Cena ulubionego składnika hipsterskich sałatek niebawem znajdzie się na tej samej półce co trufle czy kawior ze ślimaka. Z najnowszego raportu londyńskiej organizacji Christian Aid "Zgnieciony: wyzwanie klimatyczne dla awokado" wynika, że smaczliwka wdzięczna będzie kosztować znacznie więcej niż dzisiejsze 6 zł.


Plantacje awokado są szczególnie wrażliwe na zmiany klimatyczne, gdyż cechuje je duże zapotrzebowanie na wodę. Naukowcy twierdzą, że do 2050 roku największe na świecie regiony znane z uprawy "zielonego zdrowego tłuszczu" zmniejszą się nawet o 41 proc. ze względu na postępujące przesuszenie gleby. Na przykład Michoacan, kluczowy dla uprawy awokado w Meksyku, będzie zmuszony zmniejszyć swoje obszary upraw o 59 proc., w przypadku gdy średnia temperatura globalna utrzyma się poniżej 2 stopni C.
- Są to bardzo spragnione rośliny, nieprzystosowane do cieplejszej i podatnej na suszę planety, ku której zmierzamy. Awokado może być tzw. superfoodem, ponieważ zawiera witaminy i minerały niezbędne dla zdrowia człowieka i jest pożywne, ale jego kryptonitem są zmiany klimatyczne - wyjaśnia Mariana Paoli, rzeczniczka Christian Aid w "Daily Mail".
W przypadku przedłużających się upałów drzewa awokado mogą mieć problem ze wzrostem i owocami. Raport wskazuje, że podobny los czeka kawę i orzechy kakaowca.
Meksyk dominuje obecnie na rynku eksportu awokado z 44 proc. udziałem wartym 3,25 mld dolarów, wyprzedzając tym samym Peru, Hiszpanię, Chile i Kolumbię.

Wojna pokoleniowa o awokado
W 2017 roku australijski milioner Tim Gurner wywołał burzę, twierdząc, że gdyby millenialsi rozgniatali mniejszą liczbę awokado na tostach, byłoby stać ich na mieszkania.
opr. aw





























































