REKLAMA

Sejm ujawnia dane o podróżach posłów

2014-11-13 08:12
publikacja
2014-11-13 08:12

"Afera madrycka" związana z wyjazdem posłów PiS na Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy otworzyła prawdziwą puszkę Pandory. Sejm opublikował dane dotyczące wyjazdów zagranicznych w obecnej kadencji. W sumie w obecnej kadencji polscy posłowie odbyli 791 podróży zagranicznych, za które polski podatnik zapłacił 8,65 mln zł.

Sejm ujawnia dane o podróżach posłów
Sejm ujawnia dane o podróżach posłów
/ Kancelaria Premiera RP

Sejm ujawnia dane o podróżach posłów (Kancelaria Premiera RP)

Najczęściej podróżujący posłowie

Wśród najczęściej podróżujących posłów przeważają przedstawiciele partii opozycyjnych - w grupie 10 najczęściej wybierających się w delegacje posłów znajduje się tylko jeden poseł koalicji rządzącej (z PO). Opozycję reprezentuje 9 posłów - jeden z Twojego Ruchu, dwóch z SLD i aż sześciu parlamentarzystów z ramienia PiS.

Listę otwiera Tadeusz Iwiński (SLD), który odbył aż 72 podróże, które kosztowały podatników ponad 400 tys. zł. 47 delegacjami może się "pochwalić" Jan Dziedziczak (PiS), który obciążył budżet kwotą 211 tys. zł. Podium zamyka Andrzej Gałażewski (PO) z 36 wyjazdami na koncie, nieznacznie prześcigający eksposła PiS, Mariusza Antoniego Kamińskiego, który wyjeżdżał 35-krotnie. Na piątej pozycji uplasował się Robert Biedroń (Twój Ruch), który w trakcie swojej pierwszej kadencji zdążył wybrać się w podróż 31 razy, za co podatnicy zapłacili ponad 130 tys. zł.

W 30 wyjazdach służbowych wzięła udział była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga (PiS), co obciążyło budżet kwotą 110 tys. zł. Obecny wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich (SLD) wyjeżdżał 29 razy, Adam Rogacki (usunięty z PiS w wyniku "afery madryckiej") i Witold Waszczykowski (PiS) podróżowali 28 razy. Pierwszą dziesiątkę zamyka Łukasz Zbonikowski (PiS), mający za sobą 27 delegacji. Łącznie wyjazdy dziesięciu najczęściej podróżujących posłów kosztowały nas ponad 1,8 mln zł.

Najwięcej delegacji pod względem przynależności partyjnej

Nieco inaczej prezentują się statystyki wyjazdowe, jeśli sprawdzimy, jak często podróżowali posłowie poszczególnych partii. Okazuje się bowiem, że w takim wypadku palmę pierwszeństwa dzierży już partia rządząca. Posłowie Platformy Obywatelskiej w ciągu zaledwie trzech lat zdążyli odbyć 755 wyjazdów służbowych, za które podatnicy zapłacili niebagatelną kwotę 3,2 mln zł. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z liczbą 579 wyjazdów o łącznym koszcie 2,6 mln zł. Posłowie SLD, których reprezentacja w Sejmie jest niemal 6-krotnie mniejsza niż posłów PiS, skorzystali z możliwości wyjazdu aż 227 razy, czyli zaledwie 2,5 raza mniej.  

Statystyczny poseł PiS wybrał się w podróż 3,7 razy (niemal tyle samo co poseł PO), podczas gdy przedstawiciel SLD aż 8,4 razy. Mniejsze wrażenie robią już "osiągnięcia" parlamentarzystów PSL, SP i posłów niezrzeszonych. Jest to kolejno 99 wyjazdów, 61 i 25. Łącznie turystyka sejmowa kosztowała nas ponad 8,6 mln zł, a posłowie wybrali się w podróż 1874 razy. Przypomnijmy, że od zaprzysiężenia obecnego składu Sejmu minęło trochę więcej niż 3 lata a dokładnie 1101 dni (stan na 13 listopada).

Podróże Ewy Kopacz

Obecna minister, uprzednio piastująca stanowisko marszałka Sejmu, jak wynika z upublicznionego zestawienia, w ciągu obecnej kadencji Sejmu uczestniczyła w 15 podróżach służbowych. Łącznie na wszystkie te zagraniczne pobyty wydano niemal 50 tys. zł. W kwocie tej mieszczą się m.in. oficjalne wizyty marszałka Sejmu w Czechach, na Łotwie, we Włoszech, Szwecji, Estonii i w Chinach. Całkowite koszty wyjazdu były w tych przypadkach mocno rozbieżne - od raptem 81 zł za wyjazd do Pragi do prawie 17 tys. zł za pobyt w Nowym Jorku.

Oprócz oficjalnych wizyt w roli marszałka, Ewa Kopacz odwiedziła m.in. Stany Zjednoczone, uczestnicząc w VII Spotkaniu Kobiet - Przewodniczących Parlamentów (ten 5-dniowy pobyt kosztował ok. 17 tys. zł) czy Rzym, gdzie wzięła udział w uroczystościach kanonizacyjnych papieża Jana Pawła II (koszt 3-dniowego pobytu 7,5 tys. zł).

Wybrane podróże (marszałek) Ewy Kopacz w liczbach

Liczba wizyt w tej kadencji

15

Najdroższa podróż (całkowity koszt)

Stany Zjednoczone, Nowy Jork – 17.013,54 zł

Najtańsza podróż (całkowity koszt)

Czechy, Praga – 81,13 zł

Najdroższa hotelowa noc

Litwa, Wilno – 2838,51 zł

Średni koszt wyjazdu

3314,34 zł

Źródło: Bankier.pl - opracowanie własne na podstawie zestawienia "Wyjazdy posłów VII kadencja"

Dokąd jeżdżą posłowie?

Cele podróży są bardzo różne. Od spotkań Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, po spotkania z Polonią, posiedzenia i misje OBWE. Zdarzają się też wyjazdy w egzotyczne z naszej perspektywy miejsca jak Kampala, Johanesburg, Meksyk, Adis Abeba, Abudża i Lusaka. Koszty wyjazdów też są bardzo różne. Najwięcej zapłaciliśmy za pięciodniowy pobyt posła Adama Szejnfelda z PO w Meksyku w 2012 roku - ponad 27 tysięcy złotych. Zdarzały się też grupowe wyjazdy np. na spotkanie Unii Międzyparlamentarnej oraz spotkanie Stowarzyszenia Sekretarzy Generalnych, gdzie delegacja dla każdego posła kosztowała od 19 do 26 tysięcy złotych. Rekordzistą pod względem sumy kosztów podróży jest poseł Tadeusz Iwiński z SLD. Jego delegacje kosztowały Sejm w sumie ponad 320 tysięcy złotych.

Zastanawiająca jest też różnica zarówno w kosztach delegacji w ten same miejsca, nawet w ramach jednej delegacji oraz to, na czyje zaproszenie jeżdżą posłowie. Najbardziej interesujące pozycje to: "Na zaproszenie prezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Łodzi", "Misja obserwacyjna startu statku ATV w Kourou (Gujana Francuska), na zaproszenie Francuskiej Grupy do Spraw Kosmosu", "Na zaproszenie p. J.J. Dordaina'a Dyrektora Generalnego Europejskiej Agencji Kosmicznej do udziału w misji obserwacyjnej startu rakiety Soyuz wynoszącej statek kosmiczny Gaia z bazy ESA w Kourou", "Na zaproszenie Klubu Gazety Polskiej w celu odbycia cyklu spotkań otwartych z Polakami zamieszkałymi w Chicago", "Promocja Piłkarskich Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 i Turniej Piłkarski - wyjazd w składzie Delegacji Prezesa Rady Ministrów". Co ciekawe, w części wyjazdów opisanych jako "wyjazd w składzie delegacji Prezesa Rady Ministrów" Sejm płacił za koszty przejazdu (nawet do 23 tysięcy złotych za osobę), w innych widnieje kwota zero złotych. Wyjazd na Filipiny wicemarszałka Jerzego Wenderlicha (SLD) oraz posła Adama Szejnfelda (PO) na spotkanie w tamtejszej Izbie Reprezentantów oraz uroczystości w filipińskim MON kosztował prawie 46 tys.

Osobna kwestia to podróże samochodami. Rekordzistami tutaj są byli posłowie PiS-u: Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński oraz Adam Rogacki. Z dokumentacji wynika, że najdalej samochodem wybrali się do Madrytu. W sumie Adam Rogacki odbył 27 różnych wyjazdów, Mariusz Antoni Kamiński - 24, a Adam Hofman - 20 wyjazdów.

5 najbardziej egzotycznych podróży służbowych posłów

Jak wynika z zestawienia kosztów służbowych wyjazdów polskich posłów VII kadencji, w swoich służbowych podróżach posłowie nie stronią od egzotycznych kierunków. Na liście służbowych wyjazdów pojawiły się m.in. Senegal, Nigeria czy Zambia.

Jedna z ciekawszych pozycji w tym zestawieniu to Gujana Francuska. Na zaproszenie Francuskiej Grupy do Spraw Kosmosu, w misji obserwacyjnej statku kosmicznego uczestniczyła chwaląca się przede wszystkim sukcesami na polu rachunkowości i podatków posłanka Platformy Obywatelskiej Bożena Szydłowska.

Dla niektórych polityków taka wyprawa to prawdziwy powrót do domu. Tak było m.in. w przypadku jednego z posłów z klubu Platformy Obywatelskiej - urodzony w Zambii Killion Munyama odwiedził swoją ojczyznę, uczestnicząc w "misji gospodarczej Ursus SA do Zambii". Na początku tego roku odwiedzał również sąsiedni Mozambik. W podróż w rodzinne strony wybrał się również poseł John Godson. "Zacieśniając polsko-afrykańską współpracę gospodarczą" na zaproszenie Łódzkiej Izby Gospodarczej, odwiedził on Nigerię, za co pobrał dietę w wysokości 673,94 zł.

5 najbardziej egzotycznych podróży służbowych posłów

Lp.

Kierunek

Skład delegacji

Powód

Łączny koszt wyjazdu

1.

Senegal - Dakar

pos. Tadeusz Iwiński (SLD)

Seminarium Stowarzyszenia Europejskich Parlamentarzystów na rzecz Afryki

8954,08 zł

2.

Gujana Francuska -
Koruou

pos. Bożena Szydłowska (PO)

Misja obserwacyjna startu statku ATV w Kourou na zaproszenie Francuskiej Grupy do Spraw Kosmosu

3606,21 zł

3.

Mozambik - Maputo, Nampuli, Tete

pos. Killion Munyama (PO)

Na zaproszenie Marszałka Województwa Wielkopolskiego w celu wzięcia udziału w misji wielkopolskich przedsiębiorców do Mozambiku w ramach projektu rządowego "Go Africa"

2257,71 zł

4.

Zambia - Lusaka

pos. Killion Munyama (PO)

Misja gospodarcza URSUS SA

1740,7 zł

5.

Nigeria - Abudża

pos. John Abraham Godson (PO)

Udział w misji organizowanej przez Łódzką Izbę Gospodarczą, której celem jest zacieśnienie polsko-afrykańskiej współpracy gospodarczej

673,94 zł

/mz/mwc/ff/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy

Komentarze (61)

dodaj komentarz
~gadzin
Rząd musi zacząć walkę z tym przemytem i szarą strefą. trzeba więcej przemytników łapać. Granice uszczelnić. Bo Ci bandyci swoimi superbrykami się tu rozprzestrzeniają. Trzeba jednak podziękować rządzącym, że wreszcie przestali podnosić podatki na papierosy. Co roku ich cena rosła bo Unia podobno tak chciała. Tymczasem co biedniejszy Rząd musi zacząć walkę z tym przemytem i szarą strefą. trzeba więcej przemytników łapać. Granice uszczelnić. Bo Ci bandyci swoimi superbrykami się tu rozprzestrzeniają. Trzeba jednak podziękować rządzącym, że wreszcie przestali podnosić podatki na papierosy. Co roku ich cena rosła bo Unia podobno tak chciała. Tymczasem co biedniejszy chłop to nie kupywał w kiosku a lewiznę na bazarze!http://tnijurl.com/2ea0cecb1a02/
~jarek
a wypad rudego kołka do peru ? pamietamy 2 tygodniowe wakacje rudego i jego dworu za 1.5 mln zl
~yonkish
ciebie pisdzielcu to tylko do Tworek zawiozą
~qaduq
Powinniśmy domagać się raportu o celowości wyjazdów i wprowadzenia jasnej procedury, które wyjazdy są traktowane jako celowe. Problem nie polega na egzotycznych wyjazdach do Zambii, tylko na efektach, które często owocują dopiero po latach. Same koszty wyjazdów, wbrew pozorom, nie są wygórowane. Warto sprawdzić, czy te wyjazdy kogokolwiek Powinniśmy domagać się raportu o celowości wyjazdów i wprowadzenia jasnej procedury, które wyjazdy są traktowane jako celowe. Problem nie polega na egzotycznych wyjazdach do Zambii, tylko na efektach, które często owocują dopiero po latach. Same koszty wyjazdów, wbrew pozorom, nie są wygórowane. Warto sprawdzić, czy te wyjazdy kogokolwiek w samym Sejmie i w instytucjach, zabiegających o wyjazd posłów, tak naprawdę zainteresowały. Ciekaw jestem, na ile wyjazdy posła Biedronia poprawiły obraz naszego ksenofobicznego kraju. W internecie powinny zostać opublikowane wszystkie relacje z zagranicznych służbowo opłaconych wizyt na osobnej zakładce sejmowej i prywatnych stronach posłów
metaxa
Najgorsze jest to że elektorat nie wyciągnie wniosków, te podróże to nie jest jednorazowy wybryk ale perfidne działanie przez 3 lata, to powinno być najlepszym wskaźnikiem uczciwości naszych polityków.Warto dodać kto znalazł się na "honorowej liście"- Przemysław Wipler z Nowej Prawicy- nie wziął ani złotówki z pieniędzy Najgorsze jest to że elektorat nie wyciągnie wniosków, te podróże to nie jest jednorazowy wybryk ale perfidne działanie przez 3 lata, to powinno być najlepszym wskaźnikiem uczciwości naszych polityków.Warto dodać kto znalazł się na "honorowej liście"- Przemysław Wipler z Nowej Prawicy- nie wziął ani złotówki z pieniędzy podatników na podróże służbowe.
~ser
zona dostała 12 zł doemerytury ,takie mamy panstwo kopacz a klepie bzdury w telewizji az mnie szlag trafia - reklamy
~TT
Za 673 PLN do Nigerii? Tyle to wyjazd do zakopanego kosztuje Polaka. Za 1 dzień delegacji w Niemczech pracownik firmy (nawet zwykły fizyczny, stawki diet reguluje prawo) dostaje 49 euro plus zakwaterowanie (pokój w pensjonacie w Bawarii firma wynajmowała mi za 54 € a jestem zwykłym fizycznym pracownikiem). Wychodzi zatem, że albo Za 673 PLN do Nigerii? Tyle to wyjazd do zakopanego kosztuje Polaka. Za 1 dzień delegacji w Niemczech pracownik firmy (nawet zwykły fizyczny, stawki diet reguluje prawo) dostaje 49 euro plus zakwaterowanie (pokój w pensjonacie w Bawarii firma wynajmowała mi za 54 € a jestem zwykłym fizycznym pracownikiem). Wychodzi zatem, że albo tam jest na prawdę tanio, albo to najuczciwszy poseł w kraju i sam płacił za większość - jak bym nie liczył mój pobyt za granicą kosztował korporację BMW jakieś 400 zł/dzień nie licząc zwykłego wynagrodzenia za pracę. Choć pewnie raczej w tym przypadku polski podatnik zapłacił za bilet a za resztę nigeryjski, bo u nich była impreza.
~Wiktor
Należy sprawdzić wszystkich posłów czy za łapówkę nie brali lewych rachunków za hotel wyżywienie i przejazdy oraz lewych rachunków za alkoholowe kolacyjki. Za takie nadużycia za GOMUŁKI poseł Tadeusz Iwiński z SLD dostałby 25 lat ciężkich robót a wicemarszałek Jerzy Wenderlicha (SLD) oraz poseł Adam Szejnfeld z (PO) na 15 lat ciężkich Należy sprawdzić wszystkich posłów czy za łapówkę nie brali lewych rachunków za hotel wyżywienie i przejazdy oraz lewych rachunków za alkoholowe kolacyjki. Za takie nadużycia za GOMUŁKI poseł Tadeusz Iwiński z SLD dostałby 25 lat ciężkich robót a wicemarszałek Jerzy Wenderlicha (SLD) oraz poseł Adam Szejnfeld z (PO) na 15 lat ciężkich robót. Natomiast posłowie z PiS-u: Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński oraz Adam Rogacki to przy tych tuzach to małe rybki.
~otwarty
ale zazdrosc ciemniaków kipi wtych komentarzach. Tak wiec niech zwyciezy klaustrofobia, nacjonalizm oraz zkaz wyjazdów w swiat, bo nikt inny niz sami nie opłacimy tego co musi kosztowac. DURNY TEN NARÓD JAK. Jezdzic nalezy , nawiazywac kontakty i propagowac Polske - ale nie nalezy oszukiwac.Rozumiecie tumany ?!
~qaduq
: )~otwartyCzyżby oświecony nowoczesną energooszczędna żarówką? Słownik wprawdzie ponad poziom rynsztoka, ale mniemanie o sobie kosmiczne. Dyskusja nie o celowościach podróży, tylko o nadużyciu władzy i prywatnej turystyce za nasze, w tym ~oświeconego pieniądze

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki