Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w środę o ataku na saudyjski tankowiec Wafa na Morzu Czerwonym u wybrzeży saudyjskiego portu Janbu. Atak był elementem blokady floty Rijadu, którą szyiccy rebelianci ogłosili w końcu lipca.


Rzecznik wojskowy Huti, Jahja Sari oświadczył, że grupa „z powodzeniem zaatakowała saudyjski tankowiec Wafa kilkoma pociskami balistycznymi”. Dodał, że był to ósmy zaatakowany saudyjski statek.
Arabia Saudyjska wspiera uznawany międzynarodowo rząd jemeński. Huti, którzy prowadzili przeciwko niemu wojnę domową, usiłują wywrzeć nacisk na Rijad, uniemożliwiając temu czołowemu światowemu eksporterowi ropy transportu surowca na rynki zagraniczne.
Wraz z blokadą przez Iran cieśniny Ormuz, port Janbu stał się głównym punktem eksportu saudyjskiej ropy. Musi ona jednak być transportowana przez cieśninę Bab el-Mandab, położoną na południowym krańcu Morza Czerwonego. Ta strategiczna cieśnina łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim, a poprzez Kanał Sueski – z Morzem Śródziemnym.
Sari stwierdził, że Huti zamierzają zintensyfikować ataki, „aby zamknąć wszystkie punkty dostępu i uniemożliwić (Saudyjczykom) transport” - przekazała AFP.
Według danych śledzącej ruch morski firmy Kpler, między marcem a połową lipca Arabia wysłała przez cieśninę Bab el-Mandab osiem razy więcej ropy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Według Kpler, w kwietniu i maju cały morski eksport ropy naftowej Arabii Saudyjskiej wypłynął z portu Janbu.

Jemeńska wojna domowa po kilku spokojniejszych latach powróciła w ostatnich miesiącach. Wznowiono działania wojenne między jemeńskimi szyickimi rebeliantami a sunnicką Arabią Saudyjską, otwierając nowy front w trwającym od lutego konflikcie między USA, a Iranem.
W odwecie koalicja pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej zaatakowała bazy wojskowe Huti, które zagrażały żegludze na Morzu Czerwonym - przypomniała agencja. (PAP)
os/ kj/





























































