Arabia Saudyjska po raz pierwszy w historii wypuszcza obligacje. Kraj ten zmaga się z dziurą budżetową spowodowaną niskimi cenami ropy naftowej.
W ubiegłym roku Arabia Saudyjska miała rekordowy deficyt budżetowy w wysokości prawie 100 miliardów dolarów. Od początku roku szuka rozwiązania kłopotów finansowych. Według planu nazywanego "Saudyjska Wizja", do roku 2030 królestwo ma uniezależnić się od dochodów z ropy naftowej.
Wypuszczane na rynek obligacje to papiery pięcio-, dziesięcio- i trzydziestoletnie. Ich wartość to 17 i pół miliarda dolarów. Wcześniej z sukcesem obligacje na rynek wypuścił sąsiadujący z Arabią Saudyjską Katar, który tez boryka się z kłopotami finansowymi.
Zobacz także
Według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ropa naftowa musiałaby podrożeć aż do 80 dolarów za baryłkę, by uratować budżet królestwa. Dzisiaj wartość surowca jest najwyższa od miesięcy i wynosi 52 dolary.
Przypomnijmy, że deficyt budżetowy Rijadu wyniósł w 2015 roku rekordowe 98 mld dol. Już wtedy rząd zapowiedział znaczące ograniczenie wydatków, redukcję wynagrodzeń w sektorze publicznym oraz obniżenie hojnych subwencji na paliwa i wodę.
Jak dotąd rządzący ród Saudów gwarantował sobie spokój społeczny za pomocą hojnych wydatków rządu, subwencji i gwarancji zatrudnienia w rozbudowanym sektorze publicznym.
IAR/Anna Dudzińska/dyd/ny/PAP


































































