BIK: Kredyty hipoteczne nadal sprzedają się świetnie

analityk Bankier.pl

W październiku 2018 r. o kredyt mieszkaniowy zawnioskowało 36,3 tys. osób, donosi Biuro Informacji Kredytowej. To o 13,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnia kwota wnioskowanego kredytu zbliża się do 260 tys. zł.

Rynek kredytów hipotecznych na razie nie stygnie. W II kwartale 2018 r. do kredytobiorców trafiło 14 mld zł finansowania. Druga połowa roku jest zwykle słabsza dla banków, ale Biuro Informacji Kredytowej prognozuje, że ten rok może okazać się najlepszy w dekadzie dla kredytodawców pod względem wyników sprzedaży. Diagnozę potwierdzają wyniki najnowszego odczytu BIK Indeks – Popytu na Kredyty Mieszkaniowe.

(YAY Foto)

Popyt na kredyty hipoteczne nie słabnie, chociaż w październiku odczyt indeksu był niższy niż we wrześniu. Październikowy wskaźnik wyniósł +17,4 proc., co oznacza, że banki przesłały do biura zapytania związane ze zobowiązaniami hipotecznymi na kwotę wyższą o 17,4 proc. niż w październiku 2017 r. W stosunku do września odnotowano spadek o 6,2 pp.

Łącznie o kredyt mieszkaniowy w minionym miesiącu zawnioskowało 36,38 tys. osób. Rok wcześniej, w październiku 2017 r., liczba zainteresowanych zaciągnięciem zobowiązania była niższa o niemal 4 tys. osób i wyniosła 32,13 tys.

Średnia kwota wnioskowanego kredytu była w wyższa o 8,4 proc. niż rok wcześniej. Wyniosła 258,4 tys. zł. Trend wzrostu tej wartości utrzymuje się już od dłuższego czasu. Jak wskazują analitycy BIK, wynika on zarówno z rosnących cen nieruchomości, jak i poprawiającej się sytuacji finansowej gospodarstw domowych, skutkującej wzrostem zdolności kredytowej.

Przypomnijmy, że Biuro Informacji Kredytowej monitoruje dane o zapytaniach spływających z banków oraz SKOK-ów i na tej podstawie przygotowuje BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Klienci wnioskujący o finansowanie hipoteczne sprawdzani są przez banki w BIK-u, a biuro otrzymuje m.in. dane dotyczące wysokości potencjalnego zobowiązania. Do obliczenia indeksu brane są kredyty o kwotach poniżej 1 mln zł i z wyłączeniem wielu zapytań o tego samego klienta w ciągu kolejnych 90 dni (co pozwala wykluczyć efekt wynikający z częstej praktyki starania się o finansowanie w kilku bankach jednocześnie).

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 mocny79

Ludzie biorą kredyty bo chcą mieć własne mieszkanie. dla mieszkania i samochodu są w stanie wpakować się nawet w bardzo niekorzystną ofertę. Nie dziwi mnie to bardzo, na szczęście sama dostałem w spadku mieszkanie, które sprzedałem i udało mi się z tych pieniędzy i środków własnych kupić nowe mieszkanie od Robyga w stolicy.

! Odpowiedz
8 53 rekin1986

Bierzta bo reszta komu jeszcze komu bo idę do domu . Ale będzie kwik jak się zaczną podwyżki stóp procentowych i bym się nie zdziwił jak by to było w połowie 2020 roku tuż po wyborach prezydenckich to by było wesoło kredyty frankowe wersja 2.0

! Odpowiedz
29 6 jasiek2017

Podwyzki stop % najbardziej martwia kupujacych za gotowke.

! Odpowiedz
36 8 jasiek2017 odpowiada jasiek2017

Poza tym, jesli wzrosna stopy % (a wzrosna kiedys tam) to jeszcze mniej osob bedzie stac na kredyt i beda musieli wynajmowac mieszkania/pokoje co doprowadzi do wzrostu cen najmu. Koncowo wlasciciele mieszkan na kredyt i tak wyjda na swoje wiec problem wyzszych stop % moze jedynie martwic tych, ktorzy kupili dla siebie aby mieszkac. Ale tu patrzy sie inaczej i nawet troche wyzsza rata nie stanowi problemu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 17 rekin1986 odpowiada jasiek2017

Dla takiej osoby nie ma znaczenia ile płaci bo kupuje to na całe życie jeżeli nie dla siebie to dla swoich dzieci lub wnuków za 30 lat inflacja te pieniądze zje całkowicie a zabudowa zostanie najgorzej ma ten co bierze kredyt na 120 wypłat nie daj Boże ze 4 podwyżki stóp procentowych i cena nieruchomości wypłata x 200 a po obniżce x 300 nie wiem kto przy zdrowych zmysłach dzisiaj kupuje nieruchomości na kredyt ze współczynnikiem powyżej wynagrodzenia x 60 na singla lub 120 na parę

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 4 jasiek2017 odpowiada rekin1986

Kupuja Ci, ktorzy chca zarabiac na nieruchomosciach.

! Odpowiedz
4 6 kmierz odpowiada jasiek2017

A ja Ci zaplusuję komentarz, bo najprawdopodobniej w większości przypadków jest właśnie tak jak piszesz. Tak samo chcieli zarobić klienci Get Back, Amber Gold, Banku Staropolskiego... Kto by nie chciał zarabiać?

! Odpowiedz
1 4 rekin1986 odpowiada jasiek2017

Z tym , że kupują Ci którzy chcą zarobić na wynajmie to tez jest nie do końca tak jak by się mogło wydawać bo wystarczy ,że zmienią opodatkowanie takiej nieruchomości na kataster od wartości i się wszystkim nieruchomości odbija czkawka i jak szybko weszli tak szybko wyjdą

W Londynie kataster jest wyższy niż wszystkie podatki razem wzięte PIT CIT VAT a cena nieruchomości równa wypłata x 200 dolicz kredyt i kataster to nieruchomość przepłacacona pieciokrotnie jak zliczysz wszystkie koszty a na koniec jeszcze odlicz amortyzacje 1.5 procenta rocznie to sie okaze ze dopiero jest cyrk na kółkach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 jasiek2017 odpowiada rekin1986

Same czarne chmury czyli typowy komentarz Polaka. Jak to jak tamto. Faktycznie w Londynie nieruchomosci sa juz tak tanie, ze moze je kupic kazdy )))))
Jezeli jest tam kataster (nie wiem) to juz nikt nie ciagnie do Londynu, po co tam mieszkac, inwestowac. Londyn chyli sie ku upadkowi hahahah

! Odpowiedz