REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja przez lata gromadziła złoto teraz je sprzedaje. Wojna ma swoją cenę

Michał Kubicki2026-02-24 11:51redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-24 11:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosyjski bank centralny, po raz pierwszy od kilku miesięcy, zdecydował się na sprzedaż części swoich rezerw złota, pozbywając się 300 tysięcy uncji trojańskich. Czy to próba ratowania finansów państwa czy zaplanowana operacja? Wygląda na to, że jedno i drugie.

Rosja przez lata gromadziła złoto teraz je sprzedaje. Wojna ma swoją cenę
Rosja przez lata gromadziła złoto teraz je sprzedaje. Wojna ma swoją cenę
fot. Alexsey Druginyny / / FORUM

Z danych opublikowanych przez Centralny Bank Rosji (CBR) wynika, że w styczniu 2026 roku z rezerw ubyło 300 tysięcy uncji złota (9,33 t) o wartości około 1,4 miliarda dolarów, wynika z szacunków Bloomberga, uwzgledniających średnie ceny kruszcu w styczniu, kiedy biły one historyczne rekordy.

Mimo spadku rezerw do poziomu 74,5 mln uncji (2317,2 t), ich wartość wzrosła w styczniu do poziom 402,7 mld dolarów i odpowiadała już za ponad 48 proc. całkowitych rezerw walutowych banku centralnego, wycenionych z końcem stycznia na 833,5 mld dolarów. To efekt gwałtownego rajdu cen według których ujmowane jest złoto w bilansie.

Bank Rosji sięga głębiej do kieszeni ze złotem

Bank Rosji ostatni raz oficjalnie zdecydował się upłynnić część swoich rezerw w październiku zeszłego roku, kiedy sprzedaż miała wynieść 100 tys. uncji (ok. 3,11 t). Było to nawiązanie do wcześniejszych transakcji na złocie z Funduszem Dobrobytu Narodowego (FDN), które jednak są tylko księgowym zabiegiem.

Polegają na specyficznym mechanizmie wewnątrzpaństwowym, w którym kruszec jest „sprzedawany” z Funduszu do Banku Centralnego, bez realnej sprzedaży na rynku. W efekcie zmieniał się skład bilansu banku centralnego, a fundusz mógł księgować gotówkę, która zasilała wojenną gospodarkę. Złoto pozostawało cały czas pod kontrolą Kremla.

Wakacje na giełdzie

„Kupno lub sprzedaż płynnych aktywów walutowych Narodowego Funduszu za ruble wiąże się z koniecznością przeprowadzenia przez Bank Rosji transakcji o równoważnej wolumenie na rynku krajowym” – informował w listopadzie ubiegłego roku Interfax za Rosyjskim Bankiem Centralnym, tłumacząc, czym są tzw. operacje lustrzane rosyjskich instytucji.

Warto jednak pamiętać, że ze względu na sankcje i odcięcie od zachodnich rynków Bank Rosji nie może handlować oficjalnie kruszcem na arenie międzynarodowej, dlatego zmuszony jest robić to na rynku krajowym. Dane MFW jasno zastrzegają, że pokazywane miesięczne zmiany dotyczą głownie aktywności na rynku krajowym. Problem w tym, że wcześniej krajowy rynek nie był wystarczająco płynny, aby obsłużyć większe transakcje, przynajmniej tak twierdzi Kreml.

To się jednak zmieniło. W 2025 r. cena złota przebiła 4000 USD/oz. a w styczniu 2026 r. 5000 USD/oz. Rosjanie jak inne narody rzucili się po złoto. „Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach wzrosło zapotrzebowanie społeczeństwa na złoto jako środek przechowywania wartości, wzrosły obroty na krajowym rynku złota i wzrosła płynność stąd, przeprowadzanie przez Bank Rosji równoważnych operacji na rynku krajowym, nie tylko w juanach, ale także w złocie, jest bardziej uzasadnione” – tłumaczył w listopadzie agencji Interfax Władimir Kołyczew, rosyjski wiceminister finansów.

Kto posiada państwowe złoto?

Uważny czytelnik, zorientował się już że rezerwy złota Centralnego Banku Rosji i złoto w aktywach Funduszu Dobrobytu Narodowego to nie to samo złoto, przynajmniej jednocześnie. „Oficjalne” rezerwy złota kontrolowane przez CBR są piątymi co do wielkości na świecie, choć po styczniowej sprzedaży, rezerwy Chin (2307,5 t) są już tuż za rosyjskimi. Zarówno w przypadku Rosji i Chin pojęcie oficjalnych rezerw, traktowane jest z przymrużeniem oka.

Największe rezerwy złota i ich udział w rezerwach walutowych
Lp.PaństwoTony złotaUdział w rezerwach (%)
1 USA 8133,5 78,50%
2 Niemcy 3350,3 77,60%
3 Włochy 2451,8 74,40%
4 Francja 2437 75,10%
5 Rosja 2317,2 48,31%
6 Chiny 2306,4 6,70%
7 Szwajcaria 1039,9 11,20%
8 Indie 880,2 13,20%
9 Japonia 846 6,90%
10 Turcja 644,3 48,80%
11 Holandia 612,5 72,70%
12 Polska 550 28,20%
13 EBC 506,5 12,30%
Dane WGC, NBP, CBR oraz PBOC, stan na styczeń 2026 r.

W przypadku Rosji są jeszcze rezerw zgromadzone w Narodowym Funduszu Dobrobytu, którymi zarządza Ministerstwo Finansów. W maju 2022 roku Fundusz zasilany nadwyżkami ze sprzedaży ropy i gazu posiadał 554,9 tony złota. W czasie wojny jego aktywa są upłynnianie by finansować deficytowy budżet uginający się pod ciężarem sankcji i niskich cen ropy. Na koniec 2025 r. złota w funduszu miało zostać już tylko 160 ton.

W połowie stycznia bieżącego roku Ministerstwo Finansów Rosji informowało, że będzie do 5 lutego sprzedawać z Funduszu  juany i złoto o wartości 12,8 mld rubli (165 mln dolarów) dziennie, czyli łącznie 192,1 mld rubli (2,48 mld dolarów). Stąd też należy spodziewać się w przyszłości kolejnych doniesień o sprzedaży rezerw złota przez Bank Centralny w ramach operacji lustrzanych, jeśli płynność rynku na to pozwoli.

Trzecim, ale najmniej udokumentowanym rezerwuarem narodowego złota w Rosji jest Państwowy Fundusz Metali Szlachetnych i Kamieni. Fundusz ten przechowuje nieujawnioną publicznie ilość kruszcu i dysponuje szerokimi uprawnieniami. Może m.in. skupować złoto o niestandardowej jakości pod względem tzw. "Good Delivery". Co jakiś czas ogłasza chęć zakupu kolejnych sztbake złota. Metal ten, na mocy specjalnej ustawy z 2022 roku, może zostać w każdej chwili wykorzystany decyzją Władimira Putina, jeśli będzie tego wymagał interes narodowy.

Sytuacja wymaga płacenia złotem

Wymaga tego teraz, gdy gospodarka jest przestawiona na tryb wojenny, a sytuacja na rynku ropy i gazu oraz nałożone sankcje ograniczyły dochody budżetowe. Wydaje się, że na taki scenariuszu Rosja przygotowywała się latami. Przypomnijmy, że w maju 2021 roku, czyli na wiele miesięcy przed inwazją na Ukrainę, Rosjanie zrestrukturyzowali portfel Funduszu Dobrobytu Narodowego tak, by składał się on w 60 proc. z chińskiego juana oraz w 40 proc. ze złota, jako jedynych płynnych aktywów.

Przez ponad dekadę przed wojną, zwłaszcza po kryzysie finansowym w 2008 r. i nałożeniu pierwszych sankcji w 2014 roku, Rosja intensywnie dedolaryzowała swoje zasoby finansowe, dodając do rezerw więcej kruszcu niż jakikolwiek inny kraj na świecie.

Jeszcze w połowie 2013 r. złote rezerwy Banku Centralnego Rosji wynosiły mniej niż 1000 ton. Pięć lat wcześniej było to mniej niż 500 ton. Bazując na danych raportowanych do MFW widać jak Rosja przez lata gromadziła złoto przygotowując się na konfrontację z Zachodem. Teraz po prostu z niego korzysta, tym bardziej że jego ceny są rekordowo wysokie.

Aktywa Funduszu Dobrobytu muszą być sprzedawane, aby zrekompensować niższe dochody z węglowodrów. Dochody z ropy naftowej i gazu wyniosły w ubiegłym roku 8,4 biliona rubli (108,4 miliarda dolarów), co stanowi najgorszy wynik od 2020 r. i o ok. 2,5 biliona rubli (32,3 miliarda dolarów) niższy od pierwotnych prognoz Ministerstwa Finansów, informował „The Moscow Times”.

Jednocześnie Rosja nie chce „przepalać” nadmiernie swoich rezerw w juanach. Sprzedaż waluty z funduszu pozostaje narzędziem służącym Rosji do łagodzenia wahań kursowych, biorąc pod uwagę niską płynność rynku po wyjściu inwestorów zagranicznych. Rezerwy są po prosty narzędziem wykorzystywanym przez Rosję w obliczu międzynarodowych sankcji i ograniczeń w dostępie do rynków finansowych.

Władze zmuszone są zapożyczać się niemal wyłącznie na rynku wewnętrznym. Tam z kolei panują drakońskie warunki – stopy procentowe są ekstremalnie wysokie i obecnie wynoszą aż 15,5 proc. (choć spadają z 21 proc . w maju 2025 r.). W efekcie, państwowe obligacje i inne instrumenty dłużne, które skupują krajowe banki są dla rządu mało atrakcyjnym rozwiązaniem. Ponadto, dalsze, agresywne zapożyczanie się rządu na rynku krajowym potęguje i tak już silną presję inflacyjną, uderzając rykoszetem w portfele zwykłych obywateli.

Funduszu Dobrobyty Narodowego na wykończeniu

Złoto pozostaje więc pierwszym wyborem wśród płynnych aktywów do sfinansowania rosyjskich potrzeb. A potrzebny są coraz większe. Jak informuje Ośrodek Studiów Wschodnich władze Rosji osiągnęły w zasadzie granice swoich możliwości finansowych, a dalsze zwiększanie wydatków generować będzie coraz poważniejsze wyzwania dla gospodarki. Wojna pozostaje najważniejszym priorytetem Kremla i na jej finansowanie sięga do strategicznych rezerw złota, korzystając na jego rekordowych cen.

OSW. :Budżet Rosji na 2026 rok: rosnące problemy finansowe i stagnacja gospodarki

Jak przekazał OSW, zgodnie z ocenami rządu na koniec 2025 roku w FDN pozostawało 3,8 bln rubli w płynnych aktywach, lecz po uwzględnieniu zaplanowanych inwestycji w projekty infrastrukturalne – już tylko 2,9 bln rubli (37 mld dolarów). „Rezerwy te nie gwarantują władzom komfortu w 2026 r. i mogą nie wystarczyć na pokrycie luki w dochodach z sektora naftowo-gazowego wynikłej z ewentualnego głębokiego spadku cen ropy naftowej” – informuje w swoim opracowaniu OSW.

Podobnie uważają analitycy Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku, którzy w raporcie opublikowanym 29 stycznia tego roku, cytowaym przez united24media, ostrzegli że rosyjskie rezerwy płynności w Narodowym Funduszu Dobrobyt mogą wyczerpać się w ciągu mniej niż półtora roku, jeśli utrzymają się niskie ceny ropy naftowej.

Czy zatem Kreml zdecyduje się sięgnąć głębiej do strategicznych rezerw banku centralnego, gdy zasoby Narodowego Funduszu zostaną wyczerpane? Śledzenie komunikatów banku może być jedną ze wskazówek tego, jak presja gospodarcza na Kreml przybiera na sile. Bo że przybiera z każdym rokiem nie ulega wątpliwości. Wojna ma swoją cenę, którą Rosja płaci, także w złocie.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Pobożne życzenia towarzyszu Kubicki. Zajmij się lepiej bankructwem Polski, żeby cię nie zaskoczyło.
tomitomi
tak , jak wcześniej pisałem , byli i przygotowani i zabezpieczenie , bo gejostwa nie robili !
..i to jest klucz do sukcesu : normalne zachowanie w poczynaniach w czasie !
mirek6504
Najlepsze to jest ten # 1 ,,,w 1978 było 8133 ton i w 2025 jest 8133,, nasuwa sie pytanie to gdzie NBP kupił zloto ze ma kwity z USA ,,,
samsza
to putinowcy windują ceny złota, ok
sterl
Sprzedali może około 9 ton a wydobywają rocznie i nie sprzedają ponad 200 ton złota ?
marianpazdzioch
A średnia emerytura 700 zł.
sterl odpowiada marianpazdzioch
Jeżeli tam podatek od 100000 zł pensji jest 13% a najwyższy podatek to 22% to każdy sam składa tam na swoją emeryturę, a od państwa dostaje tylko zasiłek ? Szczerze to wolałbym 45 lat płacić 13 % i sam odkładać np w złocie lub nieruchomościach niż płacić 45% przez 45 lat i dostać kilka lat przed śmiercią trochę wyższą emeryturę? ..?
marianpazdzioch odpowiada sterl
Czym oni was tam karmią?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
sterl
Też bym chciał żeby banderowcy oddali władzę prawdziwym Ukraińcom i skończyli z wojnami...

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki