Apple znów najdroższą spółką świata. Przy kapitalizacji giganta z Cupertino nikną nie tylko największe firmy z GPW, ale cały warszawski parkiet.
W sięgnięciu po laur spółki o największej kapitalizacji, technologicznemu koncernowi pomogły słabe wyniki dotychczasowego lidera Exxon Mobile. Paliwowy potentat pochwalił się wczoraj zyskiem na akcję rzędu 1,55 USD na akcję wobec oczekiwań na poziomie 1,9 USD na akcję, przez co jego kurs spadł o 1,1 proc. Wczorajszą sesję Apple zamknął wzrostem o 0,9 proc.
Zmiana na fotelu lidera wśród najwyżej wycenianych spółek świata nastąpiła po tym, jak 3 miesiące temu Exxon wyprzedził Apple.
Wskaźnik ceny do zysku dla obecnego lidera kształtuje się na poziomie 11,4055, a dla wicelidera wynosi 11,9606.
Chiny w odwrocie
Jak wynika z danych zebranych przez International Business Times, w związku ze słabą kondycją chińskiego rynku akcji tym roku po raz pierwszy od 2006 r. na liście 10 spółek o największej kapitalizacji zabrakło spółek z drugiej największej gospodarki świata. Wcześniej w zestawieniu wysoko pojawiały się m.in. PetroChina, China Mobile, China Petroleun&Chemical czy China Construction Bank Corp.
Rozmiary kapitalizacji Apple’a najłatwiej zobrazować przyrównując ją do spółek z warszawskiej giełdy. Najwyżej wyceniany warszawski bluechip - PKO BP (14,8 mld dolarów) – jest wart 27-krotnie mniej niż producentów iPhoneów. Przy gigancie z Cupertino blednie także cały WIG20 (110,4 mld), a nawet cała polska giełda (235 mld)
/mz

























































