

Najwcześniej 4 grudnia poznamy wyniki sejmowego audytu dotyczącego poselskich wyjazdów. Jak czytamy w komunikacie Kancelarii Sejmu, sprawę zagranicznych delegacji posłów w ciągu całej kadencji - czyli ostatnich 3 lat - analizuje zespół sejmowych audytorów.

Wczoraj spotkali się z wyznaczonymi do obserwacji jej prac przedstawicielami Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, reprezentującymi wszystkie kluby.
Posłowie zapoznali się z wynikami dotychczasowych prac komisji i wyrazili oczekiwanie, że kontrola będzie kontynuowana - czytamy w komunikacie. Napisano w nim także, że termin następnego spotkania wyznaczono na 4 grudnia. Wtedy posłowie zapoznają z ostatecznym protokołem z kontroli oraz wnioskami komisji - głosi sejmowy komunikat.
Zobacz także
Kolejni posłowie mają na swoim koncie nadużycia
Tymczasem reporterzy radia ZET ustalili, że kolejni posłowie mają na swoim koncie nadużycia na delegacjach. Reporterzy poznali wstępne wyniki audytu, który marszałek Sejmu zarządził po tym jak Radio ZET ujawniło „aferę madrycką”.

Pierwszy to bardzo znany poseł PiS i w stosunku do niego audytorzy praktycznie nie mają wątpliwości, że nadużywał sejmowych pieniędzy, rozliczając delegacje. Druga osoba to mało znany poseł PO. On ma na sumieniu dużo mniej i w jego przypadku chodzi o wątpliwie rozliczane końcówki delegacji.
Audyt zlecił marszałek Sejmu po ujawnieniu wyprawy byłych posłów Prawa i Sprawiedliwości - Adama Hofmana, Mariusza Antoniego Kamińskiego i Adama Rogackiego - do Madrytu na posiedzenie jednej z komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Wszyscy trzej zgłosili w Sejmie, że pojadą samochodem, na co wzięli po kilka tysięcy zaliczki z parlamentarnej kasy. Do Madrytu polecieli jednak tanimi liniami lotniczymi, z żonami. W służbowym spotkaniu udziału nie wzięli, mieli podpisać tylko listę obecności.
IAR/Naukowicz/magos


























































