Litwa nie otrzymała dotąd od Stanów Zjednoczonych prośby o zgodę na tranzyt przez jej terytorium białoruskich nawozów przeznaczonych na rynek amerykański – poinformował we wtorek premier Mindaugas Sinkeviczius.


„Nie było takiej prośby” – powiedział dziennikarzom, pytany o ewentualny tranzyt nawozów przez Litwę. Prezydent Donald Trump poinformował w poniedziałek, że USA pracują nad „potężnym układem” dotyczącym importu potażu z Białorusi. Zaznaczył, że ceny nawozu będą znacznie niższe niż tego z Kanady.
Przewodniczący Sejmu Juozas Olekas oświadczył we wtorek, że polityka Litwy w sprawie sankcji wobec białoruskich nawozów potasowych pozostaje niezmienna. Według niego „różne rozważania i decyzje” będą możliwe dopiero po zakończeniu wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Litwa zablokuje amerykańsko-białoruski interes nawozowy?
Minister spraw zagranicznych Litwy Kestutis Budrys oznajmił we wtorek, że żadne państwo UE nie może być stroną porozumienia negocjowanego przez USA w sprawie importu białoruskich nawozów ze względu na unijne sankcje.
Sankcje na białoruskie nawozy potażowe zainicjowała administracja byłego prezydenta USA Joe Bidena w 2021 r., gdy Aleksander Łukaszenka ogłosił się zwycięzcą w sfałszowanych wyborach prezydenckich. W 2022 r. sankcje na białoruskie nawozy nałożyła również UE. W ich efekcie Litewskie Koleje (LTG) rozwiązały umowę o tranzycie nawozów z państwowymi kolejami na Białorusi, która obowiązywała do końca 2023 r. Wiosną br. USA zniosły sankcje na szereg największych białoruskich przedsiębiorstw nawozowych w wyniku układu dotyczącego uwolnienia więźniów politycznych.

Z logistycznego punktu widzenia najtańsza droga transportu prowadzi koleją przez Litwę do portu w Kłajpedzie.
W tle wielkie pieniądze, więźniowie i ostra reakcja Kanady
Wpis Trumpa o planach „układu” w sprawie importu potażu z Białorusi pojawił się w poniedziałek, kilka dni po wizycie jego wysłannika Johna Coale'a na Białorusi; doprowadził on wówczas do uwolnienia przez Mińsk kolejnej grupy więźniów reżimu. Coale zapowiedział też dalsze ocieplanie stosunków z Białorusią.
Na słowa Trumpa zareagował premier kanadyjskiej prowincji Saskatchewan Scott Moe, oceniajac, że „kupowanie splamionego krwią potażu od Białorusi to pomaganie Rosji”. Z kolei kanadyjskie media cytowały poniedziałkową wypowiedź przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki, że nawet gdyby Mińsk chciał wejść na zachodnie rynki, to nie ma wystarczającej produkcji.
Potaż, stosowany jako nawóz mineralny w rolnictwie, a także przy wyrobie m.in. szkła, mydła i farb - jest jednym z głównych towarów eksportowych Białorusi. Kanada jest największym eksporterem potażu na świecie, a 53 proc. kanadyjskiego eksportu tej substancji trafiało dotąd do USA.
Z kolei USA 79 proc. potażu importują z Kanady – wynika z danych amerykańskiej służby geologicznej USGS. Kolejne 11 proc. USA sprowadzają z Rosji, a 3 proc. – z Białorusi. Białoruś jest po Kanadzie największym światowym producentem potażu.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)
aki/ just/






























































