11,76% kdk).

W całym 2012 roku kwota udzielonych kredytów okazała się aż o ponad 20% niższa niż w 2011 roku. W okresie 2010-2011 rynek piął się w górę, ale ostatni rok pod pewnymi względami przypomina kryzysowy szok Anno Domini 2009, gdy wartość nowych kredytów skurczyła się o ponad 30%. Znamienne jest także, że przez cały 2012 rok łączna suma zobowiązań kredytobiorców wobec banków niemal nie drgnęła. Wyniosła ona 316 mld zł i wzrosła zaledwie o 1% rok do roku, a w najgorszym do tej pory 2009 roku wzrost sięgnął 11,6%.

Ostatecznie żegnamy franka

W ostatnich trzech miesiącach 2012 r. z rynku praktycznie zniknęły kredyty w walutach obcych. Zaledwie 1,25% wartości nowo podpisanych umów to zobowiązania w euro, a dla pozostałych walut ten wskaźnik jest jeszcze niższy - 0,05%.

Rok 2012 to ostatni etap eliminowania zobowiązań walutowych z rynku. Ich udział, po radykalnych zmianach na przełomie 2008 i 2009 roku, zmniejszał się powoli. Nowelizacja Rekomendacji S i zaostrzenie polityki kredytowej banków doprowadziły do ugruntowania dominacji zobowiązań w złotych. W najbliższym czasie można oczekiwać dalszej marginalizacji kredytów walutowych, a już wkrótce, po kolejnej nowelizacji zaleceń nadzoru, analizowanie struktury akcji kredytowej pod tym względem może zupełnie stracić sens.

Struktura walutowa wartości nowo udzielonych kredytów w latach 2008-12 Struktura walutowa wartości nowo udzielonych kredytów w latach 2008-12

Ostatni kwartał "Rodziny na swoim"

Koniec programu rządowych dopłat przyczynił się do skokowego wzrostu liczby złożonych wniosków. W ostatnich trzech miesiącach 2012 r. udzielono 15 tysięcy preferencyjnych kredytów, o ponad 4 tysiące więcej niż w poprzednim kwartale. Według szacunków autorów raportu w kolejce czeka jeszcze około 26 tysięcy wniosków, które nie zostały przetworzone przed 31 grudnia.

Mimo dobrej końcówki, rok 2012 zakończył się ponad 20-procentowym spadkiem wartości udzielonych kredytów preferencyjnych. W porównaniu z poprzednim rokiem mocno spadła także liczba umów "Rodzina na swoim" - o ponad 10%.

Pożyczamy mniej, częściej z wkładem własnym

porównywarka kredytów Średnia wartość kredytu w złotych obniżyła się po raz kolejny. W ostatnim kwartale 2012 r. wyniosła ona 181 tysięcy złotych, czyli o 4,5% mniej niż w poprzednich trzech miesiącach. Więcej pożyczali nieliczni już kredytobiorcy walutowi - średnie zobowiązanie tego typu opiewało na kwotę ponad 0,5 mln zł (wzrost o 19% kdk).

Porównując ubiegły rok z rokiem 2011, zauważyć można rosnący udział kredytów o niskich kwotach. Przybyło zobowiązań na poniżej 100 tys. zł (o 1,6 pp.) oraz mieszczących się w przedziale 100-200 tys. zł (o 1,3 pp.). Spadki odnotowały wszystkie pozostałe kategorie.

Po raz pierwszy od 2009 r. zmniejszył się udział kredytów z wkładem własnym mniejszym niż 20%. W 2012 roku co druga umowa opiewała na 80 lub więcej procent wartości nieruchomości. To wciąż dwa razy więcej niż trzy lata temu, ale już wkrótce, zgodnie z planowanymi zmianami w regulacjach nadzoru, wkład własny stanie się bezwzględnie wymagany.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

»Raport AMRON-SARFiN 4/2012 [PDF]

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~jola
o kredyt ciezej,to i sprzedaz maleje, dobrze ze przy kredycie mozna liczyc na doradce z open finance, oni zawsze znajda jakies rozwiazanie
~krk
Trzeba sobie powiedzieć wprost że kredytobiorcy hipoteczni-biorący kredyt na mieszkanie to ludzie oszukani-przez system i przez samych siebie. Tych pieniędzy już nie da się odzyskać, nigdy te mieszkania nie osiągną już takiej wartości jak w latach ubiegłych-popyt spada z wielu przyczyn-między innymi z powodów demograficznych, niestabilność Trzeba sobie powiedzieć wprost że kredytobiorcy hipoteczni-biorący kredyt na mieszkanie to ludzie oszukani-przez system i przez samych siebie. Tych pieniędzy już nie da się odzyskać, nigdy te mieszkania nie osiągną już takiej wartości jak w latach ubiegłych-popyt spada z wielu przyczyn-między innymi z powodów demograficznych, niestabilność zatrudnienia też nie sprzyja. Współczuję! Jeśli hipoteka to tylko na dom. No ale młodzi wolą mieć wszystko od razu...
~endi
ponad 25 % za kredyt to moim zdaniem nadmierna pazerność , niech banki obniżą oprocentowanie kredytów a znajdą klientów . Moim zdaniem całkowity koszt kredytu hipotecznego nie powinien przekraczać 7 - 8%
~super
To super info dla rozsadnych. Oby tak dalej! Do samego dna!
~Autor
kupowanie mieszkania w polsce to tak jak lapanie spadajacych nozy:
- bezrobocie rosnie
- zarobki w najlepszym wypadku stoja
- przez nastepne lata na rynek pracy bedzie wchodzil niz (za okolo 10 lat mniejszy 2razy mniej liczny rocznik niz obecnie)
- ludzie nadal emigruja, 2mln emigrantow sprowadza do siebie rodziny, znajomych
kupowanie mieszkania w polsce to tak jak lapanie spadajacych nozy:
- bezrobocie rosnie
- zarobki w najlepszym wypadku stoja
- przez nastepne lata na rynek pracy bedzie wchodzil niz (za okolo 10 lat mniejszy 2razy mniej liczny rocznik niz obecnie)
- ludzie nadal emigruja, 2mln emigrantow sprowadza do siebie rodziny, znajomych (efekt snieznej kuli)
- mlodzi nie beda robic na wysokie emerytury starych (60% ostatnich zarobkow) skoro im sie mowi ze dostana marne 30% (raczej blizej 10%)
- tendencje demograficzne nie do odwrocenia (patrz bogate niemcy z bardzo niskim przyrostem naturalnym)
- niski przyrost naturalny w krajach zachodnich i poglebiajace sie problemy z systemem emerytalnym zmusza bogate kraje zachodnie do "łapanek" w takich krajach jak polska, wielu mlodych chetnie da sie "złapac" :)
- ceny byly pompowane w gore kilka lat, teraz jestesmy w fazie zaniepokojenia (investorow rzecz jasna), pozniej beda: wyparcie, strach, desperacja, panika, kapitulacja:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-inwestor-traci-na-gieldzie-2595172.html
~oro
I skończyło się eldorado banków z drążeniem kieszeni podatnika programami "pomocowymi".
Mam nadzieję że nasz deficyt budżetowy przez długie lata nie pozwoli na okradanie pienieędzy z naszych podatków przez banki.
~Marcin
HA HA HA. I tyle mam do powiedzenia. Moją opinię najwyraźniej potwierdzają również inni komentujący.
Prawda jest taka, że jednym ratunkiem (dla znacznej większości obywateli) jest załamanie się tego rynku - brak kredytobiorców to potencjalny upadek banków, deweloperów, pośredników finansowych itp. Wielu ludzi straci wówczas pracę,
HA HA HA. I tyle mam do powiedzenia. Moją opinię najwyraźniej potwierdzają również inni komentujący.
Prawda jest taka, że jednym ratunkiem (dla znacznej większości obywateli) jest załamanie się tego rynku - brak kredytobiorców to potencjalny upadek banków, deweloperów, pośredników finansowych itp. Wielu ludzi straci wówczas pracę, ale z pożytkiem dla całej reszty, bo rynek się oczyści.
To jak odkrawanie zgniłego kawałka jabłka - traci się trochę owocu, ale resztę można zjeść.
Tak samo powinno być tutaj. Jak Pan Czarnecki wypadnie z listy 100-najbogatszych to będzie dobry znak dla ludu polskiego.
~Niezadowolony
Czyżby się w Polsce idioci skończyli?
~Teraz Polska
"Tak źle nie było od kryzysowego 2009 roku."

Panie Kisiel tak źle dla kogo? To co Pan napisałeś to bardzo dobre nowiny dla potencjalnych klientów szukających w przyszłości mieszkania do kupna. Gorzej dla banków,deweloperów i wszelkiej maści naganiaczy( typu home broker, open finance itd) żerujących na niewiedzy tych
"Tak źle nie było od kryzysowego 2009 roku."

Panie Kisiel tak źle dla kogo? To co Pan napisałeś to bardzo dobre nowiny dla potencjalnych klientów szukających w przyszłości mieszkania do kupna. Gorzej dla banków,deweloperów i wszelkiej maści naganiaczy( typu home broker, open finance itd) żerujących na niewiedzy tych pierwszych . Ceny się urealniają a fraje.ów do golenia coraz mniej. Polacy powoli ale jednak mądrzeją i oby tak dalej :)
~qwer
z tym "mądrzeniem" polakow to bym sie wstrzymal.
kredytow nie daja juz tyle, za rok ma byc min 10% wkladu wlasnego.
rosnace bezrobocie, brak poczucia stabilnosci.
to sa powody dla ktorych kredytow jest mniej.
jakby kredyty rozdaawli na lewo i prawo (jak ostatnio) to pewnie jeszcze paru łosiom mozna by wcisnac
z tym "mądrzeniem" polakow to bym sie wstrzymal.
kredytow nie daja juz tyle, za rok ma byc min 10% wkladu wlasnego.
rosnace bezrobocie, brak poczucia stabilnosci.
to sa powody dla ktorych kredytow jest mniej.
jakby kredyty rozdaawli na lewo i prawo (jak ostatnio) to pewnie jeszcze paru łosiom mozna by wcisnac kaganiec na 30 lat.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki