Armia Pakistanu poinformowała w środę, że dzień wcześniej jej przedstawiciele rozmawiali z indyjskimi wojskowymi na temat ostatnich incydentów zbrojnych w Kaszmirze. Również w środę władze pakistańskiej części regionu zaapelowały o międzynarodową mediację w sporze z Indiami.


Pakistańskie wojsko ocenia, że wtorkowa rozmowa miała rutynowy charakter. Cytowany przez AFP rzecznik armii Pakistanu Ahmed Ćhaudhry oświadczył, że ostatnie incydenty zbrojne wzdłuż tzw. linii kontroli, czyli de facto granicy między obu państwami w Kaszmirze, była przedmiotem "rutynowej rozmowy telefonicznej, które wojskowi obu państw odbywają w każdy wtorek".
Zamach terrorystyczny z 22 kwietnia w miejscowości Pahalgam w indyjskiej części Kaszmiru, w którym zginęło 26 osób, a 17 zostało rannych, wywołał gwałtowny wzrost napięcia w relacjach indyjsko-pakistańskich. Kraje m.in. znacząco obniżyły rangę stosunków dyplomatycznych, a w ostatnich dniach kilka razy doszło do wymiany ognia między ich służbami granicznymi.
Indie uderzą w ciągu najbliższych godzin?
Pakistański rząd poinformował w środę rano, że według informacji posiadanych przez wywiad tego kraju, "Indie zamierzają rozpocząć atak zbrojny w ciągu najbliższych 24-36 godzin". Również w środę o międzynarodową mediację w sprawie uregulowania sytuacji w Kaszmirze zaapelowały władze kontrolowanej przez Pakistan części regionu.
Indie zamykają przestrzeń powietrzną
Zakaz obejmuje zarówno pakistańskie linie lotnicze jak i samoloty wojskowe - podał portal dziennika "Hindustan Times", powołując się na notę wydaną przez rząd w Delhi. Decyzja o zamknięciu przestrzeni pojawiła się osiem dni po ataku terrorystycznym w Pahalgam w indyjskiej części Kaszmiru, w wyniku którego zginęło 26 osób. Po ataku Indie zidentyfikowały jako Pakistańczyków dwóch bojowników podejrzanych o dokonanie zbrodni. Zamach z 22 kwietnia wywołał eskalację nastrojów pomiędzy dysponującymi bronią jądrową rywalami. Indie oskarżyły Pakistan o odpowiedzialność za akt terroru, zaś Pakistan natychmiast te oskarżenia odrzucił. Jego premier Shehbaz Sharif uznał je za "bezpodstawne" i zażądał "neutralnego śledztwa". Premier Indii Narendra Modi obiecał ścigać "terrorystów" i ich wspólników "do końca świata".
Do przeprowadzenia zamachu z 22 kwietnia przyznał się separatystyczny Kaszmirski Ruch Oporu. Organizacja, która powstała w 2019 r., dotychczas była jedną z mało znaczących grup zbrojnych walczących o oderwanie Kaszmiru od Indii. Indie uznały ją za organizację terrorystyczną w 2023 roku.

Status Kaszmiru pozostaje nieuregulowany od powstania niepodległych Indii i Pakistanu w sierpniu 1947 roku. Obecnie, kiedy oba państwa dysponują bronią jądrową, a stoczyły już trzy wojny o kontrolę nad tym regionem, najnowszy wzrost napięcia budzi obawy przed wybuchem kolejnego konfliktu na dużą skalę. (PAP)
piu/ ap/



























































